Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Moderator: Moderator w Winkulii

Awatar użytkownika
Burek
Community Regular
Community Regular
Posty: 1327
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Burek »

Elisa Kirianóo von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 11:17W tym dołącze się do rozmowy: Panowie do rzeczy powiem. Trzeba było pomyśleć w ramach Traktatu NUI tak mówiąc aby dostosować te prawo do wymóg w klauzuli wykonalność w prawie w Ustawie o Nowej Konstytucji można to wpisać normalnie: Do kostytucji o Traktacie NUI wpisać ten projekt Kodeksu Cywilnego ale w przepisach w tym połączyć z Kodeksem Karnym o charakterze  obywatel może stracić prawo głosu w wyborach , lub trzeba zreformować prawo ten projekt Kodeksu Cywilnego do nowej Konstytucji. Albo ktoś złamie z obywateli ten Kodeks Cywilnego i to wynosi Kodeks Karny bo złamał Konstytucję i także nawet (Traktat NUI połączony z tym Kodeksu Cywilnego) w tym przypadku może obywatel stracić prawo głosu - obywatel i sprawa wyjaśniona


Tylko, że NUI w założeniu ma raczej nie ingerować w takie sprawy wewnętrzne państw członkowskich.
Awatar użytkownika
Użytkownik Usunięty 233511
Experienced
Experienced
Posty: 5155
Rejestracja: 28 maja 2026, 21:34

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Użytkownik Usunięty 233511 »

Elisa Kirianóo von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 11:17W tym dołącze się do rozmowy: Panowie do rzeczy powiem. Trzeba było pomyśleć w ramach Traktatu NUI tak mówiąc aby dostosować te prawo do wymóg w klauzuli wykonalność w prawie w Ustawie o Nowej Konstytucji można to wpisać normalnie: Do kostytucji o Traktacie NUI wpisać ten projekt Kodeksu Cywilnego ale w przepisach w tym połączyć z Kodeksem Karnym o charakterze  obywatel może stracić prawo głosu w wyborach , lub trzeba zreformować prawo ten projekt Kodeksu Cywilnego do nowej Konstytucji. Albo ktoś złamie z obywateli ten Kodeks Cywilnego i to wynosi Kodeks Karny bo złamał Konstytucję i także nawet (Traktat NUI połączony z tym Kodeksu Cywilnego) w tym przypadku może obywatel stracić prawo głosu - obywatel i sprawa wyjaśniona


Awatar użytkownika
Erik Otton von Hohenburg
Apprentice
Apprentice
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2023, 22:36

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Erik Otton von Hohenburg »

Jak sądzę pomysłodawca nigdy nie słyszał maksymy nieznajomość prawa szkodzi - to, że ktoś jest zbyt leniwy by przeczytać 5 stron kodeksu, dowodzi że problem leży w nim, a nie w kodeksie ja rozumiem i byłbym gotów się zgodzić z tym stwierdzeniem jakbyśmy przekopiowali 218 stron Kodeksu Cywilnego z którym nikt nie miałby czasu się zapoznać, tyle że nasz kodeks byłby odpowiednio krótszy, jak na ironie zakłada również, że Winkulijczyk chcący wziąść rozwód, czy odziedziczyć spadek będzie miał czas fedrować  w dzienniku ustaw i zastanawiać się czy w tej konkretnej materii regulacją jest uchwała o upiorstwie, ustawa o walce z degeneracją, czy może dekret barona Trintzu w sprawie uprawy cebulii, czy może któryś z 11 czy tam 50 aktów prawnych wyprodukowanych w drodze legislacyjnej biegunki. Zaś to, że obecna konstytucja się WE nie podoba, nijak ma się do faktu że na dzień dzisiejszy ma moc obowiązującą, jeśli się to jaśniepanu nie podoba to zawsze może wycofać projekt i zaczekać do czasu aż obecna konstytucja przestanie obowiązywać.


Po drugie jaki jest powód aby ZW uznawało ogłoszenie śmierci za obiektywny fakt? jeżeli napiszę w internecie nawet pod rzeczywistym imieniem i nazwiskiem, że "umarłem", to w Polsce żaden poważny urząd tego nie uzna do czasu aż lekarz nie wystawi aktu zgonu ew. przez okres 10 lat nie będę dawał oznak życia, dlaczego więc my nie moglibyśmy zastosować tego typu kryterium przy uznawaniu kogoś za zmarłego? Tylko proszę o choć jeden merytoryczny argument, a nie odpowiedz w stylu "bo tak jest fajnie".
Awatar użytkownika
Burek
Community Regular
Community Regular
Posty: 1327
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Burek »

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 11:53
Jak sądzę pomysłodawca nigdy nie słyszał maksymy nieznajomość prawa szkodzi - to, że ktoś jest zbyt leniwy by przeczytać 5 stron kodeksu, dowodzi że problem leży w nim, a nie w kodeksie ja rozumiem i byłbym gotów się zgodzić z tym stwierdzeniem jakbyśmy przekopiowali 218 stron Kodeksu Cywilnego z którym nikt nie miałby czasu się zapoznać, tyle że nasz kodeks byłby odpowiednio krótszy, jak na ironie zakłada również, że Winkulijczyk chcący wziąść rozwód, czy odziedziczyć spadek będzie miał czas fedrować  w dzienniku ustaw i zastanawiać się czy w tej konkretnej materii regulacją jest uchwała o upiorstwie, ustawa o walce z degeneracją, czy może dekret barona Trintzu w sprawie uprawy cebulii, czy może któryś z 11 czy tam 50 aktów prawnych wyprodukowanych w drodze legislacyjnej biegunki. Zaś to, że obecna konstytucja się WE nie podoba, nijak ma się do faktu że na dzień dzisiejszy ma moc obowiązującą, jeśli się to jaśniepanu nie podoba to zawsze może wycofać projekt i zaczekać do czasu aż obecna konstytucja przestanie obowiązywać.


Z tą nieznajomością prawa to też nie ma co przesadzać.

No zakładam, że w takim wypadku to po prostu zgłosi sprawę do Folkstagu i wspólnie się będziemy zastanawiać. Poza tym jak ktoś chce to mógłby stworzyć jakiś zwód praw i na tej podstawie działać. Ja w sumie lubię jak jest trochę taki chaotyczny system prawa, który bardziej organicznie się kształtuje. Gdzie można powoływać się na jakieś zapomniane sprawy, precedensy, robić jakieś erudycyjne wywody, etc. 

 

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 11:53
Po drugie jaki jest powód aby ZW uznawało ogłoszenie śmierci za obiektywny fakt? jeżeli napiszę w internecie nawet pod rzeczywistym imieniem i nazwiskiem, że "umarłem", to w Polsce żaden poważny urząd tego nie uzna do czasu aż lekarz nie wystawi aktu zgonu ew. przez okres 10 lat nie będę dawał oznak życia, dlaczego więc my nie moglibyśmy zastosować tego typu kryterium przy uznawaniu kogoś za zmarłego? Tylko proszę o choć jeden merytoryczny argument, a nie odpowiedz w stylu "bo tak jest fajnie".


Ja uznaję, że ktoś umarł niekoniecznie przez to, że sam to ogłosił - tylko przez to, że został powszechnie uznany za zmarłego. Więc to jest bardziej uznanie prawnych skutków faktu, który już zaistniał społecznie. 

Poza tym - no, bo w mikronacjach nie istnieją rzeczywiste ciała, które można uśmiercić, no. W prawdziwym życia każdy ma prawo się np. zabić i już nie będzie musiał dalej żyć. W mikroświecie można tylko ogłosić swoją śmierć.

I myślę, że są czasem ku temu dobre powody - chęć zerwania z poprzednią postacią, jej narracją, jakimiś fundamentalnymi cechami. Tak było na przykład w przypadku Novaka, gdzie chodziło chyba to, że osoba chciała zmienić dość ważną cechę postaci (płeć) - więc po prostu stworzyła nową.

Ja też nie lubię jak ktoś zmartwychwstaje jako ta sama postać, no ale tak się dzieje i tak.

 
Awatar użytkownika
Erik Otton von Hohenburg
Apprentice
Apprentice
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2023, 22:36

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Erik Otton von Hohenburg »

W porządku, jest w tym pewna wewnętrzna logika, tylko moje wewnętrzne zastrzeżenia budzi co w praktyce miałoby oznaczać powszechne uznanie kogoś za zmarłego? Uchwała Folkstagu przyjęta przez aklamację? dekret Króla? decyzja władz obcego państwa? Nieironicznie można byłoby się zastanowić nad powołaniem w Winkulii zawodu v-lekarza, który mógłby stwierdzić zgon (swoją drogą mógłby też przeprowadzać operacje zmiany płci xD). Tak więc i tą kwestie należy zawrzeć w ustawie.


Niemniej jednak dla mnie nadal cyrki z "v-śmiercią" to profanacja pamięci tych mikronautów którzy już nigdy nie będą mogli się tu zalogować (pokój z nimi!) i nie uważam aby były jakiekolwiek dobre powody ku temu by się w to bawić, no ale to już jest moja prywatna opinia.
Awatar użytkownika
Użytkownik Usunięty 233511
Experienced
Experienced
Posty: 5155
Rejestracja: 28 maja 2026, 21:34

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Użytkownik Usunięty 233511 »

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 12:59Nieironicznie można byłoby się zastanowić nad powołaniem w Winkulii zawodu v-lekarza, który mógłby stwierdzić zgon (swoją drogą mógłby też przeprowadzać operacje zmiany płci xD). Tak więc i tą kwestie należy zawrzeć w ustawie.


Bez kitu, już widzę klikadło mini-grę, w której lekarz egzaminuje zwłoki XD
Awatar użytkownika
Erik Otton von Hohenburg
Apprentice
Apprentice
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2023, 22:36

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Erik Otton von Hohenburg »

Burek pisze: 24 lut 2026, 12:19Z tą nieznajomością prawa to też nie ma co przesadzać.

No zakładam, że w takim wypadku to po prostu zgłosi sprawę do Folkstagu i wspólnie się będziemy zastanawiać. Poza tym jak ktoś chce to mógłby stworzyć jakiś zwód praw i na tej podstawie działać. Ja w sumie lubię jak jest trochę taki chaotyczny system prawa, który bardziej organicznie się kształtuje. Gdzie można powoływać się na jakieś zapomniane sprawy, precedensy, robić jakieś erudycyjne wywody, etc. 

 


Cieszę się że panu premierowi podoba się jego własny pomysł, problem w tym że nie jest i nigdy nie był jedynym odbiorca prawa stanowionego w Wysokiej Izbie. Nie wiem czy pan też to widzi, ale ja dostrzegam tu pewna niespójność - z jednej strony przestrzega pan, że kodeks cywilny złożony z 50 artykułów, będzie "zbyt długi", "zbyt nudny" i "zbyt skomplikowany" w odbiorze przez przeciętnego odbiorcę, w przeciwieństwie do 50 jednoartykułowych aktów prawnych, wydanych przez różne organy, różnej, rangi, moc, mające zarówno umocowanie w konstytucji jak i bezsprzecznie pozakonstytucyjne jak niniejsza uchwała, w dodatku nie mające ani jasno zdefiniowanego sposobu interpretacji, ani przepisów wprowadzających, ani vacatio legis, ani nawet nie odpowiada na pytanie czy ustawa ma charakter retrospektywny czy nie, na dodatek zapominał pan, ze sposób tytułowania tych aktów prawnych nie ma za zadanie odpowiadać pańskim wewnętrznym przekonaniom, a ułatwiać zapoznanie się z ich treścią wszystkim jego odbiorcom, z tego też powodu kodeks karny nazywany jest kodeksem karnym, a kodeks prawa rodzinnego i opiekuńczego kodeksem prawa rodzinnego i opiekuńczego, aby nawet dziecko w wieku wczesnoszkolnym było w stanie domyślić się co do jego materii, tymczasem szaleństwem byłoby oczekiwać, ze ktoś kto przez ostatnie lata nie był obecny w Winkulii, lub dopiero co się w niej osiedlił miał się domyślić co do tego jaki cel ma za zadanie wypełnić "uchwala przeciwko upiorstwu". Tytuł ma za zadnie ułatwić dotarcie do społeczeństwa z treścią ustawy, a nie być jedynie ozdobnikiem retorycznym. Jeśli mamy iść w kierunku prawa precedensowego, to i to należy wykonać z głową. Prócz tego dostrzegam pewne niebezpieczeństwo w tym, że Folkstag staje się organem władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej - nie wyobrażam sobie by kwestia udzielenia rozwodu, czy majątku konkretnej osoby miałaby być przedmiotem sporu politycznego i wisieć na łasce bądź niełasce wspólnoty obywatelskiej, tak jak niebezpiecznym precedensem było wygnanie rodziny Emrych, ale i to mieściło się według mnie w granicach "wyższej konieczności", ale to jeszcze nie dowodzi, ze z precedensu należy robić normę.
Ostatnio zmieniony 24 lut 2026, 14:25 przez Erik Otton von Hohenburg, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: pop
Awatar użytkownika
Burek
Community Regular
Community Regular
Posty: 1327
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Burek »

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 12:59
W porządku, jest w tym pewna wewnętrzna logika, tylko moje wewnętrzne zastrzeżenia budzi co w praktyce miałoby oznaczać powszechne uznanie kogoś za zmarłego? Uchwała Folkstagu przyjęta przez aklamację? dekret Króla? decyzja władz obcego państwa?


To, ze wszyscy wokół uznają tą osobę za zmarłą.

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 14:21
Cieszę się że panu premierowi podoba się jego własny pomysł, problem w tym że nie jest i nigdy nie był jedynym odbiorca prawa stanowionego w Wysokiej Izbie. Nie wiem czy pan też to widzi, ale ja dostrzegam tu pewna niespójność - z jednej strony przestrzega pan, że kodeks cywilny złożony z 50 artykułów, będzie "zbyt długi", "zbyt nudny" i "zbyt skomplikowany" w odbiorze przez przeciętnego odbiorcę, w przeciwieństwie do 50 jednoartykułowych aktów prawnych, wydanych przez różne organy, różnej, rangi, moc, mające zarówno umocowanie w konstytucji jak i bezsprzecznie pozakonstytucyjne jak niniejsza uchwała, w dodatku nie mające ani jasno zdefiniowanego sposobu interpretacji, ani przepisów wprowadzających, ani vacatio legis, ani nawet nie odpowiada na pytanie czy ustawa ma charakter retrospektywny czy nie, na dodatek zapominał pan, ze sposób tytułowania tych aktów prawnych nie ma za zadanie odpowiadać pańskim wewnętrznym przekonaniom, a ułatwiać zapoznanie się z ich treścią wszystkim jego odbiorcom, z tego też powodu kodeks karny nazywany jest kodeksem karnym, a kodeks prawa rodzinnego i opiekuńczego kodeksem prawa rodzinnego i opiekuńczego, aby nawet dziecko w wieku wczesnoszkolnym było w stanie domyślić się co do jego materii, tymczasem szaleństwem byłoby oczekiwać, ze ktoś kto przez ostatnie lata nie był obecny w Winkulii, lub dopiero co się w niej osiedlił miał się domyślić co do tego jaki cel ma za zadanie wypełnić "uchwala przeciwko upiorstwu". Tytuł ma za zadnie ułatwić dotarcie do społeczeństwa z treścią ustawy, a nie być jedynie ozdobnikiem retorycznym. Jeśli mamy iść w kierunku prawa precedensowego, to i to należy wykonać z głową.


No bo ten ja oglądałem taki serial lepiej zadzwoń do szawła i chce, żeby było jak tam o algo

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 14:21
Prócz tego dostrzegam pewne niebezpieczeństwo w tym, że Folkstag staje się organem władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej - nie wyobrażam sobie by kwestia udzielenia rozwodu, czy majątku konkretnej osoby miałaby być przedmiotem sporu politycznego i wisieć na łasce bądź niełasce wspólnoty obywatelskiej, tak jak niebezpiecznym precedensem było wygnanie rodziny Emrych, ale i to mieściło się według mnie w granicach "wyższej konieczności", ale to jeszcze nie dowodzi, ze z precedensu należy robić normę.


No tak serio: a jak ma być? Jak ma wyglądać podział władz w góra kilkuosobowej społeczności? Moim zdaniem lepiej, żeby decydował parlament, niż kasta psychosędziowska jak np. w Sarmacji.
Awatar użytkownika
Erik Otton von Hohenburg
Apprentice
Apprentice
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2023, 22:36

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Erik Otton von Hohenburg »

Burek pisze: 24 lut 2026, 17:39To, ze wszyscy wokół uznają tą osobę za zmarłą.

(...)

No tak serio: a jak ma być? Jak ma wyglądać podział władz w góra kilkuosobowej społeczności? Moim zdaniem lepiej, żeby decydował parlament, niż kasta psychosędziowska jak np. w Sarmacji.


Wszyscy, czy tylko Burek von Hohenburg baron de Trintz? 🙂 A tak na poważnie to jest właśnie to o czym mówię brak jasnych i prostych do zdefiniowania kryteriów uznania zgonu - co jeśli pare osób aktu samozniszczenia nie uzna? będziemy w Folkstagu deliberować nad tym czy ktoś żyje czy nie? może jeszcze Juliusza Cezara przywrócimy do świata żywych w ten sposób! Już wole aby ktoś konkretny podejmował decyzje o uznawaniu tego typu głupot - król, premier, minister spraw wewnętrznych, sąd, Folkstag, lekarz, ksiądz, ktokolwiek byle było to doprecyzowane. Po drugie co staje się z majątkiem w świetle uchwały? Nastąpi przepadek na rzecz skarbu państwa, czy uznajemy prawo do dziedziczenia? Czy znowu Folkstag zadecyduje? Bo jeżeli to ostatnie to rozumiem, że mogę zaproponować projekt ustawy w myśl której ja przejmuje majątek i tytuły po Aleksandrze Novaku i Kamlijanie Harlinie, no bo czemu nie?


Ma być tak jak do tej pory skoro ustawa o Trybunale Królewskim jest w mocy - choć przyznam szczerze, że rozwiązanie tej kwestii widziałbym raczej w drodze zacieśnienia relacji z FN, być może sąd IIFN zgodziłby się wydawać wyroki na podstawie prawa winkulijskiego, co byłoby o tyle dobre, że sędzia mógłby być oderwany od bieżących sporów wewnątrzwinkulijskich - z resztą już wolę rządy efeńskich i sarmackich psychosędziów niż twoje prawnicze bylejactwo.
Ostatnio zmieniony 24 lut 2026, 19:07 przez Erik Otton von Hohenburg, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: pop
Awatar użytkownika
Burek
Community Regular
Community Regular
Posty: 1327
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Projekt Uchwały Folkstagu o upiorstwie

Post autor: Burek »

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 19:03Wszyscy, czy tylko Burek von Hohenburg baron de Trintz? 🙂 A tak na poważnie to jest właśnie to o czym mówię brak jasnych i prostych do zdefiniowania kryteriów uznania zgonu - co jeśli pare osób aktu samozniszczenia nie uzna? będziemy w Folkstagu deliberować nad tym czy ktoś żyje czy nie?


ostatecznie Folkstag uzna ale podstawą będzie powszechne społeczne uznanie o śmierci tej osoby. no i tak, będzie można deliberować nad tym - czemu nie... jak będą jakieś kontrowersje.

nie rozumiem jaki jest w tym problem, jak wszystko w mirkoświecie (i w wiele dość fundamentalnych rzeczy w świecie prawdziwym) umiera się właśnie na społecznej umowności.

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 19:03może jeszcze Juliusza Cezara przywrócimy do świata żywych w ten sposób!


Juliusz Cezar nie jest chyba mirkonautom, więc raczej go to nie dotyczy.

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 19:03Po drugie co staje się z majątkiem w świetle uchwały? Nastąpi przepadek na rzecz skarbu państwa, czy uznajemy prawo do dziedziczenia? Czy znowu Folkstag zadecyduje? Bo jeżeli to ostatnie to rozumiem, że mogę zaproponować projekt ustawy w myśl której ja przejmuje majątek i tytuły po Aleksandrze Novaku i Kamlijanie Harlinie, no bo czemu nie?


Już przeszła taka uchwała, majątek jest dziedziczony przez potomków.

Erik Otton von Hohenburg pisze: 24 lut 2026, 19:03Ma być tak jak do tej pory skoro ustawa o Trybunale Królewskim jest w mocy - choć przyznam szczerze, że rozwiązanie tej kwestii widziałbym raczej w drodze zacieśnienia relacji z FN, być może sąd IIFN zgodziłby się wydawać wyroki na podstawie prawa winkulijskiego, co byłoby o tyle dobre, że sędzia mógłby być oderwany od bieżących sporów wewnątrz winkulijskich - wolę rządy efeńskich i sarmackich psychosędziów niż twoje prawnicze bylejactwo.


W FN też były jazdy z sędziami. Mi się wydaje naturalne i najbardziej sprawiedliwe jak cała wspólnota będzie podejmować też i takie decyzje, jak na wiecach.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Archiwum Folkstagu”