Kamiljan de Harlin pisze: 11 lut 2026, 23:32Przekonałem się na własnej skórze, jakim gównem, ścierwem i wylęgarnią odpadów toksycznych są mikronacyjne serwery Discord.
a ja nie wiem, może się umówimy na wspólnie zwiedzanie? szczerze zainteresowałeś mnie
Ja byłam na discordzie na innym roleyplayerach w administracji na serwerach tam się pisze na chat administracyjnym na serwerach niż na VC ale też mówili bardziej rzadziej to tzw. nasze NUI
Ostatnio zmieniony 11 lut 2026, 23:49 przez Elisa von Rozmarinowa, łącznie zmieniany 1 raz.
Damiano Robingren pisze: 11 lut 2026, 23:45a ja nie wiem, może się umówimy na wspólnie zwiedzanie? szczerze zainteresowałeś mnie
Tak z połowa imb mirkoświata by nie miało miejsca, gdyby nie discordziki.
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.