Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Andrzej Ordyński »



Po upadku Republiki Bialeńskiej jesienią 2023 r. w Nowej Ordzie odnalazło swój drugi dom wielu Bialeńczyków: część imamów Zielonego Kościoła, pretorianie z Gwardii Venomanii (bialeńskiego lenna Andżej-chana) oraz najbliżsi współpracownicy wodza Ordy. Już wcześniej, od czasu przejęcia władzy w Brodrii przez komunistów, Orda stała się drugim, po Nan Di, najpopularniejszym kierunkiem migracji Brodryjczyków.

Dom Emigranta w Bin-Andrarsku jest centrum bialeńskich oraz brodryjskich emigrantów. Jego celem jest prowadzenie aktywności kulturalnej, organizowanie spotkań z imamami i popami, organizowanie obchodów świąt narodowych, a nawet wydawanie okolicznościowych broszur.
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Markus Wettin
Contributor
Contributor
Posty: 273
Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Markus Wettin »

Choć Nowa Orda stała się drugim domem dla wielu Bialeńczyków po upadku Republiki Bialeńskiej, nie zapominajmy o tych, którzy osiedlili się w innych zakątkach Pollinu. Regularnie utrzymuję kontakt z bialeńską diasporą w stolicy Księstwa Sarmacji, Grodzisku.


W Grodzisku, wokół mojego klubu piłkarskiego SKS Zieloni Grodzisk, zgromadziła się wspólnota, która pielęgnuje pamięć o upadłej Republice i dba o zachowanie tradycji oraz tożsamości. Jako prezes klubu czuję się zobowiązany do organizowania spotkań, podczas których omawiamy nie tylko wydarzenia z przeszłości, ale również plany na przyszłość, by Bialeńczycy, mimo rozproszenia, czuli się częścią większej całości.


Wielu z naszych rodaków jest obecnie obywatelami innych państw, jednak więzi z macierzą pozostają silne. Początkowo, przyjeżdżając do Sarmacji, miałem wrażenie, że jesteśmy na obczyźnie, lecz z biegiem czasu stało się jasne, że również i tam, mimo mniejszej liczby, Bialeńczycy mogą budować swoje miejsce w mikroświecie.


Jako prezes Zielonych Grodzisk angażuję się w wspieranie naszych ludzi w dążeniu do zachowania tradycji, organizowania obchodów oraz promowania bialeńskiego dziedzictwa. To właśnie w Grodzisku spotkałem wielu nowych liderów, którzy po upadku Republiki podjęli się budowania nowej drogi dla naszej wspólnoty.


Liczę na szeroką współpracę z Domem Emigranta w Bin-Andrarsku, który stał się ważnym centrum życia bialeńskiego i brodryjskiego.
(-) Maarik Vettari
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Andrzej Ordyński »

Bardzo się cieszę, że w innych zakątkach mikroświata również kultywowane są bialeńskie tradycje i pamięć o naszej historii. Serdecznie zapraszam klub SKS Zieloni Grodzisk do wspólnych obchodów 13. rocznicy Powstania Marcowego 21 marca. To wspaniała okazja, by pokazać, że Bialeńczycy wciąż są jednością i żywą częścią mikroświata.
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Markus Wettin
Contributor
Contributor
Posty: 273
Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Markus Wettin »

Wspólne obchody Powstania Marcowego to wspaniała inicjatywa. W najbliższym czasie do Domu Emigranta przybędzie oficjalna delegacja Zielonych w celu ustalenia szczegółów wydarzenia. Z tej okazji również marzy mi się zorganizowanie meczu towarzyskiego z reprezentacją Nowej Ordy. Niech będzie to piękny czas ku pokrzepieniu serc.
(-) Maarik Vettari
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Andrzej Ordyński »

Zaniedbałem ostatnio swoje drużyny piłkarskie (Nową Ordę i Adislal Bundżadar), więc pewnie dostanę łomot, ale czemu nie, liczy się udział. 😅

 
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Peetri Romanaav
Community Regular
Community Regular
Posty: 1308
Rejestracja: 02 lis 2021, 19:41

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Peetri Romanaav »

Andrzej Ordyński pisze: 08 mar 2025, 9:36Zaniedbałem ostatnio swoje drużyny piłkarskie (Nową Ordę i Adislal Bundżadar), więc pewnie dostanę łomot, ale czemu nie, liczy się udział. 😅

 


Jako Minister II Federacji niedługo na wspólne forum przyciągnę lige, w której gra Ordyjski zespół, także jak będę prowadził tabele i opisywał ligę będę Was oznaczał, że warto by było ruszyć cztery litery i pilnować biznesu. 😉 
Peetri Romanaav

Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.


p.romanoff@meil.nan
Awatar użytkownika
Markus Wettin
Contributor
Contributor
Posty: 273
Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Markus Wettin »

Przeddzień obchodów rocznicy Powstania Marcowego 


Wieczór nad Bin-Andrarskiem zapadał powoli, gdy w Domu Emigranta trwały ostatnie przygotowania do rocznicowych obchodów Powstania Marcowego. Miasto tętniło życiem, a jego puls przyspieszał w rytmie wspomnień i oczekiwań. Na ulicach coraz częściej rozbrzmiewały rozmowy w języku bialeńskim, a w wielu oknach zapłonęły świece – symbol pamięci o tych, którzy walczyli o niepodległość i wolność.  


W głównej sali Domu Emigranta panował gwar. Weterani, pamiętający tamte dni, szeptali między sobą, ściskając drewniane laski. Ich spojrzenia błądziły po ścianach ozdobionych archiwalnymi fotografiami. Młodzież pomagała zawieszać biało-czarno-zielone flagi i ustawiać krzesła na jutrzejszą uroczystość.  


W kącie sali, pod oknem, imam Abdul z Zielonego Kościoła rozmawiał cicho z popem Iwanem, duchownym Brodryjskiego Kościoła Prawosławnego. Choć różniło ich pochodzenie i wyznanie, tego wieczoru znów stanowili jedność – jak za najlepszych czasów Republiki Bialeńskiej. W pewnym momencie dołączył do nich starszy mężczyzna o siwych włosach i płaszczu, który nosił ślady minionych lat. Był jednym z dawnych pretorianów Gwardii Venomanii, a po latach tułaczki znalazł schronienie w Bin-Andrarsku.  


Wśród zgromadzonych znajdowała się także delegacja kibiców sarmackiego klubu SKS Zieloni Grodzisk – młodych Bialeńczyków, dla których Księstwo Sarmacji stało się nowym domem. Paradoks dziejów sprawił, że ziemia, przeciw której walczyli ich przodkowie, dziś stała się dla nich schronieniem i miejscem, gdzie mogą pielęgnować ducha Republiki. Jeden z nich, trzymając klubowy szalik, przemówił do zebranych:


— Nie jesteśmy tu tylko po to, by wspominać. Jesteśmy tu, by przypomnieć sobie, kim jesteśmy i kim zawsze będziemy. Nasza ojczyzna może nie istnieć na mapach, ale wciąż żyje w naszych sercach i czynach!  


Na twarzach zebranych widać było wzruszenie i dumę, a salę wypełniło poczucie jedności. Wszyscy wiedzieli, że jutrzejszy dzień będzie nie tylko chwilą refleksji nad przeszłością, ale także dowodem na to, że Bialeńczycy – niezależnie od tego, gdzie rzuci ich los – wciąż potrafią trzymać się razem.


Gdy ostatnie dekoracje zawisły na ścianach, a krzesła stanęły w równych rzędach, noc spowiła Bin-Andrarsk. W powietrzu unosił się zapach herbaty, którą starsi weterani pili na schodach Domu Emigranta, wpatrzeni w rozgwieżdżone niebo. W ich oczach tliła się nadzieja – ta sama, która zapłonęła wiele lat temu podczas Powstania Marcowego. 
(-) Maarik Vettari
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Andrzej Ordyński »

Dziwnie wspomina się Powstanie Marcowe, będące przedświtem Bialenii, gdy jesteśmy już po zmierzchu. Łatwo popaść w tani sentymentalizm, wtórne narzekanie na upływ czasu. Mikronacje to ze swej natury miraż, wirtualna rzeczywistość, a Bialenia w dodatku jest już tylko wspomnieniem. Ta tęsknota za mirażem z zewnątrz może wydawać się wręcz dziwna. A jednak żal, że te czasy już nie powrócą. Nie wróci stara Bialenia, nie wrócimy starzy my.

Pozostaje oddać głos Poecie...

Jeszcze stać ich, by Historii się przypomnieć,

Skoczyć w siodło i wykrzesać iskry z ostrza,

Znów uwierzyć w zew – Muszkieterowie! Do mnie! –

Lecz Historia – czy się stanie przez to prostsza?

Psieje świat, czy może właśnie psieją oni,

Psiocząc na to, co ich dziełem w takim stopniu?

Z siebie samych szydzą, gdy im się przypomni

Jacy byli kiedyś – Pięknie Nieroztropni!

Własne wspomnienia – jak cudze losy,

Trzosy pełne, a serca – próżne;

Fałszu zeskrobać z prawdy – nie sposób

Zaledwie w trzynaście lat później…


https://www.youtube.com/watch?v=c7MEoJtWqcQ

 
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Markus Wettin
Contributor
Contributor
Posty: 273
Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Markus Wettin »

Słońce wznosiło się nad Bin-Andrarskiem, rozpraszając chłód wiosennego poranka, gdy miasto budziło się do życia, a jego ulice zapełniały się ludźmi. Wiatr lekko łopotał bialeńskimi flagami, które powiewały na budynkach i latarniach, przypominając o nadchodzących obchodach.  


Dom Emigranta od samego rana tętnił życiem. Ludzie zbierali się na głównym placu przed budynkiem, gdzie ustawiono mównicę ozdobioną zielonymi wstęgami. Stare bialeńskie sztandary, starannie przechowywane przez emigrantów, rozwinięto z należnym szacunkiem.


Weterani zajęli miejsca w pierwszych rzędach. Ich twarze, naznaczone latami i doświadczeniem, skrywały mieszankę dumy i melancholii. W ich oczach odbijała się pamięć dawnych dni – bitew, poświęceń i towarzyszy, których już zabrakło.
(-) Maarik Vettari
Awatar użytkownika
Markus Wettin
Contributor
Contributor
Posty: 273
Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32

Re: Dom Emigranta w Bin-Andrarsku

Post autor: Markus Wettin »

Gdy zegary wybiły południe, rozpoczęła się oficjalna ceremonia. Po kolei przemawiali przedstawiciele bialeńskiej i brodryjskiej emigracji, duchowni oraz liderzy wspólnoty. Imam Abdul i pop Iwan wspólnie odmówili modlitwę, oddając hołd wszystkim, którzy w przeszłości walczyli o wolność i dobro kraju, a także tym, którzy padli ofiarą bezwzględnej realiozy. Ich głosy, pełne powagi i szacunku, niosły się echem wśród zgromadzonych, wypełniając przestrzeń refleksją i jednością.


Następnie na scenę wkroczyła delegacja, reprezentująca emigranckie kluby piłkarskie – Zielonych Grodzisk z Sarmacji oraz KS Zielone Wybrzeże z Leocji. Prezes obu klubów, z założonym zielonym szalikiem, stanął przed zgromadzonymi i przemówił:


— Dziś, w rocznicę Powstania Marcowego, stoimy tu nie tylko jako emigranci, ale jako Bialeńczycy, którzy w sercu noszą pamięć o swojej ojczyźnie. Choć nie mamy już własnego państwa, mamy siebie nawzajem, a to oznacza, że bialeński duch, niezależnie od przeciwności, zawsze będzie żywy!


Tłum odpowiedział gromkimi oklaskami, a kilku weteranów wstało, kładąc rękę na sercu.


(-) Maarik Vettari
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nowa Orda”