- 26-letnia Tharrina E. otruła cyjankiem potasu dodanym do obiadu męża i trójkę dzieci. Swoją zbrodnię nazywa aktem litości wobec rodziny, która konała z głodu po wyjątkowo nieudanych dwóch latach polowań na foki na mięso.
- Piraci znowu napadli na okręt cywilny opływający Kompas. Tym razem był to wycieczkowiec, który miał przepłynąć z Orientyki do Muratyki. Piraci wparowali na pokład i zrabowali magazyny w poszukiwaniu jedzenia i pieniędzy. Wśród ofiar jest kapitan statku i kilku pasażerów, którzy zostali zadźgani nożami.
- Lokalne plemiona migrują na południe w związku z oziębiającym się klimatem. Coraz trudniej jest im upolować niedźwiedzia, fokę lub złowić rekina, co przekłada się na niedożywienie społeczności.
- Jest kurwa gorzej, niż miesiąc temu... a myślałem, że nic nie przebije gangów rybnych napadających na wodzów plemion. - Harlin wyraził swoje zaniepokojenie. - Musimy tam wparować, najlepiej z wojskiem, i ustabilizować sytuację. Nie samym biegunem człowiek żyje. Nordacka Misja Cywilizująca musi nieść krużganek do ludów nie tylko na północy, ale także na południu.
Tego samego dnia ukazała się decyzja Prezesa NMC o mianowaniu Voloslava Wespucciego - emerytowanego volkiańskiego generała Volkiańskiej Armii Ludowej z hawilandzkim pochodzeniem - na przywódcę misji cywilizującej do Kompasu.
***
Voloslav Wespucci właśnie pakował swój bagaż. 2 pary spodni - są. 2 pary butów - też. 3 skarpetki, trochę bielizny i reszty ubrań - mamy. Po włożeniu do walizki 20 litrów betonówki Henryk uznał, że to już wszystko, czego będzie potrzebować. Jahwe dzięki - i tak by nic więcej się już nie zmieściło. Posłał swoją żonę, by włożyła walizkę do samochodu, a sam wziął bucha winewskiej konopii... - Jeszcze kilka dni i będę wysokiej rangi urzędnikiem na nowej nordackiej kolonii... - powiedział na głos. Ta myśl go napawała nie mniejszym entuzjazmem niż fakt, że wreszcie będzie mógł uciec od żony i dwójki wrzeszczących gówniaków. - Muszę zmienić imię i nazwisko jak dotrę na miejsce. Prezes potrafi takie sztuczki... może jak dostanie w prezencie trochę litrów betonówki, to go przekonam, żeby klepnął wydanie mi zmianę tożsamości. Zresztą kto by mnie szukał tak daleko od domu? - zadał pytanie retoryczne.

