Ostatnimi czasy trochę w Keisarnoudzie, a zdecydowanie więcej na kanałach niepublicznych, dyskutowaliśmy o wprowadzeniu w Imperium Nandyjskim oryginalnego systemu społecznego. Doszliśmy do wniosku, że wprowadzenie tytułów szlacheckich z kręgu zachodnioeuropejskiego, przetłumaczonych jedynie na nandyjski, nas nie zadowala. Byłoby to wtórne kopiowanie systemu istniejącego w niemal wszystkich mikronacyjnych monarchiach.
Co w zamian? W naszych dyskusjach pojawiły się następujące inspiracje: mandarynat, tabela rang, Organizacja Polityczna Narodu i system social credits. Wszystkie tego inspiracje mają pewne punkty wspólne: hierarchiczny system społeczny, możliwość awansu za zasługi i lojalność, motywowanie obywateli do wytężonej pracy.
Imperium Nandyjskie jest w tej komfortowej sytuacji, że praktycznie nie występuje u nas jeszcze system tytułów szlacheckich, a odznaczenia istnieją tylko szczątkowo. Możemy wszystko zaprojektować od nowa, od razu w formie holistycznego systemu.
Jak ja to widzę? Dla przejrzystości wypiszę swoje postulaty w punktach, żeby Współobywatele mogli łatwiej z nimi dyskutować.
1. Stworzenie dziesięciostopniowej tabeli rang - stopnie wojskowe, urzędnicze, naukowe, być może także duchowne, byłyby ze sobą zsynchronizowane i stanowiłyby całość.
2. Awanse pomiędzy rangami wymagałyby zebrania wystarczającej liczby punktów społecznych. W jaki sposób? Każde odznaczenie wiązałoby się z uzyskaniem określonej liczby punktów. Pełnienie ważnych stanowisk (przez całą kadencję) wiązałoby się z uzyskaniem danej liczby punktów. Do tego można przeliczać aktywność na forum na punkty.
3. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z określonymi uprawnieniami honorowymi, np. prawem do noszenia strojów danego koloru na obradach Keisarnoudu. Do tego moglibyśmy stworzyć wizualne oznaki przynależności do rangi, które umieszczalibyśmy sobie w profilach.
4. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z prawem do uzyskania lenna wewnętrznego o określonej wielkości i stopniu autonomii.
5. Punkty przyznawane byłyby także nie-obywatelom, ale uzyskanie rangi następowałoby dopiero w chwili uzyskania obywatelstwa.
Oczywiście może pojawić się teraz zarzut, że jest nas zbyt niewielu, aby bawić się w taki system społeczny - ale z drugiej strony, może to być fajna zabawa. Jak fajnie to opracujemy, to być może ludzie z zewnątrz też się zainteresują i dołączą do zabawy.
Neomandarynat
- Andrzej Ordyński
- Collaborator
- Posty: 937
- Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10
Neomandarynat
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Premier II Federacji Nordackiej
Premier II Federacji Nordackiej
- Markus Wettin
- Contributor
- Posty: 273
- Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32
Re: Neomandarynat
Uważam, że to bardzo ciekawa koncepcja. Na swój sposób faktycznie jesteśmy "czyści systemowo", więc aż się prosi, aby stworzyć coś własnego, a nie zrzynać z reala. Szczególnie podoba mi się, że awanse byłyby zależne od aktywności, a nie od samego “bycia od dawna”. To może naprawdę fajnie wpłynąć na klimat obrad Keisarnoudu i całego Nan Di. A to, że jest nas mało, paradoksalnie działa na plus - łatwiej przetestować system i dopracować go tak, by potem przyciągnął nowych ludzi.
(-) Maarik Vettari
- Andrzej Ordyński
- Collaborator
- Posty: 937
- Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10
Re: Neomandarynat
Jak już przy tym wątku jesteśmy - czy chcielibyśmy, żeby punkty się jakoś niwelowały z biegiem czasu? Na przykład co miesiąc odejmowany byłby wszystkim jeden punkt, więc gdyby kogoś rok lub dwa nie było, to spadałby w tabeli.
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Premier II Federacji Nordackiej
Premier II Federacji Nordackiej
- Markus Wettin
- Contributor
- Posty: 273
- Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32
Re: Neomandarynat
Myślę, że delikatne spadanie punktów mogłoby mieć sens, ale w rozsądnych granicach. Jeśli idziemy w tę stronę, to trzeba być konsekwentnym. Ważne tylko, żeby nie karać ludzi za krótkie przerwy, więc miesięczny drobny ubytek wydaje się wystarczający. Chodzi mi głównie o to, aby się nie stresować niepotrzebnie.
(-) Maarik Vettari
- Peetri Romanaav
- Community Regular
- Posty: 1308
- Rejestracja: 02 lis 2021, 19:41
Re: Neomandarynat
Panowie, bardzo zacny pomysł! Podoba mi się całe to rozwiązanie, ale jak to widzicie dokładnie jeżeli chodzi o tę "tabelę rang". Mielibyśmy szlachtę niższego i wyższego szczebla jak to funkcjonowało np. w Imperium Rosyjskim?
Tj. Najniższym stopniem np. w rangach wojskowych byłby Fahner (tj. Chorąży) i odpowiadałby np. Urzędnik, odpowiednik dworski "Dworzanin" i moglibyśmy ustalić, że zwracamy się do takiej osoby "Szanownie Urodzony", ba! Moglibyśmy to zrobić nawet bardziej w nandyjski sposób i w naszym języku stosować między sobą takie zwroty grzecznościowe. Jeżeli jednak chodzi o obcych pisali byśmy do nich w języku wspólnym.
Cała idea bardzo mi się podoba. Tylko w kwestii Armii postawił bym raczej na to, że obcokrajowcy nie mogą od tak "nabijać" sobie punktów i trzeba byłoby przygotować całą tabelę punktów i w konkretnej kategorii można byłoby zdobywać punkty do awansu społecznego. Tutaj też warto to zrobić tak jak miało to miejsce w Bialenii. No i potem kwestia pojawi się rodziny Imperialnej (chociaż o to nie ma co się martwić bo syna już nie mam XD). Mamy ogromne pole do popisu.
Swoją drogą jak przy tym stoimy warto też wymyśleć czasowe tytuły tj. jak zwracać się do Çensianga, czy do Imperatora. Fajny wątek i dużo merytorycznej pracy może z tego wyjść.
Tj. Najniższym stopniem np. w rangach wojskowych byłby Fahner (tj. Chorąży) i odpowiadałby np. Urzędnik, odpowiednik dworski "Dworzanin" i moglibyśmy ustalić, że zwracamy się do takiej osoby "Szanownie Urodzony", ba! Moglibyśmy to zrobić nawet bardziej w nandyjski sposób i w naszym języku stosować między sobą takie zwroty grzecznościowe. Jeżeli jednak chodzi o obcych pisali byśmy do nich w języku wspólnym.
Cała idea bardzo mi się podoba. Tylko w kwestii Armii postawił bym raczej na to, że obcokrajowcy nie mogą od tak "nabijać" sobie punktów i trzeba byłoby przygotować całą tabelę punktów i w konkretnej kategorii można byłoby zdobywać punkty do awansu społecznego. Tutaj też warto to zrobić tak jak miało to miejsce w Bialenii. No i potem kwestia pojawi się rodziny Imperialnej (chociaż o to nie ma co się martwić bo syna już nie mam XD). Mamy ogromne pole do popisu.
Swoją drogą jak przy tym stoimy warto też wymyśleć czasowe tytuły tj. jak zwracać się do Çensianga, czy do Imperatora. Fajny wątek i dużo merytorycznej pracy może z tego wyjść.
Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
p.romanoff@meil.nan
- Borys Zamycki
- Apprentice
- Posty: 177
- Rejestracja: 26 lis 2023, 22:17
Re: Neomandarynat
Jestem za wdrożeniem "mandarynatu nandyjskiego" w naszym kraju. Poza wprowadzeniem pewnej hierarchii społecznej, system ten mógłby również stać się ważnym, unikalnym elementem kultury nandyjskiej, w tym kultury języka - jak zauważył Piotr.
Odniosę się bardziej szczegółowo do wybranych propozycji:
Moglibyśmy faktycznie przyjąć "podwójny" system uzyskiwania punktów. Z jednej strony, punkty byłyby przyznawane za odznaczenia, pełnione stanowiska itp. - w liczbie z góry ustalonej. Z drugiej strony, Imperator co jakiś czas (np. z okazji uroczystości) przyznawałby punkty za te rodzaje działalności, które nie wiążą się z pełnieniem stanowisk czy uzyskiwaniem odznaczeń, ale zasługują, w ocenie Imperatora, na nagrodzenie - np. kultura, gospodarka itp.
Tak - można dodatkowo rozważyć, by za osiągnięcie jakiegoś wysokiego stopnia w tabeli rang, obywatel miał prawo do drugiego lenna wewnętrznego.
Jak najbardziej jestem za.
Mogłoby to również obejmować sytuacje, kiedy dany obywatel stracił obywatelstwo, np. po zrzeczeniu się lub wskutek nieaktywności. Jego punkty zachowywałyby się (z czasem ich liczba by ubywała - patrz niżej), a gdyby kiedyś wrócił do Nan Di i zechciał znowu nabyć obywatelstwo, nie zaczynałby od zera, a miałby już na swoim koncie jakieś punkty.
Proponuję ubytek punktów co miesiąc, ale tylko u tych obywateli, którzy nie wykazali się w danym miesiącu żadną aktywnością lub ich aktywność była niższa niż jakieś odgórnie określone minimum. Możemy również przyjąć zasadę, że u obcokrajowców, ubytek jest nieco szybszy.
Odniosę się bardziej szczegółowo do wybranych propozycji:
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:192. Awanse pomiędzy rangami wymagałyby zebrania wystarczającej liczby punktów społecznych. W jaki sposób? Każde odznaczenie wiązałoby się z uzyskaniem określonej liczby punktów. Pełnienie ważnych stanowisk (przez całą kadencję) wiązałoby się z uzyskaniem danej liczby punktów. Do tego można przeliczać aktywność na forum na punkty.
Moglibyśmy faktycznie przyjąć "podwójny" system uzyskiwania punktów. Z jednej strony, punkty byłyby przyznawane za odznaczenia, pełnione stanowiska itp. - w liczbie z góry ustalonej. Z drugiej strony, Imperator co jakiś czas (np. z okazji uroczystości) przyznawałby punkty za te rodzaje działalności, które nie wiążą się z pełnieniem stanowisk czy uzyskiwaniem odznaczeń, ale zasługują, w ocenie Imperatora, na nagrodzenie - np. kultura, gospodarka itp.
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:194. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z prawem do uzyskania lenna wewnętrznego o określonej wielkości i stopniu autonomii.
Tak - można dodatkowo rozważyć, by za osiągnięcie jakiegoś wysokiego stopnia w tabeli rang, obywatel miał prawo do drugiego lenna wewnętrznego.
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:195. Punkty przyznawane byłyby także nie-obywatelom, ale uzyskanie rangi następowałoby dopiero w chwili uzyskania obywatelstwa.
Jak najbardziej jestem za.
Mogłoby to również obejmować sytuacje, kiedy dany obywatel stracił obywatelstwo, np. po zrzeczeniu się lub wskutek nieaktywności. Jego punkty zachowywałyby się (z czasem ich liczba by ubywała - patrz niżej), a gdyby kiedyś wrócił do Nan Di i zechciał znowu nabyć obywatelstwo, nie zaczynałby od zera, a miałby już na swoim koncie jakieś punkty.
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:36Jak już przy tym wątku jesteśmy - czy chcielibyśmy, żeby punkty się jakoś niwelowały z biegiem czasu? Na przykład co miesiąc odejmowany byłby wszystkim jeden punkt, więc gdyby kogoś rok lub dwa nie było, to spadałby w tabeli.
Markus Wettin pisze: 05 gru 2025, 22:50Myślę, że delikatne spadanie punktów mogłoby mieć sens, ale w rozsądnych granicach. Jeśli idziemy w tę stronę, to trzeba być konsekwentnym. Ważne tylko, żeby nie karać ludzi za krótkie przerwy, więc miesięczny drobny ubytek wydaje się wystarczający. Chodzi mi głównie o to, aby się nie stresować niepotrzebnie.
Proponuję ubytek punktów co miesiąc, ale tylko u tych obywateli, którzy nie wykazali się w danym miesiącu żadną aktywnością lub ich aktywność była niższa niż jakieś odgórnie określone minimum. Możemy również przyjąć zasadę, że u obcokrajowców, ubytek jest nieco szybszy.
