Wyprawa na biegun

Spółka akcyjna, która za swój cel obrała eksplorację i podbój Pollinu i kosmosu...
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: Wyprawa na biegun

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Na korytarzach statku panowała cisza przerywana jedynie lekkim buczeniem aparatury i okazjonalnym szmerem rozmów w odległych kabinach. W powietrzu unosiła się mieszanka zapachu metalu i olejów technicznych, które świadczyły o wciąż trwających przygotowaniach do wyprawy. W miarę zbliżania się do wybrzeża Nowej Uhrainy, wyczuwalne było narastające napięcie wśród załogi. W centrum dowodzenia kapitan Hevland wraz z kilkoma najwyższymi oficerami omawiał dalszy plan. Rozmowy dotyczyły możliwych trudności w rejonie wód Skytji. Inżynierowie przygotowywali sprzęt na wszelkie ewentualności — od ultradźwiękowych mierników grubości lodu po zaawansowane urządzenia łączności satelitarnej, choć wiedziano, że na tych szerokościach geograficznych nawet one mogły zawieść.

W magazynie technicznym grupa mechaników skończyła przegląd mniejszego pojazdu desantowego, który ma być wykorzystany do zejścia na ląd. Ustalano optymalne trasy i alternatywne opcje komunikacji. Geografowie dostarczyli sporządzone mapy i notatki - choć szczegółowe, wyraźnie miały luki.



Do kajuty Bolesława zapukał bosman Kaspar Darnau.

- Sprzęt jest gotowy. Możesz schodzić ze swoją grupą na ląd - poinformował Darnau.

 

Wybierz swoją prawą lub lewą rękę - możesz, ale nie musisz, zabrać do dwóch poznanych postaci ze sobą na ekspedycję jako współdowódców wyprawy. W wyprawie uczestniczy też grupa mniej istotnych odkrywców, naukowców, inżynierów, logistyków i medyków.

  • Hvartzgshetrk (odkrywca),

  • Kaspar Darnau (marynarz),

  • Iskaridari (inżynier),

  • naukowczyni.

@Bolesław Kirianóo von Hohenburg

 
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Wyprawa na biegun

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

- Dziękuję - wziął rzeczy i zaczął wychodzić, ale zatrzymał się w pół kroku - właściwie... nie chciałbyś pójść z nami i być moją lewą ręką? Jeszcze znalazłbym drugą i moglibyśmy podcast założyć - mówi do Kaspara - Poza tym w tych opuszczonych abachaskich koloniach jest coś więcej niż się wydaje, mówię Ci, a my mamy szansę dowiedzieć się co.

Kiedy szli pokładowymi korytarzami dołączył do nich Hvart, trajkocząc przez cały czas i opowiadając im o wszystkich ostatnich wydarzeniach, na wypadek gdyby zapomnieli. Gdy opuszczali statek, otrzymał już pozwolenie na dołączenie do wyprawy po wielu namowach. Grupa Hohenburga pożegnała się z resztą i wyszła na stały ląd, po czym udała się do bram Staerrbae. Osada nie zajmowała dużej powierzchni, ale widać było, że została dokładnie rozplanowana i dobrze utrzymywana za czasów funkcjonowania. Tu i ówdzie pojawiały się większe budynki, centra badawcze, czy nawet niewielkie bloki mieszkalne, a wszystko zamarznięte na kość i dawno opuszczone. Korzystając z częściowo zamazanych już tabliczek informacyjnych, zorientowali się, że muszą iść mniej więcej na środek miejscowości, gdzie znajdowała się główna baza władz kolonialnych połączona z dużą placówką badawczą i lokalnym urzędem miejskim. Dotąd nie widzieli żywego ducha, ale wnioskowali, że jeżeli ktoś miał przetrwać, to schronił się właśnie tam. Podążyli zatem na północny-zachód, licząc, że zdążą rozbić obóz przez zamiecią...



Jedna z dróg, którą poruszała się grupa w stronę centrum miasta.


 


Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
Prokrustir
Newbie
Newbie
Posty: 1
Rejestracja: 21 lis 2024, 23:30

Re: Wyprawa na biegun

Post autor: Prokrustir »

Wieści o wyprawie dotarły dalej na zachód wywołując poruszenie.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2024, 23:55 przez Prokrustir, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nordacka Misja Cywilizująca”