Formowanie Legionu Kiriów

Siły Zbrojne Kirymu, utworzone z uczestników Krucjaty Brodryjskiej.
Awatar użytkownika
Kamiljan de Harlin
Community Regular
Community Regular
Posty: 1508
Rejestracja: 30 cze 2022, 13:37

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: Kamiljan de Harlin »

@Ewe Novak

Jest interes. 
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Z raportów jen. KamFajansa:

 

26 czerwca

A więc zrobiliśmy sobie na wyspie dogłębne poszukiwania i znaleźliśmy przez te dwa tygodnie sporo rumu, który oczywiście zarekwirowaliśmy, bo wielka moc w złych rękach i tak dalej. Jeśli są jacyś oporni, zapewne schronili się na Berraum. Wkrótce i tam dojdziemy. Trzeba zarekwirować więcej rumu.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Z raportów jen. KamFajansa:

1 lipca

Wszystko jest gotowe. W nocy rozpoczniemy niespodziewany desant połączony z uderzeniem na Berraum z kilku kierunków. Wprawdzie każdy z oddziałów będzie mniejszy, ale będzie ich więcej. Jeśli się uda, to to opiję. Jeśli się nie uda, wtedy chyba się zachleję.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Potężna fala zmiotła połowę okrętów otaczających kotłujący się kawałek wody. Zabulgotało i rozległ się nieludzki ryk. Bestia wyłoniła się z oceanu, tworząc gigantyczne tsunami. Pięć kolejnych statków błyskawicznie poszło na dno. Straszliwy sześćdziesięciometrowy kształt olbrzymiej sylwetki Saboto górował nad KSS Szmelc. Kapitan Bulgotow chwycił za krótkofalówkę i wykrzyczał do niej: - Atakują nas! Teraz tylko ogromny Pływako może nas uratować! - W tym momencie stwór obrócił się i...

 

Paf! Paf! Odgłosy strzałów stały się na tyle głośne, że nawet przyzwyczajony do nich od pokoleń jenerał KamFajans nie mógł niestety dłużej czytać nowej powieści "Saboto kontra Pływako". A szkoda, bo zdobyła ona swego czasu wszystkie nagrody w konkursie literackim Partii Kapitalistów - Rewolucjonistów. Co z tego, że był on ustawiony.

W każdym razie obecnie grupa dzielnych kiryjskich legionistów pod bezpośrednim dowództwem jenerała toczyła gorączkową walkę z niedobitkami sił przeciwnika na wyspie Berraum. Jenerał KamFajans niezwłocznie podbiegł na pierwszą linię frontu (dla ścisłości, była tylko jedna linia frontu) i ujrzał żołnierzy gorączkowo ostrzeliwujących ukrytego w pobliskim lasku wroga. Trwało to już zbyt długo. - Bombardować! Wykorzystajcie wszystkie granaty! - zakrzyknął. - Naraz! - dodał. To mówiąc, chwycił leżące obok pudło z granatami, wyjął z jednego zawleczkę i cisnął w stronę wroga. Rozległ się huk. Chwilę później dzielni potomkowie wojowników Kirymu wbiegali już do lasu nieniepokojeni przez wroga.

- No, tyle wersja oficjalna - mruknął zadowolony KamFajans, kończąc pisanie raportu na staroświeckiej, za to przenośnej, maszynie do pisania. Następnie wyszedł ze swojego namiotu i zobaczył górującą, odcinającą się w ciemności od panoramy wyspy, flagę Państwa Kościelnego Kirymu na maszcie osadzonym na placu Berraum. - A więc cały Archipelag Rubijski zdobyty - stwierdził  - Ciekawe, co dalej. Może Wschód? Broskwa jest chyba urokliwa o tej porze roku - powiedział cicho, zamyślony.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Krótko przed godziną 20 drogą radiową nadano komunikat, który sprawił, że jenerał KamFajans znowu nie skończył wertowania pierwszego rozdziału "Saboto kontra Pływako". Dwa razy prosił o potwierdzenie, ale sprawa była jasna.  Przywołał do siebie przybocznego Hansa Naparzajewa i stwierdził: - Trzeba szykować "Rybę" i "Raban". Podzielimy siły, na miejscu zostaną tylko te niezbędne. Musimy zażegnać pewien międzynarodowy kryzys i czeka nas długa wyprawa.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

- Jasny Gibson! - zakrzyknął z wrażenia adiutant jenerała KamFajansa, Jeremisław Borzeszko von Muu-Asfgjyj h. Firanka, otrzymując transmisję radiową od samego jenerała. Dopiero co powierzył mu pieczę nad siłami Legionu na Rubie, a teraz wzywa go do pozostawienia jedynie paru ludzi na wyspach i przedostania się liniami lotniczymi do Edelweiss?

- I Fatima nigdy dziewica... - dokończył jego kolega po fachu, niezwykle obeznany w sarmackiej popkulturze Hieronim V. Oxima z krzywym uśmiechem - A więc Kraj Szarotki, jo? Żona zawsze chciała tam pojechać na wakacje, no cóż - tu zasępił się patrząc w dal, prawdopodobnie wspominając ś.p. Panią Oxima, która poległa w czasie Brodryjskiej Wojny Domowej, złomując wcześniej jedenaście czołgów gołymi rękami.

Mimo wszystko, rozkaz zaczął być dokładnie wypełniany - dwudziestu analityków i doradców wojskowych z wieloletnim doświadczeniem nabytym w wszelakich nordackich wojnach szybko się spakowało, i pod przewodnictwem Borzeszko przedostali się do najbliższego lotniska, mając na uwadzę żeby "pożyczyć" odpowiednio stary, przedwojenny samolot, tak, żeby przekraczając przestrzeń powietrzną Edelweiss nie zostali usunięci ze wszechświata na skutek paradoksu czasoprzestrzennego. Usadowili się wygodnie. Przed nimi był długi lot.


Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Ostatnie zdarzenia za Murem wzbudziły uzasadnione obawy Legionu Kiriów. Bo jak to tak? "Północniacy" zamiast z nami męczą ptaki? Czy doprawdy swoją obawę przed konfrontacją z potęgą Kirymu chcą wyładować na tych biednych istotach? Co to, to nie! Z tego też powodu rozniosła się wieść o tym, iż należy zorganizować Krucjatę Proptasią. Nic nie zostało jeszcze przesądzone, jednak wśród stacjonującej w Marsylii części Legionu powstały koncepcje komitetów, które - wzorem niegdysiejszego KOM-PUTER-a przy okazji Krucjaty Antykomarowej - miałyby nadzorować przebieg takowej walki w ochronie ptasich przyjaciół Kirymu. Miałyby się nazywać KLOP (Komitety Ludowe Ochrony Ptaków) bądź OKOP (Ochotnicze Komisje Obrony Ptactwa). Są nawet przypadki spontanicznego i wcale niewymuszonego poparcia cywilnego wobec takiej inicjatywy pod hasłem "Z KLOPu do OKOPu". Co dalej? Czas pokaże.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Ostatnia salwa wybrzmiała w powietrzu. Gigantyczne monstrum zachwiało się, wydobywając z siebie potężny ryk. Bosman E. Olia wiedział, że ma tylko jedną szansę. Wymierzył i wystrzelił. Trafienie było celne. Ogromny Saboto nie zraził się tym jednak! Co więcej, zwrócił swoją uwagę na statek, a wtedy...

- Jenerale! Jenerale! -

Do gabinetu KamFajansa w rawańskim ratuszu wbiegł Hans Naparzajew. Zupełnie odciągnęło go to od lektury końcówki "Saboto kontra Pływako 2: Jednak Pływako".

Jenerał westchnął.

- Meldujcie, Naparzajew.

- Jenerale, artylerzyści pytają, co zrobić z tym działem na złom, które zbudowali.

- Niech sobie z niego postrzelają w wodę, przecież nigdzie to nie doleci -

Stwierdził KamFajans i wrócił do lektury książki.

- Tylko niech napiszą na tych pociskach z odpadów "E. Olia pozdrawia" -

Dodał ze śmiechem do wychodzącego już prawie Naparzajewa.

Jakiś czas później w sprowadzanych ze wschodu gazetach piszą, że Sarmację zaatakowali jacyś wyspiarscy terroryści. No cóż, widać cały ten złom gdzieś jednak doleciał.

No, ale czas też leciał i pojawiał się marazm. Zero marszów na Broskwę, czegokolwiek, do czego możnaby ruszyć Legion.  Gorzej, jakiś polityk wymyślił jakąś deeskalację w stosunkach z Voxlandem i teraz niejeden legionista trafił ze straży Świętego Muru na Archipelag Rubijski. Nie żeby narzekali. Wreszcie pojawiło się wezwanie, sygnał. KamFajans trzymał go właśnie w rękach. Czytał go kolejny raz. Proklamacja Protektoratu Wyrtlandia. Wiedział już, co należy zrobić. W końcu wyspy się nie buntują, można ruszać.

Ale nie chciał ponownie rekwirować kutrów miejscowym rybakom. To byłaby przesada. Chyba. Już wcześniej nakazał zatem skontaktować się z Kirymem i poprosić o dostarczenie im transportu. Teraz czekał na odpowiedź. Jakiś czas potem do gabinetu wbiegł radiotelegrafista:

- Jenerale! Kirym nadaje, że kutrów nie ma. Zabrali jacyś ludzie, by płynąć na małpy. -

- Jakie znowu małpy? -

Tu KamFajans był trochę zbity z tropu. Po chwili milczenia zapalił fajkę, wyszedł na zewnątrz, po czym wezwał Naparzajewa i stwierdził:

- A zatem nie ma wyboru. Pora pożyczyć łodzie od rybaków...

Obrazek

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Z raportów jen. KamFajansa:

24 lutego, godz. 1:10 czasu voxlandzkiego

 

Płyniemy. Trzeba było kilku kutrów, ale było warto. Na potrzeby operacji jeden okręt otrzymał miano "Pani Oxima" (dla upamiętnienia ś.p. małżonki Hieronima V. Oximy), drugi "Saboto" (bo tak), trzeci "Pływako", przy czwartym skończyły się, kurde, nazwy, więc ochrzciliśmy go butelką betonówki (ale nadpitą), nadając mu miano "Zdobywca Edelweiss". Do tego jeszcze sprawdzone już "Ryba" i "Raban". Część umiarkowanie uzbrojona, za to naładowana naszą betonówką i rubujskim rumem. Za niedługo powinniśmy dotrzeć do celu, a przynajmniej tak twierdzi nasz naczelny kartograf,  Bæbétžki (znaczy Bajbżetziki albo Babetzki). To jest jakaś wyspa w archipelagu jakiś wysp koło większej wyspy. No, pora zachlać.


 

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Formowanie Legionu Kiriów

Post autor: August de la Sparasan »

Z raportów jen. KamFajansa:

27 lutego, godz. 1:13 czasu voxlandzkiego

Wreszcie dotarliśmy. Zasoby pryncypałków zostały zużyte w stopniu wyższym niż zakładany z powodu wydłużonej podróży. W ramach testu, czy przy brzegu nie ma min, pierwszy ze statku zszedł naczelny kartograf. On już wie, za co.

Min nie było, ale i tam jest zimno. Po dokonaniu desantu na pusty brzeg zużyliśmy część betonówki i rumu (ale nie za wielką) oraz pewną ilość okolicznych drzew (tu już była ona liczbą męczącą) na ogniska. Potem wbijaliśmy flagę Kirymu, niech stoi. Warty wyznaczone. Poza nami na chwilę obecną nikogo. Z przyczyn technicznych ląd ten, wysunięty najbardziej na zachód z archipelagu Wurstandów, ochrzciłem mianem Wyspy Cesarskiej, ale szerszy obszar uzyska miano Nowej Amatorii, jak już go zdobędziemy. Ludności lokalnej ani śladu, ciężko więc ocenić ich zamiary i stopień technologicznego zaawansowania. Możliwe, że planują zasadzkę. Oby nie, bo dobrze Wreszcie odpocząć w miejscu, które się nie buja. Potem, jeśli nic się nie zmieni, spróbujemy posunąć się w głąb lądu, naturalnie zostawiając załogi kutrów przy statkach.


 
Ostatnio zmieniony 27 lut 2026, 0:32 przez August de la Sparasan, łącznie zmieniany 1 raz.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


ODPOWIEDZ

Wróć do „Łupieżcza Armia Kirymu”