Misja humanitarna w Arctiq: dzień 8.
Miejsce: miasto Kooplyq, Arctiq (59.9°N, 39.6°W)Czas: wtorek 29.04.2025 r., godz. 9:20 (6:20 czasu lokalnego)
Przedwczoraj, wszystkich pięć statków przybyło do Kooplyq (bataw. Ausfahrt).
Po ciężkim rejsie i dwóch sztormach na oceanie, podróżników przywitała jednak całkiem spokojna pogoda: 3°C w dzień, bezchmurnie i bezwietrznie. Taką pogodę zawdzięczamy wyżowi, który sformował się nad półwyspem.
Mapa obrazująca przebytą trasę
Wolontariusze zostali w Arctiq bardzo ciepło przywitani. Szybko zorganizowano dla nich zakwaterowanie. Około połowę przydzielono do baraków mieszkalnych lub miejsc użyteczności publicznej, natomiast pozostali zostali zakwaterowani w domach prywatnych.
- Przyjęło mnie pod swój dach młode, arktyczno-batawskie małżeństwo, które mieszka z rodzicami i dzieckiem. Choć sami żyją bardzo skromnie, to jednak przejawiają ogromną gościnność i pomoc - powiedział dziennikarzom jeden z przybyłych Nandyjczyków
Skromnie żyje tu praktycznie całe miasto. Nandyjscy wolontariusze przekonali się, że Paalu Snynnut wcale nie przesadzał, gdy opisywał trudny los tego miejsca. Sytuacja wygląda następująco:
1. Elementarne potrzeby mieszkańców
Choć teoretycznie udało się uniknąć klęski masowego głodu, w mieście funkcjonuje reglamentacja żywności. Dieta mieszkańców opiera się na rybach, ziemniakach, pieczywie i bardzo małych ilościach mięsa. Zdecydowanie brakuje w niej warzyw, owoców i nabiału - jest to w mieście towar deficytowy. Skutkuje to niedoborami u większości populacji i wynikającymi z nich chorobami. Odnotowano kilkadziesiąt przypadków szkorbutu.
Woda pitna również jest reglamentowana.
2. Zdrowie mieszkańców
Średnia długość życia to obecnie zaledwie 65 lat. W czasach batawskich, było to ok. 71 lat.
Na miejscu brakuje lekarzy, zwłaszcza specjalistów. W szpitalu i w przychodniach jest niedobór leków, opatrunków i sprzętu medycznego. Wiele chorób, które na Nordacie mogą być z powodzeniem leczone (np. zaćma, różne nowotwory łagodne) lub przynajmniej względnie kontrolowane (np. stwardnienie rozsiane, cukrzyca), tutaj jest często wyrokiem.
Jeżeli jakieś zabiegi są dostępne, to czas oczekiwania na nie jest zwykle bardzo długi.
3. Zabudowa
Z jednej strony, władzom Kooplyq udało się na dłuższą metę zapobiec kryzysowi bezdomności po zniszczeniach spowodowanych trzęsieniami ziemi. Z drugiej strony, część mieszkańców mieszka w barakach. Sporo jest też takich, którzy mieszkają w domach wymagających remontu. Nierzadkie są sytuacje, w których w domach jednorodzinnych (a nawet w mieszkaniach w blokach) mieszkają stłoczone po 2-3 rodziny.
Prawie 30% domów nie ma dostępu do bieżącej wody, a niecałe 10% - nawet do prądu.
4. Infrastruktura
Na całe szczęście, port morski uniknął znaczących zniszczeń, dzięki czemu możliwa jest obsługa większości statków. Gorzej jest z lotniskiem. Aby mogło ono przyjmować samoloty międzykontynentalne, wymagany jest remont pasa startowego.
Drogi między miastami Arctiq są w nienajlepszym stanie, ale generalnie są przejezdne przez większość roku.
5. Gospodarka
Wycofanie się Batawii z tych regionów spowodowało jednocześnie wycofanie się praktycznie wszystkich nordackich firm. Nastąpiła gwałtowna deindustrializacja regionu.
Złoża uranu, które znajdują się daleko w górach, są obecnie eksploatowane w bardzo ograniczonym zakresie. Powodem są wysokie koszty eksploatacji oraz praktyczny brak rynków zbytu, przez co zyski ze sprzedaży nie są w stanie zrekompensować kosztów wydobycia. Wydobycie odbywa się w zasadzie jedynie na potrzeby własne.
Złoża złota są ściśle kontrolowane przez Zgromadzenie Merów i Burmistrzów Arctiq tak, by uniknąć niebezpieczeństwa związanego z próbą podporządkowania sobie Arctiq przez zagranicznych poszukiwaczy złota. Złoto jest sprzedawane za granicę, a zyski z tej sprzedaży są przeznaczane na poprawę sytuacji ludności.
Gospodarka, która za czasów batawskich opierała się na przemyśle, jest obecnie nastawiona na rybołówstwo, ograniczone rolnictwo, drobne usługi i bardzo ograniczone wydobycie surowców. Panuje wysokie bezrobocie, które władze starają się ograniczać poprzez sezonowe prace w rolnictwie i rybołówstwie.
6. Miks energetyczny
Za czasów batawskich, wybudowana została elektrownia atomowa w Kujatcie, która po dziś dzień pokrywa znaczną większość zapotrzebowania Arctiq na energię elektryczną. Dzięki porozumieniu między merami Arctiq, elektrownia ta funkcjonuje po dziś dzień.
Ponieważ batawscy inżynierowie przewidzieli możliwość wystąpienia w Arctiq trzęsień ziemi, elektrownia została odpowiednio zabezpieczona tak, że trzęsienia ziemi w latach 2021-2023 nie spowodowały zagrożenia dla Arctiq ze strony elektrowni.
Na poziomie lokalnym, energia jest również pozyskiwana za pomocą turbin wiatrowych - zwykle używanych, sprowadzonych zza granicy.
7. Migracje i przyrost naturalny
Trudna sytuacja spowodowała masową migrację ludności Arctiq. Głównymi celami były: Nowa Uhraina i Brodria (do roku 2019), Magnifikat, Lumeria, w mniejszym stopniu także FN i Gamelland. W ostatnich latach, migracje zmniejszyły się wskutek zwiększenia izolacji Arctiq. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat, do Arctiq przybyło natomiast kilkaset osób z Nowej Uhrainy, gdzie sytuacja jest dużo bardziej dramatyczna.
Ogółem, w Arctiq, liczba ludności spadła w latach 2017-2025 o ok. 19%. Na spadek miały wpływ nie tylko migracje, ale także drastyczne obniżenie przyrostu naturalnego. Obecnie, na terenach kontrolowanych przez Zgromadzenie Merów i Burmistrzów Arctiq, mieszka ok. 33 tys. osób, z czego w Kooplyq - ok. 16 tys.
8. Porządek społeczny i władza
Mimo trudnej sytuacji humanitarnej, na obszarze Arctiq panuje względny porządek i ład.
Władzę sprawuje Zgromadzenie Merów i Burmistrzów Arctiq, które, jak sama nazwa wskazuje, składa się z miejscowych merów i burmistrzów. Kontroluje ono południowe Arctiq i odpowiada za regulowanie spraw, które są we wspólnym interesie całego Arctiq - tj. m.in. dostęp do surowców czy stosunki z zagranicą. Merowie i burmistrzowie wybierani są w wyborach powszechnych. Ich kadencja, a także dostęp do biernego i czynnego prawa wyborczego dla mieszkańców, są regulowane na poziomie miast i gmin.
Zgromadzeniu przewodzi Prezes Zgromadzenia wybierany większością głosów Zgromadzenia. Na ten moment jest nim mer Kooplyq - Paalu Snynnut. Jego kadencja zaczęła się w roku 2023 i trwa 5 lat.
Porządku pilnują lokalne siły porządkowe zarządzane przez miasta/gminy, a także Siły Samoobrony Arctiq. Wyposażenie tych sił jest raczej skromne i pochodzi w znacznej większości ze sprzętu zostawionego przez wojsko batawskie i abachazkie oraz przestarzałego sprzętu używanego niegdyś przez Cesarstwo Arctiq. Generałowie Sił Samoobrony też w większości mają za sobą służbę w batawskiej armii lub w armii Cesarstwa Arctiq.
Pracownicy z Arctiq wybierają się do Nan Di...
Niezwłocznie po przybyciu statków do Kooplyq, mer Paalu Snynnut ogłosił, zgodnie z umową z Imperatorem, nabór młodych mężczyzn do pracy w Nan Di. Do pracy zgłosiło się na ten moment łącznie około 1700 mężczyzn (>5% ludności Arctiq). Ochotnicy wypłynęli wczoraj statkiem do Nan Di. W celu zaoszczędzenia czasu, mają przypłynąć do Starobrodrii, skąd pociągami udadzą się do macierzy Nan Di - w większości na plac budowy Aleksanark Romanaavkud.
Ci dżentelmeni jeszcze niedawno pracowali przy odbudowie domów zniszczonych przez trzęsienie ziemi w głębi Arctiq. Już niedługo wykorzystają swoje umiejętności na placu budowy Aleksanark Romanaavkud.
Gdzie jest Zamycki?
Do Arctiq nie dotarł z kolei Voris Zamyckud. Dowiedziawszy się jeszcze podczas podróży o zwołaniu posiedzenia Keisarnoud, zdecydował w czasie podróży o nieplanowanym postoju w Lumerii, gdzie opuścił statek i drogą lotniczą wrócił do Nan Di.
- Jako nandyjski arystokrata i poddany Imperatora, mam obowiązek uczestniczyć w posiedzeniach Keisarnoud osobiście, stąd decyzja o powrocie. Jestem jednak w stałym kontakcie z misją humanitarną oraz władzami samorządowymi Arctiq i wrócę do Polarktyki tak szybko, jak będzie to możliwe. Zabiorę się z którymś z kolejnych statków z pomocą - powiedział Zamyckud w trakcie konferencji prasowej w przerwie w posiedzeniu Keisarnoud.