Koliada - co dalej?
: 05 kwie 2025, 14:14
Drodzy współczłonkowie Tajnej Rady Koliady!
Wybaczcie mi, że niejako naruszam swoim zapytaniem poufność funkcjonowania owej instytucji, jednakowoż w obecnej sytuacji uważam to za niezbędne, a moje stanowisko jasno obliguje mnie do tego, iż "interesu Koliady zawsze strzec będę".
Akt powołania Tajnej Rady Koliady, z którego pochodzi przytoczony przeze mnie fragment, wydany został 30 lipca ubiegłego roku. Od tego momentu w temacie Koliady "ni widu, ni słychu" (jedynie niepokoje w Hajastanie) wydaje się, iż nie dzieje się kompletnie nic. Ostatni koncept, z jakimś się spotkałem, to przedstawiony na pewnej mapie koncept oddania Koliady Winkulii, a to o czymś świadczy. Marazm ten jest z pewnością i moją winą, którą chcę teraz odkupić, dlatego zapytuję Was, drodzy współtowarzysze z Rady: co dalej z Koliadą? Jakie macie koncepcje na jej przyszłość i realizację wspomnianej w akcie głównej misji Rady: "zapewnienia stabilności, niezbędnej dla rozwoju gospodarczego i kulturalnego"? A jeśli ich nie macie, to czy na pewno jedynym pomysłem na ten teren jest "wciśnięcie" go komuś innemu?
Pozdrawiam i liczę na odpowiedź,
August van Hagsen de la Sparasan
Wybaczcie mi, że niejako naruszam swoim zapytaniem poufność funkcjonowania owej instytucji, jednakowoż w obecnej sytuacji uważam to za niezbędne, a moje stanowisko jasno obliguje mnie do tego, iż "interesu Koliady zawsze strzec będę".
Akt powołania Tajnej Rady Koliady, z którego pochodzi przytoczony przeze mnie fragment, wydany został 30 lipca ubiegłego roku. Od tego momentu w temacie Koliady "ni widu, ni słychu" (jedynie niepokoje w Hajastanie) wydaje się, iż nie dzieje się kompletnie nic. Ostatni koncept, z jakimś się spotkałem, to przedstawiony na pewnej mapie koncept oddania Koliady Winkulii, a to o czymś świadczy. Marazm ten jest z pewnością i moją winą, którą chcę teraz odkupić, dlatego zapytuję Was, drodzy współtowarzysze z Rady: co dalej z Koliadą? Jakie macie koncepcje na jej przyszłość i realizację wspomnianej w akcie głównej misji Rady: "zapewnienia stabilności, niezbędnej dla rozwoju gospodarczego i kulturalnego"? A jeśli ich nie macie, to czy na pewno jedynym pomysłem na ten teren jest "wciśnięcie" go komuś innemu?
Pozdrawiam i liczę na odpowiedź,
August van Hagsen de la Sparasan