Przemowa Imperatora w Sali Czarnej

Znany też jako Pałac Imperatorski w Kirianopolu - miejsce urzędowania Imperatora Kiriów
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: Przemowa Imperatora w Sali Czarnej

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Bolesław Kirianóo von Hohenburg pisze: 16 mar 2026, 21:45Fajny ten wasz miniSSter... czytałeś Konstytucję Nordaty chociaż raz?


Takie słowa nie przystają Imperatorowi Kirów, nawet jeśli kierowane są w stronę przeciwnika.




Dla Szanownego Pana Ministra Sprawiedliwości  @Piotr Suworow serwuję cytat z Konstytucji II Federacji Nordackiej:

[attachment=0]image.png[/attachment]/monthly_2026_03/image.png.f81ed8dc3adce17837ed248ae1d0986f.png" src="/applications/core/interface/js/spacer.png">

 
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Awatar użytkownika
Burek
Community Regular
Community Regular
Posty: 1327
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Przemowa Imperatora w Sali Czarnej

Post autor: Burek »

Bolesław Kirianóo von Hohenburg pisze: 16 mar 2026, 21:45Fajny ten wasz miniSSter... czytałeś Konstytucję Nordaty chociaż raz?


Niestety chyba czacikowi się coś przekręciło.
Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Przemowa Imperatora w Sali Czarnej

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

Dziś w Sali Czarnej w Pałacu z Bursztynu i Miedzi Imperator Kiriów, Boleslav II wygłosił przemówienie do Ludu Kiriów.



Nordaciarze (kiryjscy)!

Udało się - zwyciężyliśmy. Gdy w tej samej Sali ogłaszałem nasze działania w obronie własnych praw przed rządem federalnym, przewidywałem, że po paru dniach, najwyżej tygodniach ugnie się on przed naszymi żądaniami i zrozumie naszą perspektywę, a my będziemy mogli wrócić do Nordaty Zwycięskiej. W najgłębszych jednak czeluściach snu tej jednej nocy, która od owych wydarzeń minęła nie zdołałem sobie wyśnić, że nastąpi to tak szybko. 

Chwalebni Kiriowie: dzisiaj, parę godzin temu Rząd II FN i Imperatorat Kiriów zawarły Porozumienie Marcowe, w wyniku którego krzywdząca nas Uchwała Kongresu zostanie uchylona, podobnie jak legendarny już teraz Artykuł Osiemdziesiąty Trzeci Konstytucji II Federacji Nordackiej, pozwalający rządowi federalnemu na okresowe odbieranie wspólnotom autonomicznym ich praw do prowadzenia polityki zagranicznej, wczoraj użyty, by tamtą Uchwałę uzasadnić. Rząd Robingrena oficjalnie przeprosił i przyznał się do błędu. W związku z tym okres ucisku Monarchii Kiryjskiej i jej nieuzasadnionego ograniczania dobiegł końca. Bravo Kiriowie!

Ponieważ - jak wielokrotnie wczoraj potwierdzałem - kiryjskie dążenie do secesji było koniecznością z uwagi na okoliczności, a nie wyborem, zważywszy na to, że okoliczności się zmieniły, Monarchia Kiryjska porzuca swój proces wyswabadzania się z struktur federalnych. Referendum będzie trwać prawnie ustalony czas, gdyż jest on wyrazem woli Ludu i nie mam mocy go przed czasem kończyć, jednak jego wyniki nie zostaną przedłożone Prezydentowi i Kongresowi FN i nie rozpoczniemy okresu przejściowego, po którym uzyskalibyśmy niepodległość. Nasza przyszłość w ramach II Federacji została zabezpieczona - możemy z dumą i radością wrócić do Jednej Nordackiej Rodziny, którą budowaliśmy i do której przynależeć po wieki chcemy. 

Tak więc to koniec, szczęśliwy koniec. Dziękuję wszystkim wspaniałym Obywatelom Monarchii, którzy wczoraj i dziś odpowiedzieli na moje wołanie, prezentując będącą godną najwyższych pochwał postawę patriotyzmu i gotowości poświęcenia chwilowego komfortu dla większej sprawy Wolności i Sprawiedliwości. Referendum, choć jeszcze trwa, zostanie rozstrzygnięte prawdopodobnie prawie jednogłośnie na rzecz Kiryjskiego Exodusu. Niech to będzie przypomnienie dla Rządu - nie, że nie zależy nam na II Federacji, ale, że zależy nam tak bardzo, że zdzierżyć nie możemy chwiania jej fundamentami. Kiriowie zdecydowali, że lepiej mieć słuszność samemu, niż być w błędzie w tłumie i wynik tego prawdziwego, duchowego referendum sumień pozostanie z nami na zawsze.

Pozostaje mi życzyć zarówno stronie naszej, ojczyźnianej, kiryjskiej, jak i federalnej na czele z Rządem wolnego od trosk dalszego wspólnego życia, a nade wszystko dobrej woli i skłonności do współpracy. Ostatecznie to nasza wspólna Nordata (państwo)!



Niech żyją Kiriowie! Niech żyje ich Monarchia!

Niech żyją Kiriowie! Niech żyje ich Federacja!


Za jedność Waszą i Naszą!

Nie ma Boga poza Jahwe, a Moehil był Jego Ofiarnikiem, a Spirytusow był Powiernikiem Boga.



(-) Boleslav II

Z Bożej Łaski a woli Ludu Imperator Kiriów




Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: Przemowa Imperatora w Sali Czarnej

Post autor: Kamiljan de Harlin »

Nie ma Boga poza Jahwe, a Moehil był Jego Ofiarnikiem, a Spirytusow był Powiernikiem Boga.

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


ODPOWIEDZ

Wróć do „Pałac z Bursztynu i Miedzi”