Strona 1 z 1
Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:07
autor: Artur Kardacz
Dyskusja z tego wątku
3376 projekt uchwały folkstagu deklaracja wsparcia integralności terytorialnej monarchii kiryjskiej i ii federacji nordackiejZresztą ogólny obraz rozkładu i beznadziei można zauważyć nie tylko w armii. Narracja jest istotna ze względu na budowę naszego świata i powinna ona nieść za sobą jakieś skutki. W przeciwnym wypadku jaki jest jej sens?
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:11
autor: Burek
No narracja beznadziei generalnie rozwinęła się jako odbicie sytuacji w państwie, gdzie większość obywateli przestała być aktywna. Teraz jest lepiej, ale nie uważam, żeby to miało sens od tak kończyć już rozpoczęte wątki. Zresztą w każdej historii generalnie najciekawiej jest jak jest jakiś konflikt, trudna sytuacja do rozwiązania. Oczywiście teraz można już pójść w stopniowe polepszanie się sytuacji w państwie.
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:15
autor: Burek
W ogóle pod koniec zeszłego roku miałem nawet w planach zacząć pisać narrację o pandemii, która by zmniejszyła populację. Coś tam sobie napisałem już w wordzie, ale niedokończyłem. Terass już nie wiem czy to dawać, bo znowu będzie, że niszczę tenkraj 😭
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:20
autor: Erik Otton von Hohenburg
Burek pisze: 19 kwie 2026, 22:15W ogóle pod koniec zeszłego roku miałem nawet w planach zacząć pisać narrację o pandemii, która by zmniejszyła populację. Coś tam sobie napisałem już w wordzie, ale niedokończyłem. Terass już nie wiem czy to dawać, bo znowu będzie, że niszczę tenkraj
😭
Zawsze można zrobić narracje o tym, że wirus został przywieziony z Tanequitil.
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:29
autor: Burek
Erik Otton von Hohenburg pisze: 19 kwie 2026, 22:20Zawsze można zrobić narracje o tym, że wirus został przywieziony z Tanequitil.
generalnie chciałem użyć zmian demograficznych, żeby trochę unormować sytuację rozkładu ludnosći. Na wschodzie (który w narracji wcale nie zajmuje centralnego miejsca) miasta są baardzo ludne w porównaniu do - w zasadzie - małych miasteczek (we warunkach współczesnych) na zachodzie. Myslałem, żeby przyjąć tu też jakąś narrację, żeby trochę się to wyrównało. Może część ludności uda się na kolonizację Tanequitil, Wyrtlandii albo zamorskich terenów Związku?
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:31
autor: Henryk Wespucci
A ja uważam, że narracja o nędzy, biedzie i rozpaczy winkulijskiej (czyli wsm realny stan państwa od czasu premierostwa Erika albo mojego) to coś pożądanego. Nie powinniśmy się wstydzić, że jest nędznie.
Może to być forma budowania państwa po kryzysie. Ja bym tak to widział.
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:40
autor: Artur Kardacz
Burek pisze: 19 kwie 2026, 22:15W ogóle pod koniec zeszłego roku miałem nawet w planach zacząć pisać narrację o pandemii, która by zmniejszyła populację. Coś tam sobie napisałem już w wordzie, ale niedokończyłem. Terass już nie wiem czy to dawać, bo znowu będzie, że niszczę tenkraj
😭
No będzie, skoro podejmiesz się takich narracyjnych działań to oczekuj również krytyki w tej sferze.
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:41
autor: Burek
Artur Kardacz pisze: 19 kwie 2026, 22:40No będzie, skoro podejmiesz się takich narracyjnych działań to oczekuj również krytyki w tej sferze.
No ale jak ktoś opisuje jakąś narracyjną sytuację to przecież nie znaczy, że ją jako postać wywołuje... nie? Jak ktoś napisze, że jest pandemia to nie znaczy, że ją rozpętał...
Re: Sytuacja w państwie
: 19 kwie 2026, 22:42
autor: Artur Kardacz
W tym kontekście masz słuszność. Należy wyszczególnić, że krytyka nie spływa za podejmowanie takiej narracji, ale za zamiasznie władzy w niektóre wydarzenia bądź brak reakcji na nie.
Re: Sytuacja w państwie
: 22 kwie 2026, 21:58
autor: Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Imo, co innego kręcić narrację, że jest źle, a co innego ją koordynować. Jak robimy krzywe akcje, "rozkradamy" wojsko, czy robimy pandemię, to weźcie napiszcie na privie, czy na obywatelskim, że to akcja narracyjna i fajnie byłoby, jakby reszta się włączyła. Po co mamy sobie robić na złość, kiedy można wszystko zarysować (już nie mówię o planowaniu, bo znowu się zlecą z Muratyki czy coś, że wszystko ustawione - chociaż sam uważam, że to jest w takiej sytuacji najlepsze rozwiązanie).