Kamiljan de Harlin pisze: 01 lip 2022, 19:11Dla mnie wszystko od 3 miesięcy do 12 miesięcy jest akceptowalne.
Też tak sądze.
Kamiljan de Harlin pisze: 01 lip 2022, 19:11Dla mnie wszystko od 3 miesięcy do 12 miesięcy jest akceptowalne.

Waksman pisze: 02 lip 2022, 11:20Myślałem też o zakazie startowania w wyborach na kolejną kadencję posłom z mijającej kadencji, żeby nie było, że przy korycie siedzą cały czas te same mordy. Pytanie tylko czy to się opłaca i czy w ogóle przeliczy się w takim składzie osobowym jaki mamy?
Waksman pisze: 02 lip 2022, 11:20Cóż, ja myślałem osobiście o dwumiesięcznej kadencji. Nie za krótko, nie za długo, a idealnie pozwoli na szybką rotację i wymianę głów na bardziej "świeże". Myślałem też o zakazie startowania w wyborach na kolejną kadencję posłom z mijającej kadencji, żeby nie było, że przy korycie siedzą cały czas te same mordy. Pytanie tylko czy to się opłaca i czy w ogóle przeliczy się w takim składzie osobowym jaki mamy?
Waksman pisze: 02 lip 2022, 11:20Cóż, ja myślałem osobiście o dwumiesięcznej kadencji. Nie za krótko, nie za długo, a idealnie pozwoli na szybką rotację i wymianę głów na bardziej "świeże". Myślałem też o zakazie startowania w wyborach na kolejną kadencję posłom z mijającej kadencji, żeby nie było, że przy korycie siedzą cały czas te same mordy. Pytanie tylko czy to się opłaca i czy w ogóle przeliczy się w takim składzie osobowym jaki mamy?
Andrzej Płatonowicz Ordyński pisze: 02 lip 2022, 13:1912 miesięcy? Przez ten czas na Nordacie może się zmienić wszystko. ?
Moim zdaniem 2-3 miesiące to optymalny czas [...]
Będzie brakowało kandydatów lub w parlamencie znajdować się będę ludzie mocno przypadkowi. Przy drugiej kadencji mielibyśmy już "selekcję negatywną".

Andrzej Płatonowicz Ordyński pisze: 03 lip 2022, 21:41Do parlamentu wchodziłaby określona liczba osób (ja proponuję ok. jednej trzeciej łącznej liczby obywateli), które osiągnęłyby najkorzystniejszy stosunek głosów.
Andrzej Płatonowicz Ordyński pisze: 03 lip 2022, 21:41Co przez to osiągniemy? Będziemy premiować osoby koncyliacyjne, niewzbudzające szczególnie negatywnych emocji (bo takim osobom prędzej damy 0 niż -1), nastawione na szukanie kompromisu, a nie polaryzowanie społeczeństwa. Myślę, że takiej postawy nam w Unii Nordackiej potrzeba, bowiem poprzednie próby integracji przeważnie kończyły się niepowodzeniem nie przez nudę i zmniejszoną aktywność, a przez gwałtowne inby.