Regulamin Kongresu II FN

19 listopada 2023 - 19 lutego 2024
Awatar użytkownika
Leonid Repulijski
Enthusiast
Enthusiast
Posty: 705
Rejestracja: 01 sie 2023, 16:20

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Leonid Repulijski »

Albert Fryderyk de Espada pisze: 30 lis 2023, 19:35Ilość Vajs-Spikerów pozostawiłbym już do dyspozycji Spikera, zapewne nie więcej niż 2 w szczytowym momencie by nam wystarczyło.


Dobry pomysł. Im mniej regulacji, tym lepiej.
 

Przewodniczący Federalnej Komisji Wyborczej


Klon należący do@Kamiljan de Harlin
Awatar użytkownika
Leonid Repulijski
Enthusiast
Enthusiast
Posty: 705
Rejestracja: 01 sie 2023, 16:20

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Leonid Repulijski »

Art. 6. Po wyborze Vajs-Spikerów następuje wygłoszenie exposé przez kandydata na Premiera desygnowanego przez Prezydenta. Kandydat ma na to 24 godziny. Po wygłoszeniu przemówienia następuje głosowanie o udzielenie wotum zaufania dla kandydata. Aby wotum zaufania zostało udzielone musi uzyskać większość bezwzględną przy obecności co najmniej połowy Kongresmenów.


24 godziny na napisanie i wygłoszenie exposé to moim zdaniem zdecydowanie za krótko. Co jak kandydatowi nagle coś wypadnie i spóźni się o jedną dobę? I tutaj mam kolejną wątpliwość: jakie będą konsekwencje spóźnienia się z terminami? Co jak Prezydent nie rozpisze posiedzenia Kongresu i nie wybierze Pre-Spikera, a będzie już po terminie? Jakie będą kary i kto w takim przypadku rozpisze te posiedzenie? Co jak Premier nie zdąży z wygłoszeniem exposé (zakładając, że wydłużymy te 24h do 3 dób)? Premier jest odwoływany i Kongres sam wybiera nowego?

Art. 8.

2. Termin posiedzenia obwieszczany jest na forum II FN, w dziale Kongresu

przez Spikera w publicznym i dobrze widocznym miejscu. Przez publiczne i

dobrze widoczne miejsce rozumie się dział ogólnodostępny, który znajduje się

najwyżej w hierarchii działów Kongresu. Spiker zapowiada zwołanie

posiedzenia co najmniej tydzień przed jego rozpoczęciem.


Jestem całym sercem przeciwko takiemu rozwiązaniu, że musimy czekać bite 7 dni, aby ruszyć z pracami nad czymkolwiek. Zamykam posiedzenie, bo nie ma więcej projektów. Po kilku tygodniach poseł zgłasza ważną ustawę, a Spiker rozpisuje czym prędzej posiedzenie, które odbędzie się... za 7 dni? I przez 7 dni nic nie robimy i odpoczywamy, by potem śpieszyć się tuż po rozpoczęciu posiedzenia z przepchnięciem projektu?

Art. 8.

3. W obwieszczeniu Spiker publikuje, jako listę, porządek dzienny obrad na

dane posiedzenie. Porządek dzienny może zawierać maksymalnie 10

punktów.


Taki trochę średni pomysł. Zazwyczaj w takim obwieszczeniu znajdzie się tylko jeden punkt porządku obrad, a w praktyce już w trakcie posiedzenia pojawią się kolejne projekty. Chociaż jeśli będziemy czekać te 7 dni na obrady, to może ktoś coś dorzuci w tym czasie. Z drugiej strony, obwieszczenie już poszło do dziennika ustaw, więc po zgłoszeniu drugiego projektu nie zostanie zaktualizowane. Prawdziwy porządek obrad publikowany jest zawsze na forum w postaci krótkiej informacyjnej listy, którą można na bieżąco edytować i szybko do niej zajrzeć. Tostowanie obwieszczeń utrudni nam wszystkim pracę.

Czemu limitujemy porządek dzienny do 10 punktów? 11 projekt ktoś zgłosi i już musimy nowe posiedzenie robić?

4. Minimalny czas trwania posiedzenia to 3 dni, maksymalny zaś to 2 tygodnie.

Ustalony przez Spikera czas trwania posiedzenia można skrócić lub wydłużyć

stosownym wnioskiem formalnym. Czas trwania nie jest liczony w trakcie

przerwy.

5. Posiedzenie dzieli się na debaty i głosowania. Debata winna trwać miniamlnie

24 godziny, maksymalnie zaś 72. Głosowanie winno trwać minimalnie 24

godziny, maksymalnie zaś 48. Głosowania odbywają się w systemie

informatycznym II FN. W przypadku, gdy wynik głosowania wzbudza

wątpliwości, Spiker może zwrócić się do Kongresmenów o wyrażenie zgody

na ponowne przeprowadzenie głosowania, który musi poprzeć minimum

połowa Kongresmenów.


Będziemy sypać tymi wnioskami formalnymi jeden za drugim. Dla przykładu, debata nad nowelizacją Konstytucji trwa już prawie miesiąc. Musielibyśmy przegłosować aż 3 wnioski formalne po drodze, aby dalej obradować nad projektem. Myślę, że powinniśmy skupiać się na samym projekcie, a nie na limitach czasowych i ich pilnowaniu. To nie o to tutaj chodzi. Powinniśmy zaufać Spikerowi, że nie jest debilem i nie zrobi 30 dniowej debaty nad prostą uchwałą ani nie zrobi 3 dniowej debaty nad nowelizacją konstytucji. Żadne limity czasowe i regulacje nie wymuszą na człowieku Rozumu i Godności Mikronauty. Jeśli ktoś jest delulu i robi takie akcje z nienormalnymi długościami debat, to go po prostu odwołujemy z urzędu, a nie wymagamy od niego przestrzegania deadline'ów. Jestem za rozluźnieniem tych ram czasowych - debata minimum 24 godziny, maksymalnie 60 dni, z możliwością skrócenia i przedłużenia z woli Spikera lub na wniosek formalny grupy Kongresmanów.

Odnośnie głosowań - wydłużyłbym maksymalny czas do 72 godzin i pozwolił zakończyć je niezależnie od czasu trwania, jeśli każdy uprawniony odda głos.

Art. 9. Prawo do uczestnictwa w posiedzeniu posiada każdy obywatel II Federacji

Nordackiej. Mieszkańcy mają prawo do zabrania głosu tylko przy wyrażeniu zgody

przez Spikera.


Ludzie raczej nie lubią czekać z wypowiedzią na zgodę jakiegoś urzędasa, aby łaskawie pozwoliłby im zadać jednozdaniowe pytanie. Zabijemy aktywność obywateli nie-kongresmanów wprowadzając wymóg składania wniosków o zabranie głosu. To by miało sens w trakcie obrad na żywo, na jakimś kanale głosowym, ale nie na forum, gdzie przekrzykiwanie się dwóch osób ze sobą jest niewykonalne.

Art. 10. Kongresmeni:

1. Mają prawo do składania wniosków formalnych, które podlegają głosowaniu.

Aby wniosek formalny został poddany pod głosowanie musi go poprzeć grupa

dwóch Kongresmenów. Wnioskodawca jest liczony jako Kongresmen

popierający.

2. Spiker może zażądać od Kongresmena-wnioskodawcy uzasadnienia złożenia

wniosku. Spiker nie może odrzucić wniosku popartego przez grupę minimum

dwóch Kongresmenów.


Aby nie wprowadzać niepotrzebnych przerywników w postaci głosowań, proponuję, aby wniosek formalny poparty przez ponad połowę Kongresmanów nie podlegał głosowaniu, tylko był automatycznie realizowany.

Art. 14. Spiker po otwarciu posiedzenia może zarządzić sprawdzenie obecności,

które trwa minimum 24 godziny, maksymalnie zaś 48 godzin.


Nie widzę sensu w czymś takim. Obecność się wykazuje poprzez uczestniczenie w debatach i oddawanie głosów w głosowaniach, a nie przez pisanie w wąteczku z obecnością słowa "jestem". Czy

Art. 17. Kongres może odwołać Spikera na wniosek złożony przez co najmniej 2

Kongresmena, którzy w tym samym czasie mają obowiązek wskazania kandydata

na kolejnego Spikera.


Tutaj chyba ustawodawca zapomniał dopisać, że Spiker odwoływany jest wskutek głosowania. Bo bez tego ten przepis wygląda tak, że Spikera może odwołać dwójka Kongresmanów, wbrew woli całej reszty.

Art. 24. Zmienia się treść ust. 3 art. 13 Ordynacji Wyborczej z dnia 2 listopada 2023

z: ?Niezłożenie przysięgi w terminie pięciu dni od chwili opublikowania wyników

wyborów jest równoznaczne ze zrzeczeniem się mandatu w Kongresie.?, na:

?Niezłożenie przysięgi w terminie przewidzianym w art. 4 Regulaminu Kongresu jest

równoznaczne ze zrzeczeniem się mandatu w Kongresie. W przypadku takiej

sytuacji na miejsce dotychczasowego Kongresmena wstępuje kolejna osoba z listy

wyborczej komitetu, do której należał ustępujący Kongresmen. Jeśli takiego nie ma,

mandat uzyskuje kandydat z listy kolejnej, na którą oddano drugą największą ilość

głosów.
?


Podkreślona część powinna znaleźć się w ust. 3. art. 12. Ordynacji Wyborczej, który opisuje, co się dzieje po zwolnieniu się miejsca w Kongresie. W ust. 3. art. 13. wystarczy napisać, że niezłożenie przysięgi w terminie oznacza zrzeczenie się mandatu.

 

Jeśli zgadzacie się Państwo z moimi uwagami, to mogę na ich podstawie przygotować poprawkę do projektu. Jeśli są jakieś kontruwagi, to zapraszam do dyskusji.

Generalnie razi mnie ilość biurokracji, którą wprowadza zaproponowany projekt. Nagromadzenie się tylu przepisów, deadline'ów i innych wątpliwie potrzebnych do sprawnego działania Kongresu rzeczy skutecznie zniechęci ludzi do startowania w wyborach i aktywnej pracy w Kongresie. Rozumiem intencję autora, który chce sformalizować obowiązujące zwyczajowo i niepisane zasady prowadzenia obrad, ale dokłada nam on do tego masę biurokracji.
 

Przewodniczący Federalnej Komisji Wyborczej


Klon należący do@Kamiljan de Harlin
Awatar użytkownika
Henryk Ziemiański-Wieniawa
Collaborator
Collaborator
Posty: 969
Rejestracja: 07 lut 2023, 16:37

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Henryk Ziemiański-Wieniawa »

Ja się zgadzam. 
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk  Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI 

Arcybiskup achkovski  

Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 

Hrabia Bari 

Baron Andalo 

Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin 





 

 
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Proficient
Proficient
Posty: 2984
Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

24 godziny na napisanie i wygłoszenie exposé to moim zdaniem zdecydowanie za krótko. Co jak kandydatowi nagle coś wypadnie i spóźni się o jedną dobę? I tutaj mam kolejną wątpliwość: jakie będą konsekwencje spóźnienia się z terminami? Co jak Prezydent nie rozpisze posiedzenia Kongresu i nie wybierze Pre-Spikera, a będzie już po terminie? Jakie będą kary i kto w takim przypadku rozpisze te posiedzenie? Co jak Premier nie zdąży z wygłoszeniem exposé (zakładając, że wydłużymy te 24h do 3 dób)? Premier jest odwoływany i Kongres sam wybiera nowego?


24 godziny powinny być wystarczające, ewentualnie można dodać zapis który pozwoli na wydłużenie tego czasu o kolejne 2-3 doby lub całkowite przełożenie na wniosek zainteresowanego. 

 

Taki trochę średni pomysł. Zazwyczaj w takim obwieszczeniu znajdzie się tylko jeden punkt porządku obrad, a w praktyce już w trakcie posiedzenia pojawią się kolejne projekty. Chociaż jeśli będziemy czekać te 7 dni na obrady, to może ktoś coś dorzuci w tym czasie. Z drugiej strony, obwieszczenie już poszło do dziennika ustaw, więc po zgłoszeniu drugiego projektu nie zostanie zaktualizowane. Prawdziwy porządek obrad publikowany jest zawsze na forum w postaci krótkiej informacyjnej listy, którą można na bieżąco edytować i szybko do niej zajrzeć. Tostowanie obwieszczeń utrudni nam wszystkim pracę.

Czemu limitujemy porządek dzienny do 10 punktów? 11 projekt ktoś zgłosi i już musimy nowe posiedzenie robić?

Będziemy sypać tymi wnioskami formalnymi jeden za drugim. Dla przykładu, debata nad nowelizacją Konstytucji trwa już prawie miesiąc. Musielibyśmy przegłosować aż 3 wnioski formalne po drodze, aby dalej obradować nad projektem. Myślę, że powinniśmy skupiać się na samym projekcie, a nie na limitach czasowych i ich pilnowaniu. To nie o to tutaj chodzi. Powinniśmy zaufać Spikerowi, że nie jest debilem i nie zrobi 30 dniowej debaty nad prostą uchwałą ani nie zrobi 3 dniowej debaty nad nowelizacją konstytucji. Żadne limity czasowe i regulacje nie wymuszą na człowieku Rozumu i Godności Mikronauty. Jeśli ktoś jest delulu i robi takie akcje z nienormalnymi długościami debat, to go po prostu odwołujemy z urzędu, a nie wymagamy od niego przestrzegania deadline'ów. Jestem za rozluźnieniem tych ram czasowych - debata minimum 24 godziny, maksymalnie 60 dni, z możliwością skrócenia i przedłużenia z woli Spikera lub na wniosek formalny grupy Kongresmanów.

Odnośnie głosowań - wydłużyłbym maksymalny czas do 72 godzin i pozwolił zakończyć je niezależnie od czasu trwania, jeśli każdy uprawniony odda głos.


Rozchodzi się właśnie głównie o to by posiedzenia nie trwały miesiącami np przez pojawianie się kolejnych projektów na bieżąco, takowe pozostawiamy już do przedyskutowania na następnych posiedzeniach.

Trzeba też jednak zauważyć że w momencie gdy pozwolimy na to by debata trwała i trwała w nieskończoność to nić nie osiągniemy więc przyda się jakaś nawet umowa górna granica po której stwierdzamy że już dość, każdy miał multum okazji do wypowiedzenia się projekt musi w końcu zostać poddany pod głosowanie. 

 

Tutaj chyba ustawodawca zapomniał dopisać, że Spiker odwoływany jest wskutek głosowania. Bo bez tego ten przepis wygląda tak, że Spikera może odwołać dwójka Kongresmanów, wbrew woli całej reszty.


No tak, niby "na wniosek" wydawało się być dość oczywistym stwierdzeniem ale fakt należałoby dodać jeszcze sformułowanie "w drodze głosowania".

 

 

Co do reszty nie mam specjalnie znaczących uwag.
  


 




 


Obrazek


AFdeEspada@nordnet.fn


 
Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

Chciałbym zauważyć tylko, że formacja do której należy autor projektu twierdziła, że komisja badająca wpływy ZKRR w IIFN jest nadużyciem i zapobieganiem problemów, które jeszcze nie powstały. Tymczasem dla mnie ten regulamin to właśnie jedna wielka próba wrzucenia jak najwięcej biurokracji w celu zapobiegnięcia nadużyciom, które się jeszcze nie wydarzyły, i prawdopodobnie w tym składzie obywateli zaangażowanych politycznie się nie wydarzą. Jeżeli w ogóle mam poprzeć takowy regulamin, wymaga on gruntownych zmian - popieram kolegę Spikera.


Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
Leonid Repulijski
Enthusiast
Enthusiast
Posty: 705
Rejestracja: 01 sie 2023, 16:20

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Leonid Repulijski »

Albert Fryderyk de Espada pisze: 03 gru 2023, 15:23


Taki trochę średni pomysł. Zazwyczaj w takim obwieszczeniu znajdzie się tylko jeden punkt porządku obrad, a w praktyce już w trakcie posiedzenia pojawią się kolejne projekty. Chociaż jeśli będziemy czekać te 7 dni na obrady, to może ktoś coś dorzuci w tym czasie. Z drugiej strony, obwieszczenie już poszło do dziennika ustaw, więc po zgłoszeniu drugiego projektu nie zostanie zaktualizowane. Prawdziwy porządek obrad publikowany jest zawsze na forum w postaci krótkiej informacyjnej listy, którą można na bieżąco edytować i szybko do niej zajrzeć. Tostowanie obwieszczeń utrudni nam wszystkim pracę.

Czemu limitujemy porządek dzienny do 10 punktów? 11 projekt ktoś zgłosi i już musimy nowe posiedzenie robić?

Będziemy sypać tymi wnioskami formalnymi jeden za drugim. Dla przykładu, debata nad nowelizacją Konstytucji trwa już prawie miesiąc. Musielibyśmy przegłosować aż 3 wnioski formalne po drodze, aby dalej obradować nad projektem. Myślę, że powinniśmy skupiać się na samym projekcie, a nie na limitach czasowych i ich pilnowaniu. To nie o to tutaj chodzi. Powinniśmy zaufać Spikerowi, że nie jest debilem i nie zrobi 30 dniowej debaty nad prostą uchwałą ani nie zrobi 3 dniowej debaty nad nowelizacją konstytucji. Żadne limity czasowe i regulacje nie wymuszą na człowieku Rozumu i Godności Mikronauty. Jeśli ktoś jest delulu i robi takie akcje z nienormalnymi długościami debat, to go po prostu odwołujemy z urzędu, a nie wymagamy od niego przestrzegania deadline'ów. Jestem za rozluźnieniem tych ram czasowych - debata minimum 24 godziny, maksymalnie 60 dni, z możliwością skrócenia i przedłużenia z woli Spikera lub na wniosek formalny grupy Kongresmanów.

Odnośnie głosowań - wydłużyłbym maksymalny czas do 72 godzin i pozwolił zakończyć je niezależnie od czasu trwania, jeśli każdy uprawniony odda głos.


Rozwiń  


Rozchodzi się właśnie głównie o to by posiedzenia nie trwały miesiącami np przez pojawianie się kolejnych projektów na bieżąco, takowe pozostawiamy już do przedyskutowania na następnych posiedzeniach.

Trzeba też jednak zauważyć że w momencie gdy pozwolimy na to by debata trwała i trwała w nieskończoność to nić nie osiągniemy więc przyda się jakaś nawet umowa górna granica po której stwierdzamy że już dość, każdy miał multum okazji do wypowiedzenia się projekt musi w końcu zostać poddany pod głosowanie. 


Wolę obradować miesiąc nad poprawką konstytucji, niż uchwalić na szybko dziurawe przepisy, które za tydzień znowu będziemy łatali.

Albert Fryderyk de Espada pisze: 03 gru 2023, 15:23
24 godziny na napisanie i wygłoszenie exposé to moim zdaniem zdecydowanie za krótko. Co jak kandydatowi nagle coś wypadnie i spóźni się o jedną dobę? I tutaj mam kolejną wątpliwość: jakie będą konsekwencje spóźnienia się z terminami? Co jak Prezydent nie rozpisze posiedzenia Kongresu i nie wybierze Pre-Spikera, a będzie już po terminie? Jakie będą kary i kto w takim przypadku rozpisze te posiedzenie? Co jak Premier nie zdąży z wygłoszeniem exposé (zakładając, że wydłużymy te 24h do 3 dób)? Premier jest odwoływany i Kongres sam wybiera nowego?


24 godziny powinny być wystarczające, ewentualnie można dodać zapis który pozwoli na wydłużenie tego czasu o kolejne 2-3 doby lub całkowite przełożenie na wniosek zainteresowanego. 


A co się stanie, jeśli termin nie zostanie dotrzymany? Prezydent nie rozpisze w ogóle posiedzenia albo premier nie wygłosi exposé nawet po przełożeniu? Bo odpowiedział Pan Kongresmen tylko na pytanie o to, czy 24 godziny są wystarczające.
 

Przewodniczący Federalnej Komisji Wyborczej


Klon należący do@Kamiljan de Harlin
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Proficient
Proficient
Posty: 2984
Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Bolesław Kirianóo von Hohenburg pisze: 03 gru 2023, 15:33Chciałbym zauważyć tylko, że formacja do której należy autor projektu twierdziła, że komisja badająca wpływy ZKRR w IIFN jest nadużyciem i zapobieganiem problemów, które jeszcze nie powstały. Tymczasem dla mnie ten regulamin to właśnie jedna wielka próba wrzucenia jak najwięcej biurokracji w celu zapobiegnięcia nadużyciom, które się jeszcze nie wydarzyły, i prawdopodobnie w tym składzie obywateli zaangażowanych politycznie się nie wydarzą. Jeżeli w ogóle mam poprzeć takowy regulamin, wymaga on gruntownych zmian - popieram kolegę Spikera.


Czym innym jest tworzenie sobie problemu w oparciu o plotki i sformułowania wyjęte z kontekstu a czym innym jest jak szanowny wspomniał zapobieganie. Problem jaki próbuj ciecie sobie stworzyć realnie nie przyniesie nikomu żadnych korzyści a jak na razie generuje tylko ciągle rozpędzającą się kulę śnieżną z kolejnymi wątpliwościami, sprzecznościami i przede wszystkim następnymi problemami.

Co do obrad to chcemy żeby mogły one przynosić wymierne rezultaty co na razie wychodzi bez wątpliwości bardzo dobrze co nie oznacza że zawsze tak będzie.

Leonid Repulijski pisze: 03 gru 2023, 17:05Wolę obradować miesiąc nad poprawką konstytucji, niż uchwalić na szybko dziurawe przepisy, które za tydzień znowu będziemy łatali.

A co się stanie, jeśli termin nie zostanie dotrzymany? Prezydent nie rozpisze w ogóle posiedzenia albo premier nie wygłosi exposé nawet po przełożeniu? Bo odpowiedział Pan Kongresmen tylko na pytanie o to, czy 24 godziny są wystarczające.


Co właśnie należałoby zrobić gdyby Prezydent nie otworzył posiedzenia gdyż dopadła go realioza lub cokolwiek innego, co zrobić gdy premier nie wygłosi exposé, albo utniemy w miejscu albo podejmiemy decyzję za którą w przyszłości będzie można mieć pretensje i wątpliwości o jej zasadność. 

Jeżeli osoba publiczna nie wywiązuje się ze swoich obowiązków powinna albo zrezygnować dobrowolnie lub zostać do tego zmuszona. 

Sensowne wydaje się w kwestii absencji Prezydenta o jakiej Pan Spiker napomniał aby sprawy w swoje ręce zabrał sam kongres tudzież Spiker-senior poprzedniej kadencji. 

Inaczej sprawa ma się premierem chociaż tutaj też zaproponowałbym w przypadku niewywiązywania się ze swoich obowiązków wyznaczenie mu terminu powiedzmy 1-2 tygodni aby nadrobił zaległości lub podał się do dymisji. Jeżeli zaś nie będziemy mieli możliwości by w takich przypadkach legalnie i prawomocnie coś zrobić jedyne co nam pozostanie to usiąść z założonymi rękami i czekać a może coś się wydarzy. 

Miejmy nadzieję że oba te scenariusze będą mało prawdopodobne ale jest to zawsze alternatywne wyjście z dość niekomfortowej sytuacji w jakiej możemy się znaleźć. Oczywiście i bez tej legislacji nie oznacza to że staniemy w miejscu ale wtedy działania niepodparte prawem mogą zostać podważone co może skutkować dalszymi komplikacjami w jakie się wplatamy na nieokreślony czas.
  


 




 


Obrazek


AFdeEspada@nordnet.fn


 
Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

Albert Fryderyk de Espada pisze: 03 gru 2023, 17:29Problem jaki próbuj ciecie sobie stworzyć realnie nie przyniesie nikomu żadnych korzyści a jak na razie generuje tylko ciągle rozpędzającą się kulę śnieżną z kolejnymi wątpliwościami, sprzecznościami i przede wszystkim następnymi problemami.


Na to, że wpada pan w paranoję i sam wymyśla coraz to lepsze teorie nie poradzi nikt inny poza panem.


Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
Użytkownik Usunięty 233511
Experienced
Experienced
Posty: 5155
Rejestracja: 28 maja 2026, 21:34

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Użytkownik Usunięty 233511 »

Leonid Repulijski pisze: 03 gru 2023, 14:3524 godziny na napisanie i wygłoszenie exposé to moim zdaniem zdecydowanie za krótko. Co jak kandydatowi nagle coś wypadnie i spóźni się o jedną dobę? I tutaj mam kolejną wątpliwość: jakie będą konsekwencje spóźnienia się z terminami? Co jak Prezydent nie rozpisze posiedzenia Kongresu i nie wybierze Pre-Spikera, a będzie już po terminie? Jakie będą kary i kto w takim przypadku rozpisze te posiedzenie? Co jak Premier nie zdąży z wygłoszeniem exposé (zakładając, że wydłużymy te 24h do 3 dób)? Premier jest odwoływany i Kongres sam wybiera nowego?


Jeśli premier nie wyrobi się z exposé w ciągu 24h, to wtedy mógłby przedłożyć przed Kongres odpowiednią informację o tym, że nie da rady tego zrobić w wyznaczonym terminie. Zaznaczmy jednak, że nie może on sobie wydłużyć tego czasu bardziej, niż do, powiedzmy, 3 dni. Nie róbmy też czegoś takiego, że będziemy czekać tydzień na wygłoszenie przez premiera jakiegoś exposé - jak ktoś chce być premierem, to powinien wykazać jakąkolwiek aktywność. Według mnie, premier, który nie wygłosi przemówienia powinien automatycznie zostać poddany rezygnacji z dalszego starania się o tą funkcję, przez co wtedy wybór szefa rządu przypadłby Kongresowi.

Leonid Repulijski pisze: 03 gru 2023, 14:35Jestem całym sercem przeciwko takiemu rozwiązaniu, że musimy czekać bite 7 dni, aby ruszyć z pracami nad czymkolwiek. Zamykam posiedzenie, bo nie ma więcej projektów. Po kilku tygodniach poseł zgłasza ważną ustawę, a Spiker rozpisuje czym prędzej posiedzenie, które odbędzie się... za 7 dni? I przez 7 dni nic nie robimy i odpoczywamy, by potem śpieszyć się tuż po rozpoczęciu posiedzenia z przepchnięciem projektu?


To jeśli nie 7 dni, to wystarczy 24h. W tym przepisie chodzi o to, żeby posiedzenia przestały być prowadzone chaotycznie i bez składni. Otwieranie i zamykanie posiedzeń jak się chce i kiedy się chce może w przyszłości stać się narzędziem opcji rządzącej do procedowania przychylnych im ustaw, które mogą rozszerzać ich kompetencje w ten negatywny sposób. Ten przepis nas od tego uchroni bo, nawet jeśli skrócimy zapowiedzenie posiedzenia na 24h przez faktycznym terminem, to wtedy na pewno ktoś podejrzy, co kto knuje.

Leonid Repulijski pisze: 03 gru 2023, 14:35Taki trochę średni pomysł. Zazwyczaj w takim obwieszczeniu znajdzie się tylko jeden punkt porządku obrad, a w praktyce już w trakcie posiedzenia pojawią się kolejne projekty. Chociaż jeśli będziemy czekać te 7 dni na obrady, to może ktoś coś dorzuci w tym czasie. Z drugiej strony, obwieszczenie już poszło do dziennika ustaw, więc po zgłoszeniu drugiego projektu nie zostanie zaktualizowane. Prawdziwy porządek obrad publikowany jest zawsze na forum w postaci krótkiej informacyjnej listy, którą można na bieżąco edytować i szybko do niej zajrzeć. Tostowanie obwieszczeń utrudni nam wszystkim pracę.

Czemu limitujemy porządek dzienny do 10 punktów? 11 projekt ktoś zgłosi i już musimy nowe posiedzenie robić?


Po pierwsze - obwieszczenia nie byłyby publikowane w Dzienniku Ustaw, tylko w dziale głównym Kongresu, przynajmniej ja to tak widzę. Po drugie - opublikowanie aktualnego porządku obraz w czasie wydawania obwieszczenia wcale nie musi zamykać się na jednym punkcie, bo przecież w trakcie trwania posiedzenia ten porządek często jest zmieniany. Jeśli jednak przed posiedzeniem nazbiera się kilka projektów ustaw, uchwał czy debat, to ten przepis pozwala Spikerowi na wcześniejsze ułożenie planu całego posiedzenia, zanim się ono rozpocznie. Tu też zgadzam się co do tego, że porządek obrad powinien być krótką i czytelną listą, która jest pod ręką. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Spiker postował obwieszczenie i porządek danego posiedzenia w dziale głównym Kongresu. Wątek mógłby nazywać się "OBWIESZCZENIE I PORZĄDEK OBRAD I POSIEDZENIA KONGRESU II KADENCJI", czy coś takiego. Prosty, łatwo dostępny i edytowalny. Co do limitacji punktów w porządku dziennym - to zostawiam Wysokiemu Kongresowi.

Leonid Repulijski pisze: 03 gru 2023, 14:35Będziemy sypać tymi wnioskami formalnymi jeden za drugim. Dla przykładu, debata nad nowelizacją Konstytucji trwa już prawie miesiąc. Musielibyśmy przegłosować aż 3 wnioski formalne po drodze, aby dalej obradować nad projektem. Myślę, że powinniśmy skupiać się na samym projekcie, a nie na limitach czasowych i ich pilnowaniu. To nie o to tutaj chodzi. Powinniśmy zaufać Spikerowi, że nie jest debilem i nie zrobi 30 dniowej debaty nad prostą uchwałą ani nie zrobi 3 dniowej debaty nad nowelizacją konstytucji. Żadne limity czasowe i regulacje nie wymuszą na człowieku Rozumu i Godności Mikronauty. Jeśli ktoś jest delulu i robi takie akcje z nienormalnymi długościami debat, to go po prostu odwołujemy z urzędu, a nie wymagamy od niego przestrzegania deadline'ów. Jestem za rozluźnieniem tych ram czasowych - debata minimum 24 godziny, maksymalnie 60 dni, z możliwością skrócenia i przedłużenia z woli Spikera lub na wniosek formalny grupy Kongresmanów.

Odnośnie głosowań - wydłużyłbym maksymalny czas do 72 godzin i pozwolił zakończyć je niezależnie od czasu trwania, jeśli każdy uprawniony odda głos.


W tej chwili debata nad jednym projektem może być prowadzona przez całą kadencję Kongresu, bo nie ma przepisu, który tego zakazuje. I tak, musielibyśmy przegłosować 3 wnioski formalne, żeby dojść do tego co jest teraz. To pokazuje patologię w jakiej się znajdujemy. Ustalenie ram czasowych dla danych części posiedzenia pozwoli nam na ułożenie izby i czasu procedowania projektów ustaw i uchwał. Nie może być tak, że nowelizacja Konstytucji trwa tak długi okres czasu. Wiadomo, jest to temat trudny, który chcemy przedyskutować w całości tak, żeby potem nie było niedociągnięć. Ale jeśli te 72 godziny nie starczą, to przedłużamy. Jeśli kolejne nie starczą, to znowu przedłużamy. Tak to powinno działać. Bo jeśli nie nikt nie złoży wniosku formalnego o przedłużenie debaty, to będzie oznaczało, że temat się wyczerpał, bo ewidentnie nikt nie ma już nic do dodania. Dzięki temu Spiker nie będzie musiał się domyślać, ani specjalnie pytać wszystkich, czy łaskawie ktoś ma coś jeszcze do dodania - to jest bez sensu.

Z tym odwołaniem z urzędu wcale nie może być tak łatwo. Co jeśli osoba czyniąca patologię czasową będzie nieodwoływalna, bo będzie należała do większości? Odnośnie Pańskiej propozycji wydłużenia możliwości prowadzenia debaty do maks. 60 dni - zdecydowana przesada. Jak już to 2 tygodnie, nie popadajmy ze skrajności w skrajność.

Leonid Repulijski pisze: 03 gru 2023, 14:35Ludzie raczej nie lubią czekać z wypowiedzią na zgodę jakiegoś urzędasa, aby łaskawie pozwoliłby im zadać jednozdaniowe pytanie. Zabijemy aktywność obywateli nie-kongresmanów wprowadzając wymóg składania wniosków o zabranie głosu. To by miało sens w trakcie obrad na żywo, na jakimś kanale głosowym, ale nie na forum, gdzie przekrzykiwanie się dwóch osób ze sobą jest niewykonalne.


Nie "zabijamy aktywności obywateli nie-kongresmenów" bo obywatele nie-kongresmeni mają prawo do wypowiedzi bez żadnych zgód. Udzielenie zgody dotyczy mieszkańców, czyli osób bez obywatelstwa. Źle zrozumiał Pan zapis.

Leonid Repulijski pisze: 03 gru 2023, 14:35Generalnie razi mnie ilość biurokracji, którą wprowadza zaproponowany projekt. Nagromadzenie się tylu przepisów, deadline'ów i innych wątpliwie potrzebnych do sprawnego działania Kongresu rzeczy skutecznie zniechęci ludzi do startowania w wyborach i aktywnej pracy w Kongresie. Rozumiem intencję autora, który chce sformalizować obowiązujące zwyczajowo i niepisane zasady prowadzenia obrad, ale dokłada nam on do tego masę biurokracji.


Nie rozumiem jak nałożenie terminów na izbę, która ich nie posiada co może prowadzić do prawdziwych patologii, jest "masą biurokracji". Tak praktycznie ta ustawa wprowadzi wyłącznie zakresy czasowe danych części posiedzenia, określi czas trwania samego posiedzenia oraz kilka innych, drobnych spraw jego dotyczących.

 
Awatar użytkownika
Henryk Ziemiański-Wieniawa
Collaborator
Collaborator
Posty: 969
Rejestracja: 07 lut 2023, 16:37

Re: Regulamin Kongresu II FN

Post autor: Henryk Ziemiański-Wieniawa »

Biurokracji powinno być mniej. 
Jego Ekscelencja mgr. net Henryk  Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI 

Arcybiskup achkovski  

Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 

Hrabia Bari 

Baron Andalo 

Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin 





 

 
Zablokowany

Wróć do „II kadencja”