OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner
Collaborator
Collaborator
Posty: 1116
Rejestracja: 28 paź 2021, 21:12

OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Obrazek


 

2. Rallye Muratis 2026 (1926)

2.Rajd Muratyki 1926

 

Dzień II

Odcinek Specjalny nr 6

TRUDNOŚĆ I


21 lutego 1926 roku. godzina 19:02


Obrazek


 

Adlernburg -> Kingstong :

Kingstong:

"Szósty odcinek rajdu prowadzi nas przez Kingstong - miasta położonego na styku Wielkiego Północnego Stepu oraz żyznego dorzecza Tulusy. To właśnie tutaj surowy, otwarty krajobraz stepu spotyka się z zielonymi terenami nadrzecznymi, tworząc wyjątkową scenerię dla kolejnych kilometrów sportowej rywalizacji.

Kingstong należy do nielicznych ośrodków w regionie, które zostały zbudowane od podstaw przez koribijskich kolonistów. W przeciwieństwie do wielu okolicznych miast, stanowiących architektoniczną mieszankę tradycji kugarskich i koribijskiej urbanistyki, tutaj dominuje klasyczna, uporządkowana zabudowa charakterystyczna dla Koribii wschodniej. Szerokie ulice, regularna siatka kwartałów i reprezentacyjne place nadają miastu harmonijny, nieco bardziej jednolity charakter."

autor: Albert Fryderyk de Espada

 

Łącznie do pokonania było 913,8 km.

---------


 

UWAGA: TO ODCINEK SPECJALNY NR 6, 2. RALLYE MURATIS 1926 - TUTAJ KIEROWCY DOKONUJĄ WPISU NA FORUM O WSKAZANEJ POWYŻEJ DACIE I GODZINIE... TANKOWANIE JEST DOZWOLONE.

 

 

UWAGA: Podczas tego odcinka możesz użyć następujących grafik:

Obrazek     


  Obrazek


 

Premie Czasowe (Trudność I)

1miejsce: - 3 min.

2miejsce: - 2 min.

3miejsce: - 1 min.

Serdeczne podziękowania dla mecenasów tego wydarzenia:

 



 

Ostatnio zmieniony 18 lut 2026, 14:31 przez Heinz-Werner Grüner, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Piotr Suworow
Rookie
Rookie
Posty: 44
Rejestracja: 13 lut 2026, 19:11

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Piotr Suworow »



Kto ostatni ten kapuje!

Bzium, hop! Pojechały cztery zbóje,

do kolan wisiały ... miecze,

bo to było średniowiecze 🤣🤣
Awatar użytkownika
Piotr vel Bocian
Apprentice
Apprentice
Posty: 155
Rejestracja: 03 sty 2024, 10:49

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Piotr vel Bocian »

Jedziemy dalej!
Awatar użytkownika
Pavel van der Gibson
Explorer
Explorer
Posty: 233
Rejestracja: 10 lip 2023, 16:03

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Pavel van der Gibson »

Awatar użytkownika
Orjon
Contributor
Contributor
Posty: 394
Rejestracja: 23 lis 2022, 22:56

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Orjon »

Trening w WRC 7 wykonany, to może się uda...
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Proficient
Proficient
Posty: 2984
Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Uszanowanie 
  


 




 


Obrazek


AFdeEspada@nordnet.fn


 
Awatar użytkownika
Andrzej Fryderyk
Newbie
Newbie
Posty: 22
Rejestracja: 03 sty 2024, 23:34

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Andrzej Fryderyk »

No chyba działa…
Awatar użytkownika
Daniel Krak
Explorer
Explorer
Posty: 210
Rejestracja: 05 cze 2022, 23:53

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Daniel Krak »

Awatar użytkownika
Izabela Trotylska
Newbie
Newbie
Posty: 24
Rejestracja: 04 wrz 2023, 12:59

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Izabela Trotylska »

Oszukane to forum. 
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: OS6 - Adlernburg -> Kingstong

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Melduję się.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


ODPOWIEDZ

Wróć do „2. Rajd Muratyki”