Strona 1 z 2
Kogo boli Nan Di?
: 28 lis 2025, 22:12
autor: Andrzej Ordyński
Wieloletni Winkulijczyk rzuca winkulijskim obywatelstwem z powodu nandyjskiego imperializmu, westlandzka lolkrowa wszędzie widzi "bastiończyków", prezydent FN rzuca się z mostu z powodu trollingu Nandyjczyków, były prezydent FN dostrzega działania nandyjskiej agentury, która zamienia prezydenta Kirianóo w femboya i niszczy Federację.
Z jakiego powodu część społeczeństwa Efenu tak boli trzyosobowa społeczność, która zajmuje się głównie wewnętrzną narracją, jest niezbyt aktywna i nie angażuje się w sprawy FN?
Przede wszystkim zastanawiam się, czego oczekiwała Federacja Nordacka, gdy zawierała układ stowarzyszeniowy z Imperium Nandyjskim. Nandyjczycy angażowali się w politykę federalną - źle, bo dążą do władzy i chcą przejąć projekt. Nandyjczycy wycofali się na swoje poletko - źle, bo nie angażują się we wspólne sprawy. Nandyjczycy byli aktywni - źle, bo przejmują forum. Nandyjczycy nieaktywni - też źle, bo nie przynoszą korzyści.
Czy serio komuś się wydawało, że zostaniemy bezmyślnymi klakierami, którzy będą wszystkiemu przytakiwali i nie będą mieli żadnych własnych ambicji? xD
Re: Kogo boli Nan Di?
: 28 lis 2025, 23:44
autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Andrzej Ordyński pisze: 28 lis 2025, 22:12Nandyjczycy angażowali się w politykę federalną - źle, bo dążą do władzy i chcą przejąć projekt.
*Źle, bo nie dążą do władzy, ale i tak chcą przejąć projekt
A ogólnie co do problemu to:
- co się dzieje?
- jest epidemia realiozy, konflikty, bieda, upadek gospodarczy.
- więc czemu palicie Nandyjczyków?
- nie zaszkodzi.
Re: Kogo boli Nan Di?
: 28 lis 2025, 23:46
autor: Peetri Romanaav
I tutaj jestem w stanie bardzo mocno skrytykować to wszystko co się dzieje na forum Federacji Nordackiej. Masz rację Andrzeju, przybyliśmy tu w celu integracji, ale jakiej? Takiej, gdzie będziemy skrawkiem pikseli dla niej? Wydawało mi się, że nasze przyjście miało wtłoczyć do tego miejsca trochę starej krwi, która trochę pozwoli połączyć naszym młodszym kolegom nasze ideały z tymi ich.
Jak to oczywiście bywa poszliśmy do Federalnej polityki, gdzie spotkaliśmy się z jednym wielkim rozczarowaniem. Jak się domyślasz Andrzeju moja realioza była też po części spowodowana tym co się stało. Wtłoczyliśmy starą krew, zrobiliśmy kawał dobrej narracyjnej roboty i staliśmy na topce aktywnościowej Federacji. Co dostaliśmy w zamian? Prawie 60% głosów i jedno miejsce w parlamencie. Premierem został ktoś z partii opozycyjnej.
Nie zrozumcie mnie źle, ale skoro przychodzimy gdzieś i poświęcamy się mniej lub bardziej, a później widzimy środkowy palec to ciężko bawić się we „wspólną” politykę. No oczywiście, że wspólna nie znaczy granie pod jeden obóz polityczny.
Zawsze mamy miejsce na Bastionie i zawsze możemy tam wrócić jak Wam nasz „imperializm” przeszkadza. Jesteśmy tak imperialistyczni, że Jego Ekscelencja Kardacz na pytanie, czy się nie obrazę za aneksję Dehreiny usłyszał ode mnie żeby robił tam co chce byle nie zajmował pikseli bo tak, czy oddanie drugiej części Dehreiny Rononowi na Rodecję to imperializm to chciałbym Szanownym polecić oddalenie się do słowników, może do edukacji wyższej, a może nawet średniej czy podstawowej i doedukowanie się na temat znaczenia tego słowa.
Także dajcie nam żyć tak jak chcemy. Może kiedyś wrócimy do polityki Federalnej, ale skoro mamy być złymi „imperialistami”, „bastiończykami” czy jak nas nie nazwiecie to zgodnie z wandejskim pozdrowieniem odpierdolcie się od nas wszyscy.
Re: Kogo boli Nan Di?
: 28 lis 2025, 23:50
autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Peetri Romanaav pisze: 28 lis 2025, 23:46Także dajcie nam żyć tak jak chcemy. Może kiedyś wrócimy do polityki Federalnej, ale skoro mamy być złymi „imperialistami”, „bastiończykami” czy jak nas nie nazwiecie to zgodnie z wandejskim pozdrowieniem odpierdolcie się od nas wszyscy.
Nie dajcie się wrażeniu, że antynandyjskość jest powszechna. Znaczne skrzydło umiarkowanych, a nie tak głośnych Nordaciarzy wysoko ceni sobie partnerstwo z Cesarstwem. A imperializm nandyjski jest potrzebny, żeby miał kto konkurować z imperializmem kiryjskim.
Re: Kogo boli Nan Di?
: 29 lis 2025, 0:27
autor: Burek
Ewunia, Ewunia nam dokucza... jeżeli nie przestanie to...
Re: Kogo boli Nan Di?
: 29 lis 2025, 0:58
autor: Antoni Moskwicz
Burek pisze: 29 lis 2025, 0:27Ewunia, Ewunia nam dokucza... jeżeli nie przestanie to...
...donos na nią rusza?
Re: Kogo boli Nan Di?
: 29 lis 2025, 1:56
autor: Alfred Fabian von Tehen-Dżek
O, to jeszcze czaty prywatne wychodzą?
Re: Kogo boli Nan Di?
: 29 lis 2025, 8:25
autor: Peetri Romanaav
Pozwolę sobie powtórzyć, że nie ma czegoś takiego jak Imperializm Nandyjski. Nie rozumiem tych głupich docinek dotyczących naszego kraju.
My możemy dopiero zacząć nasz imperializm, ale wydaje mi się, że może się Wam on całkowicie nie spodobać. Wystarczy, że wysuniemy roszczenia terytorialne do wszystkich ziem, które nam się należą. Wtedy będziemy mogli przyjmować te wszystkie komplementy.
Re: Kogo boli Nan Di?
: 29 lis 2025, 9:20
autor: Łukasz Benedykt Skrzynecki
Zaistniała sytuacja nie powinna wpływać na nastroje wewnątrz Federacji. Nie po to stworzyliśmy wspólnotę, aby teraz obarczać się nawzajem winą za wszelkie problemy. Oczywiście pewne spory są nieuniknione, jednak nie powinny one podważać naszej jedności. Wiele komentarzy dotyczących Nan Di nie powinno w ogóle paść, a jednocześnie Nan Di nie powinno brać części z nich tak do siebie. Zawróćmy z tej ścieżki, bo dalsze trwanie w sporze będzie tylko pogłębiać nasze wewnętrzne podziały.
Re: Kogo boli Nan Di?
: 29 lis 2025, 9:43
autor: Andrzej Ordyński
Peetri Romanaav pisze: 28 lis 2025, 23:46Zawsze mamy miejsce na Bastionie i zawsze możemy tam wrócić jak Wam nasz „imperializm” przeszkadza.
Peetri Romanaav pisze: 29 lis 2025, 8:25Wystarczy, że wysuniemy roszczenia terytorialne do wszystkich ziem, które nam się należą. Wtedy będziemy mogli przyjmować te wszystkie komplementy.
Myślę, że to też nie są rozwiązania. Po prostu zwracam uwagę na to, że pewne mniejszościowe (choć nie całkiem marginalne) środowisko FN znalazło sobie w Nan Di chochoła do obarczania za wszystkie problemy Federacji.
Nan Di nie tworzy problemów Federacji. Każdy miesiąc z obecnością Imperium na forum nordackim (od marca do listopada) był aktywniejszy niż jakikolwiek z ośmiu miesięcy poprzedzających dołączenie Imperium. Nandyjczycy wygenerowali ponad 25% aktywności wspólnego forum w 2025 roku, stanowiąc także motyw do zwiększenia aktywności naszych zachodnich partnerów.
Jaki problem z Nan Di mają rzecznicy "całej starej gwardii"? Sami chcieli integracji i pannordackiego forum, a teraz mają pretensje, że ktoś poza nimi jest obecny w sferze publicznej i śmie śmieć wyrażać swoje zdanie?