Chęć zostania Naczelnikiem Straży Krucjaty

Znany też jako Pałac Imperatorski w Kirianopolu - miejsce urzędowania Imperatora Kiriów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ewe Novak
Apprentice
Apprentice
Posty: 169
Rejestracja: 03 lut 2025, 20:24

Chęć zostania Naczelnikiem Straży Krucjaty

Post autor: Ewe Novak »

Wyrażam tutej chęć zostania Głównodowodzącym Straży Krucjaty Monarchii Kiryjskiej, jako że interesuje się organizacją wojsk Monarchii. Proszę o pozwolenie mi na wszystkie kompetencje mu przysługujące, w tym:

-Organizację Straży Krucjaty

-Uzbrojenie

-Wydawanie rozkazów

-Pełnomocnictwo w komunikacji z SIłami Zjednoczonymi (chodzi o np. pisanie wniosków o powiększenie możliwości Straży do nich)

 

/-/ Ewe Novak
Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Chęć zostania Naczelnikiem Straży Krucjaty

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

Informuję, iż wniosek został rozpatrzony pozytywnie: https://nordata.org/dp/akt.php?id=147


Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: Chęć zostania Naczelnikiem Straży Krucjaty

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Jak postępują prace nad rozbudową zasobów uzbrojenia oraz rekrutacją nowych zawodowych żołnierzy?
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


ODPOWIEDZ

Wróć do „Pałac z Bursztynu i Miedzi”