Mamy dwie alternatywy:
- Obliczać nagrody funkcją wykładniczą - im dłuższy post, tym większa nagroda za każdy kolejny znak. Takie rozwiązanie sprawia, że im dłuższy post, tym większa nagroda za każdy kolejny znak. Niestety sprawia to też, że wklejając do posta cytat czyjegoś posta lub treść prawa znacznie podbijamy wartość posta, nie wkładając w to żadnego wysiłku.
- Obliczać nagrody funkcją liniową - jeden znak zawsze jest wart tyle samo. Dalej istnieje ryzyko, że ludzie będą wklejać niepotrzebny tekst do postów, aby podbić wysokość nagrody, ale premia będzie znacznie mniej widoczna. Sztuczne dzielenie swojego posta na kilka mniejszych lub scalanie kilku niezwiązanych ze sobą postów w jednego posta nie będzie mieć żadnego wpływu na wysokość nagrody, w przeciwieństwie do aktualnego i przedstawionego wyżej sposobu wyliczania nagród.
Moim zdaniem powinniśmy podejść do tematu kompleksowo. Przede wszystkim, nagradzać nie tylko liczbę znaków, ale także artykuły niezależnie od długości, liczbę postów i liczbę polubień.
Jak często też będziemy te nagrody wypłacać? Natychmiast po napisaniu posta/artykułu/dostaniu serca? Codziennie podsumowując wynik?
Dla lepszego zrozumienia dyskusji przygotowałem grafikę:
[attachment=0]nagrody_FN.png[/attachment]/uploads/monthly_2025_01/nagrody_FN.png.81678e5940a3f8b30f4b47142eefc0b1.png" src="/applications/core/interface/js/spacer.png">
Jeśli chodzi o polubienia, mamy dwa wyjścia:
- Patrzeć codziennie, jak zmienia się reputacja użytkownika, czyli suma wszystkich pozytywnych i negatywnych reakcji otrzymanych na posty. Tak jak serca podnoszą reputację, tak 👎 ją obniża. Może to być demotywujące i szczególnie dotkliwe dla rewolucjonistów, którzy są potrzebni, ale promuje też okazywanie ludziom szacunku i pozytywne postawy, za które ludzie lubią innych ludzi i ich content.
- Uwzględniać wyłącznie pozytywne reakcje, czyli serca i kciuki w górę i za nie wypłacać nagrody. Na negatywne reakcje nie zwracać uwagi.
W kwestii artykułów nie widzę sensu liczyć postów, bo często są to załączniki lub linki do PDFów. Na pewno trzeba dawać im większe nagrody za serca.
Co do postów jestem zdania, że możemy pominąć wyliczanie nagród za ich ilość. Implementuje to już MBP. Możemy używając funkcji liniowej naliczać nagrody za liczbę napisanych znaków. Albo żeby nie premiować spamu, pierwiastek napisanych w danym dniu znaków.
Skoro system będzie drukować pieniądze, to powinniśmy uwzględnić jakieś mnożniki kwot, aby rząd, tudzież bank centralny, mógł realizować politykę monetarną przy ich pomocy. Jeśli chcemy zahamować inflację, to obniżamy wysokość nagród, a jak chcemy wprowadzić na rynek więcej pieniądza, to zwiększamy wysokość nagród.
Jeśli w naszym systemie zakładamy, że będą działać inne państwa posługujące się własną walutą, to możemy umożliwić ich bankom centralnym ustalanie innych stóp procentowych (mnożników), które będą zwiększać lub zmniejszać wysokość dodruków. Ale sama logika naliczania nagród, czyli wzór, powinien być odgórnie narzucony i niemodyfikowalny bez jednogłośnej zgody NKI i banków centralnych, bo to już nie jest kwestia polityki monetarnej, tylko działania systemu informatycznego.
Zapraszam do dyskusji.









