Peetri Romanaav pisze: 05 gru 2025, 7:08Także jeżeli już mowa o jakiejkolwiek formie imperializmu to tylko i wyłącznie kulturowej.
Tak, w artykule o integracji porównywałem oskarżanie Cesarstwa o imperializm polityczny/terytorialny z faktycznie istniejącym imperializmem deklaratywnym/kulturowym, nie tylko przecież w Nan Di panującym.
Bolesław Kirianóo von Hohenburg pisze: 05 gru 2025, 7:45Tak, w artykule o integracji porównywałem oskarżanie Cesarstwa o imperializm polityczny/terytorialny z faktycznie istniejącym imperializmem deklaratywnym/kulturowym, nie tylko przecież w Nan Di panującym.
Cóż, w takim razie jesteśmy imperialistami i bardzo dobrze nam z tym. Cudownie jest być narodem, który wpływa na 25% całkowitej aktywności Federacji Nordackiej. Generujemy bardzo duże wzrosty aktywności w dużej mierze tylko na naszej części forum. Wierzę jednak, że przyjdzie taki czas, że zaczniemy pracować o wiele bliżej. Zjednoczymy cały ten kontynent i zaczniemy działać dla dobra przyszłych pokoleń mirkonautów.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.