Strona 1 z 1

Dostawa fioletowych pingwinów

: 21 lut 2025, 22:10
autor: Kamiljan de Harlin
Imperator Boleslav II dostał list od Kamiljana de Harlin von Wespucci la Sparasan, który alarmował o wirusie CV-414 zagrażającym całemu regionowi. Poza kwestią wirusa, w konwersacji znalazły się poważniejsze tematy - niedobór betonówki na wyspach Avacov i krytyczne braki pingiwnów fioletowych na stołach w Kirianopolu. Arystokraci dogadali się więc na prosty deal - betonówka w zamian za pingwiny.

Problem w tym, że zdobycie całego wagonu mięsa z fioletowych pingwinów nie było łatwe. Pingwiny fioletowe to zwinni drapieżnicy z ostrymi kłami i agresywni wobec ludzi. Ich złapanie wymagało sprytu i determinacji. Kamiljan III Zmartwychwstały wybrał najlepszych Arstotzkańskich myśliwych spod miasta Altan na łowy o północy. Pingwiny wtedy same polowały na ryby, dzięki czemu można było wykorzystać ich nieuwagę, aby zarzucić na nie sieci. Myśliwi pracowali do rana, łapiąc w ten sposób dziesiątki pingwinów. Większość przegryzała sieci i wydostawała się z nich, by zacząć szarżę na myśliwych. Ale po wielu godzinach ciężkiej pracy, kontener został wreszcie zapełniony. O południu został zapakowany na statek, który przetransportował mięso do wybrzeży Kirianopola.

Transport dotarł do stolicy dopiero wieczorem, gdzie ba wybrzeży już czekała delegacja z Baru pod Wołem. Przywódca ekspedycji wręczył list dostawy z pieczęcią gubernatora Doctriny i notatką: "Niech Kirianopol nie głoduje!", a na odwrocie "Czas na Wasz ruch!". Tego samego wieczoru pierwszy pieczony pingwin trafił na stół w Barze pod Wołem. Kiriowie mogli dalej walczyć z epidemią, ale przynajmniej z pełnymi żołądkami i uśmiechem na twarzach.

Re: Dostawa fioletowych pingwinów

: 22 lut 2025, 19:43
autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Już od wczoraj wszystkie zakłady produkcji alkoholi w Amatorii były postawione na nogach przez Imperatora i zmuszone do nieodpłatnej produkcji betonówki. W ruch poszły zgniatarki, ścierające kamienie w pył, który był potem łączony z płynnym betonem i zalewany wodą i dużą, dużą ilością alkoholu (99,74%), zgodnie z prastarą recepturą. Bezpośredni kontakt tego trunku z ludzkim okiem prowadzi do trwałych uszkodzeń, co też spotkało dzisiaj paru nieszczęśników. Poprawa morali nastąpiła po przywiezieniu przez Doctrińczyków wagonu pełnego drapieżnych fioletowych pingwinów, którymi kirianopolska arystokracja wspaniałomyślnie postanowiła się podzielić z pracownikami. Pod koniec dnia cały towar został uwarzony i zabutelkowany, a potem przewieziony w wyłożonych styropianem kontenerach na statku do doctrińskich wybrzeży. Na jednym z nich było napisane "Niech Gaudium się nie odwodni!". Po wyładunku i przewiezienia zawartości do Pałacu Cesarskiego przedstawiciel Baru pod Wołem wręczył Gubernatorowi potwierdzenie transakcji.