Marudzący poem nad tym co jest, a co było
: 27 lis 2025, 16:58
Szanowni mieszkańcy Imperium Nandyjskiego,
Szanowni odwiedzający ten wątek,
Cóż się stało z tym naszym domem, Nordatą który niegdyś był pełen życia, wysypu postów. Dziennie brakowało nam czasu, aby przejrzeć wszystko co się działo na konkretnym forum, dlatego wielu z nas znajdowało sobie jakąś niszę, w której siedziało, a reszty informacji dowiadywaliśmy się od dziennikarzy. Gazety w Pollinie były niegdyś nieodzowną częścią życia społecznego, gdy chcieliśmy wiedzieć co konkretnie w danym kraju się dzieje, ponieważ ilość wypracowanego "contentu" był niemożliwy do przejrzenia jednocześnie w kilku państwach.
Co mamy teraz? Teraz mamy totalną jesień naszego v-społeczeństwa, które stopniowo dzień po dniu wymiera. Świeże zgodny takie jak Joahim von Ribertrop, czy Kamiljan de Harlin są tylko i wyłącznie potwierdzeniem tezy, że umieramy. Mimo, że powoli to i tak zmierzam do bardzo smutnego końca naszej rzeczywistości.
Tutaj warto jeszcze powiedzieć o wciąż trwających niesnaskach osób A i B, które nawzajem się nie lubią do tego stopnia, że nasz świat został rozbity nieproporcjonalnie do demografii na mniejsze byty polityczne, w których działa 2/3 osoby co jest zwyczajnie bardzo złym zjawiskiem. Zamiast dzielić się dalej powinniśmy zacząć powoli tworzyć coraz silniejsze wspólnoty z coraz większą ilością obywateli. Ciężko jest kierować państwem, które posiada 2/3 obywateli. Jeżeli ma być to zamordystyczna utopia to można sobie zrobić państwo jako jednoosobową własność i opisywać swoje jakże "ciekawe" poczynania zamordystycznego władcy.
Każdy chciałby czego innego, każdy kraj się od siebie różni ale żaden nie wnosi nic na tyle nowego, aby utrzymywać go jako osobny podmiot na arenie międzynarodowej. Niegdyś każdy kraj budował wspólnotę obywateli. Kiedyś dążono do szerokiego prawa, tworzono modyfikacje do gier, w których można było zagrać swoim v-państwem (Kristian Iversen robił moda do HOI3, projekt zdechł). Było pełno różnorakich wydarzeń, a teraz chylimy się ku pochyłej w dół.
Co więcej mówić? Przyglądam się i będę się przyglądał temu co się dzieje. Jednocześnie dalej będę starał się rozwijać nandyjską kulturę, język, a z czasem literaturę, aby to co możliwe wykorzystać w 100%. Nie nastawiam się na w pełni działający parlament, szeroką radę ministrów, czy koniec końców własne forum państwowe, czy po prostu 20 aktywnych obywateli. W tym momencie pozostaje iść w cień i robić swoje.
Tyle z mojego wywodu. Idźcie w świetle Postępu, pod strażą Imperatora.
Szanowni odwiedzający ten wątek,
Cóż się stało z tym naszym domem, Nordatą który niegdyś był pełen życia, wysypu postów. Dziennie brakowało nam czasu, aby przejrzeć wszystko co się działo na konkretnym forum, dlatego wielu z nas znajdowało sobie jakąś niszę, w której siedziało, a reszty informacji dowiadywaliśmy się od dziennikarzy. Gazety w Pollinie były niegdyś nieodzowną częścią życia społecznego, gdy chcieliśmy wiedzieć co konkretnie w danym kraju się dzieje, ponieważ ilość wypracowanego "contentu" był niemożliwy do przejrzenia jednocześnie w kilku państwach.
Co mamy teraz? Teraz mamy totalną jesień naszego v-społeczeństwa, które stopniowo dzień po dniu wymiera. Świeże zgodny takie jak Joahim von Ribertrop, czy Kamiljan de Harlin są tylko i wyłącznie potwierdzeniem tezy, że umieramy. Mimo, że powoli to i tak zmierzam do bardzo smutnego końca naszej rzeczywistości.
Tutaj warto jeszcze powiedzieć o wciąż trwających niesnaskach osób A i B, które nawzajem się nie lubią do tego stopnia, że nasz świat został rozbity nieproporcjonalnie do demografii na mniejsze byty polityczne, w których działa 2/3 osoby co jest zwyczajnie bardzo złym zjawiskiem. Zamiast dzielić się dalej powinniśmy zacząć powoli tworzyć coraz silniejsze wspólnoty z coraz większą ilością obywateli. Ciężko jest kierować państwem, które posiada 2/3 obywateli. Jeżeli ma być to zamordystyczna utopia to można sobie zrobić państwo jako jednoosobową własność i opisywać swoje jakże "ciekawe" poczynania zamordystycznego władcy.
Każdy chciałby czego innego, każdy kraj się od siebie różni ale żaden nie wnosi nic na tyle nowego, aby utrzymywać go jako osobny podmiot na arenie międzynarodowej. Niegdyś każdy kraj budował wspólnotę obywateli. Kiedyś dążono do szerokiego prawa, tworzono modyfikacje do gier, w których można było zagrać swoim v-państwem (Kristian Iversen robił moda do HOI3, projekt zdechł). Było pełno różnorakich wydarzeń, a teraz chylimy się ku pochyłej w dół.
Co więcej mówić? Przyglądam się i będę się przyglądał temu co się dzieje. Jednocześnie dalej będę starał się rozwijać nandyjską kulturę, język, a z czasem literaturę, aby to co możliwe wykorzystać w 100%. Nie nastawiam się na w pełni działający parlament, szeroką radę ministrów, czy koniec końców własne forum państwowe, czy po prostu 20 aktywnych obywateli. W tym momencie pozostaje iść w cień i robić swoje.
Tyle z mojego wywodu. Idźcie w świetle Postępu, pod strażą Imperatora.