Szanowni,
stało się. Wszyscy wiedzą co, chociaż na forum niemal nic konkretnego na ten temat nie napisano. Chciałoby się napisać, że "atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści – sieje spustoszenie psychiczne" i byłoby w tym pewna racja. Wychodzimy, nie wychodzimy, izolujemy się, integrujemy się, tylko ziajtowaliśmy. Wszyscy uczestniczący w różnych konfach discordzikowych zdążyli się tym zmęczyć i zniechęcić. No i w końcu stało się, "ostrzeżenia" doczekały się realizacji.
Wszystko to zostało przeprowadzone w nietaktowny sposób, bez informowania efeńskich partnerów, których jeszcze przed chwilą zapewniano o woli pozostania i przedstawiano plany na wspólną przyszłość. Czuję się winny, chociaż nie byłem i nie jestem czynnikiem decyzyjnym. Czuję się rozdarty, ponieważ posiadam dwa obywatelstwa i w tym momencie wymagałyby one ode mnie stanięcia po dwóch różnych stronach barykady.
Nie wiem jak inni, ale ja traktowałem ideę pannordatyzmu poważnie. I dalej traktuję, chociaż mój dotychczasowy świat zostaje rozerwany. Nie potrafię zmieniać światopoglądu co tydzień, chociaż być może jest to pewna ułomność charakteru i niedostosowanie do życia w mirkoświecie.
Deklaruję, że zamierzam zachować obywatelstwo Federacji Nordackiej i kontynuować działalność, chociaż, co jasne, będzie to ode mnie wymagało zmiany formuły działalności. Mam w planach kupno dworku w Abachazji, o czym już rozmawiałem z władzami Monarchii. W co jeszcze się zaangażuję? To kwestia otwarta, muszę znaleźć sobie nowe zajęcie.
Trzymam oczywiście kciuki za powodzenie Bialenii i za Nan Di. Znam dobrze uczestników tych projektów, dobrze im życzę. W związku z tym rozdarciem pomiędzy krajem w którym działałem ponad 10 lat i krajem, który przyjął mnie gościnnie rok temu, nie planuję wypowiadać się na temat stosunków efeńsko-bialeńskich, ani publicznie komentować różnych działań różnych osób.
Ja - zostaję.
Kilka słów ode mnie
- Andrzej Ordyński
- Collaborator
- Posty: 937
- Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10
Kilka słów ode mnie
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Premier II Federacji Nordackiej
Premier II Federacji Nordackiej
- August de la Sparasan
- Collaborator
- Posty: 1133
- Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51
Re: Kilka słów ode mnie
Czyli jednak doszło do tego, czego oczekiwało się (ale zdecydowanie nie wyczekiwało od dłuższego czasu). Szkoda, że teraz i jeszcze większa szkoda, że w ten sposób. Nie chcę teraz się wypowiadać, co sądzę na ten temat, może później. Niemniej dziękuję w imieniu swoim i innych, za podanie tej informacji. Dowodzi to niewątpliwie odwagi do wyłamania się z tłumu, wyjścia z "zamkniętego kręgu" (nie pierwszego w FN i nie ostatniego niestety). Dziękuję również za wolę pozostania. Chyba nadchodzący trudne czasy. A może już nadeszły. Ze swojej strony deklaruję gotowość udzielenia wszelkiego potrzebnego wsparcia, także wsparcia, jakiego potrzebowałbym ode mnie władze Federacji. Muszę tylko trochę odreagować te ponure wieści. Może w tym czasie nasi nandyjscy partnerzy wezmą sobie Jego Ekscelencję Rektora Ordyńskiego, choćby zbierając w sobie dość odwagi cywilnej, by ogłosić wszystkim to, co zostało już postanowione. Raz jeszcze dziękuję. I pozdrawiam
NordNET:
augustdelasparasan@nordnet.fn
Discord:
August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022

- Markus Wettin
- Contributor
- Posty: 273
- Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32
Re: Kilka słów ode mnie
Osobiście również nie mam zamiaru rezygnować z obywatelstwa, ponieważ nie mam ku temu żadnego powodu. Przez ostatnie miesiące mocno zidentyfikowałem się z tym miejscem i naprawdę bardzo polubiłem ludzi, którzy je tworzą. Nadal stoję na stanowisku, cytując klasyka, że "wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny" i że zarówno Efeńczycy, jak i Bialen-brodrio-nandyjczycy są tym samym materiałem ludzkim. Przy zapewnieniu odpowiednich warunków (a tego zabrakło) moglibyśmy wspólnie bardzo efektywnie koegzystować. Moim osobistym marzeniem jest to, abyśmy kiedyś doczekali Nordackiego Bastionu i nie musieli się rozbijać na kilka forów (choć to pewnie kolejna utopia). Historia potoczyła się jednak inaczej i musimy się z tym pogodzić. Mam szczerą nadzieję, że uda się uniknąć konfliktów personalnych, a obie społeczności będą się przenikać i wzajemnie napędzać poprzez różnorodne inicjatywy.
Apeluję, abyśmy nie dali się podpuścić różnym podżegaczom oraz aby wszyscy odnaleźli się w nowej rzeczywistości i spróbowali wyciągnąć z niej coś pozytywnego. Nie walczmy ze sobą, bo to nie ma sensu. Życzę nam, abyśmy Święto Nordaty mogli świętować w zgodzie, przyjaźni i braterstwie. Choć jeśli zaraz dostaniemy persona non grata, to także będzie dla mnie zrozumiałe.
Tyle ode mnie.
Apeluję, abyśmy nie dali się podpuścić różnym podżegaczom oraz aby wszyscy odnaleźli się w nowej rzeczywistości i spróbowali wyciągnąć z niej coś pozytywnego. Nie walczmy ze sobą, bo to nie ma sensu. Życzę nam, abyśmy Święto Nordaty mogli świętować w zgodzie, przyjaźni i braterstwie. Choć jeśli zaraz dostaniemy persona non grata, to także będzie dla mnie zrozumiałe.
Tyle ode mnie.
(-) Maarik Vettari
- Peetri Romanaav
- Community Regular
- Posty: 1308
- Rejestracja: 02 lis 2021, 19:41
Re: Kilka słów ode mnie
Szanowni,
Pozwolę sobie skierować parę słów do Was wszystkich, zarówno tej "lepianki" jak to ładnie określił Marcus, a także do efeńczyków, czy jak ja to lubię mówić EfEńczyków. Nie jest to łatwe, ale ktoś musi ponieść winę za to co się w tym miejscu wydarzyło i wszyscy dobrze wiedzą, że jest to moja wina i to ja podjąłem ostateczny ruch w kierunku utworzenia II Republiki Bialeńskiej. Dawne sentymenty do mocarstwa naszego kontynentu po prostu pchnęły mnie do tej, a nie innej decyzji. Tak jak powiedział to August, wszyscy mamy swoje jakieś zamknięte kręgi i każdy prowadzi różne dziwne mniej lub bardziej rozmowy. W naszym przypadku nie było inaczej i My takie prowadziliśmy.
Dlaczego akurat teraz? Mimo zapewnień? Temat Bialenii po raz kolejny przewijał się podczas naszych rozmów i myśleliśmy, że to tylko i wyłącznie coś co złapie naszą 4-kę Nandyjczyków, którzy sobie coś uroili. Okazało się, że jednak jest nas o wiele więcej, którzy chcieliby powrotu Bialenii. Jestem naprawdę kimś, kto nie lubi pustego gadania i wie jak to się zwyczajnie kończy, także nie wiele myśląc powiedziałem chłopakom, aby Ci stworzyli konwersację grupową i zaczęliśmy działać. Tak, to ja jestem tym kto przybił gwóźdź do trumny i to ja odpowiadam za to co się stało przy woli moich współobywateli. Zrobiłem coś co w moim mniemaniu było odpowiednie, chociaż bolesne dla Was.
Obywatelstwa również się nie zrzekam tak jak moi przedmówcy. Nie mniej będę chciał renegocjować traktat o uznaniu naszych państw, tj. II Federacji Nordackiej i Imperium Nandyjskiego, bo pewnie jak się domyślacie i Nasze państwo będę chciał odebrać.
Mam nadzieję, że kiedyś mi to wybaczycie i wrócimy kiedyś do normalnych rozmów.
Pozdrawiam Was naprawdę z całego serca i trzymajcie się chłopaki.
Pozwolę sobie skierować parę słów do Was wszystkich, zarówno tej "lepianki" jak to ładnie określił Marcus, a także do efeńczyków, czy jak ja to lubię mówić EfEńczyków. Nie jest to łatwe, ale ktoś musi ponieść winę za to co się w tym miejscu wydarzyło i wszyscy dobrze wiedzą, że jest to moja wina i to ja podjąłem ostateczny ruch w kierunku utworzenia II Republiki Bialeńskiej. Dawne sentymenty do mocarstwa naszego kontynentu po prostu pchnęły mnie do tej, a nie innej decyzji. Tak jak powiedział to August, wszyscy mamy swoje jakieś zamknięte kręgi i każdy prowadzi różne dziwne mniej lub bardziej rozmowy. W naszym przypadku nie było inaczej i My takie prowadziliśmy.
Dlaczego akurat teraz? Mimo zapewnień? Temat Bialenii po raz kolejny przewijał się podczas naszych rozmów i myśleliśmy, że to tylko i wyłącznie coś co złapie naszą 4-kę Nandyjczyków, którzy sobie coś uroili. Okazało się, że jednak jest nas o wiele więcej, którzy chcieliby powrotu Bialenii. Jestem naprawdę kimś, kto nie lubi pustego gadania i wie jak to się zwyczajnie kończy, także nie wiele myśląc powiedziałem chłopakom, aby Ci stworzyli konwersację grupową i zaczęliśmy działać. Tak, to ja jestem tym kto przybił gwóźdź do trumny i to ja odpowiadam za to co się stało przy woli moich współobywateli. Zrobiłem coś co w moim mniemaniu było odpowiednie, chociaż bolesne dla Was.
Obywatelstwa również się nie zrzekam tak jak moi przedmówcy. Nie mniej będę chciał renegocjować traktat o uznaniu naszych państw, tj. II Federacji Nordackiej i Imperium Nandyjskiego, bo pewnie jak się domyślacie i Nasze państwo będę chciał odebrać.
Mam nadzieję, że kiedyś mi to wybaczycie i wrócimy kiedyś do normalnych rozmów.
Pozdrawiam Was naprawdę z całego serca i trzymajcie się chłopaki.
Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
p.romanoff@meil.nan
