Które wydarzenia z 2025 roku zapamiętamy najdłużej? Zachęcam do przedstawienia swoich subiektywnych wyborów.
Stowarzyszenie Imperium Nandyjskiego z FN - plot twist, którego jeszcze kilka miesięcy wcześniej trudno byłoby się spodziewać. Relacja chwilami burzliwa, ale bez wątpienia ożywczo wpływająca na Kontynent.
Otwarcie się Nowalu na Nordatę i discorda - Karol i Edward (choć ten drugi trochę niediscordowy, niestety) to chyba największe towarzyskie odkrycia kończącego się roku, a SOKN to najaktywniejsze i najbardziej regularne medium w mirkoświecie.
Klapy reaktywacyjne - Arcadia, Brodria, Dżamahirija. Liczne dowody na to, że na reaktywację trzeba mieć dużo pomysłów i jeszcze więcej samozaparcia. Bez tego szkoda czasu.
Harlinobójstwo - Może sam się zabił, może mu pomogli, a może dalej żyje. Prezydentura Harlina i kończący ją foch dla postronnego obserwatora były niezbyt zrozumiałym widowiskiem, ale Nordaciarze związani z nim od dawna z jakiegoś powodu bardzo to przeżywali.
Powstanie NUI - względne równouprawnienie FN, Nan Di i Winkulii w ramach systemów informatycznych póki co jest głównie postulatywne, bo Technicy średnio współpracują z Radą, ale jest to niewątpliwie obiecująca inicjatywa.
O czymś ważnym zapomniałem?
Ostatnio zmieniony 31 gru 2025, 11:32 przez Andrzej Ordyński, łącznie zmieniany 1 raz.
W sumie jedyne co zapamiętam z tego roku to powrót na Nordatę po realiozie. Nie wiem czy coś pozytywnego na tyle się stało w tym roku co bym chciał jakoś pamiętać jeżeli chodzi o nasz v-świat. W sumie to najbardziej chyba zapamiętam odejście naszego Harlina. Kiedy Gieroj, chciał być Super Gierojem i popełnia patetyczne samobójstwo, aby obudzić się w Sarmacji... Jak to mawiają. Życie. 😉
Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Peetri Romanaav pisze: 31 gru 2025, 12:18W sumie jedyne co zapamiętam z tego roku to powrót na Nordatę po realiozie. Nie wiem czy coś pozytywnego na tyle się stało w tym roku co bym chciał jakoś pamiętać jeżeli chodzi o nasz v-świat. W sumie to najbardziej chyba zapamiętam odejście naszego Harlina. Kiedy Gieroj, chciał być Super Gierojem i popełnia patetyczne samobójstwo, aby obudzić się w Sarmacji... Jak to mawiają. Życie. 😉
Moim skromnym zdaniem takie podsumowanie całego roku a zwłaszcza patrząc na to w jakim miejscu dziś się znajdujemy powinno odnosić się przede wszystkim do całej Nordaty a szczególnie do naszych instytucji i ich realnych działań a niekoniecznie powinno się ono koncentrować wyłącznie na aktywności pojedynczych osób. Oczywiście nie sposób zaprzeczyć że konkretni ludzie w dużym stopniu przyczynili się do rozkwitu naszej wirtualnej wspólnoty jednak z perspektywy którą sam przyjmuję i nazwijmy ją... raczej postmodernistyczną trudno sprowadzać całą historię mikroświata do jednostkowych narracji zwłaszcza że obecny stan demograficzny jest nam wszystkim dobrze znany. Nie chcę też psuć noworocznej atmosfery, bo każdy ma już chyba dość mojego gadania ale wydaje mi się że hasłem przewodnim przyszłorocznego mikroświata powinna być przede wszystkim nadzieja. Zresztą technicznie rzecz biorąc jestem Ministrem Promocji i Rozwoju a moje ministerstwo w rozsądnym czasie przedstawi dwa raporty dotyczące tych kwestii więc nie ma sensu żebym teraz nadmiernie się rozpisywał. Niemniej uważam, że to, co zaobserwowałem w ciągu tego roku nawet w swoim wolnym czasie rzeczywiście zasługuje na jakąś głębszą refleksję. Dochodząc jednak do meritum: nie sądzę, aby na obecnym etapie należało w jakikolwiek sposób zrażać ludzi do mikroświata a w szczególności tylko dlatego że zdecydowali się działać w innym kraju niż się po nich pierwotnie spodziewano. W ten sposób wyrażam po prostu pewną solidarność z tymi osobami. Nie ukrywajmy też że samej Sarmacji w tym roku bardzo się poszczęściło jeśli chodzi o powrót starych baridajskich wyjadaczy którzy czy tego chcemy czy nie wpłyną na kształt przyszłego mikroświata. W pewnym sensie mentalnie cofniemy się do roku 2020 i czasu "wielkiego obudzenia" Sarmacji. Niewiele możemy z tym faktem zrobić ale jedno jest pewne: nie będzie to łatwy rok ani dla Nordaty ani dla całego mikroświata.
Dla mnie osobiście, bardzo ważnym wydarzeniem 2025 roku - choć chyba lepiej byłoby tu mówić o procesie - są prace nad językiem nandyjskim i pierwsze ważne ustalenia oraz owoce tych prac.
Przyjęliśmy trwały, unikalny kierunek ugrofińsko-środkowoazjatycki z lekkimi domieszkami wschodniosłowiańskimi i germańskimi. Postawiliśmy na desinizację - nie tylko języka jako takiego, ale również nazw geograficznych. Doszliśmy do porozumienia w kwestii stosowania znaków specjalnych. Zaczęliśmy wprowadzać elementy języka nandyjskiego do prawa. Z Peetrim stworzyliśmy nawet pierwszą piosenkę po nandyjsku!
Język nandyjski nadaje naszej kulturze nowy wymiar.
Ostatnio zmieniony 31 gru 2025, 13:12 przez Borys Zamycki, łącznie zmieniany 1 raz.