Robert Drenin pisze: 14 gru 2023, 18:54To teraz jeszcze to: (i domyślam się, że tutaj jest też stolica Insulii? A przynajmniej tam była stolica Insulii?)
Panie, co to za granice... Da się to zmienić?
[attachment=0]VIP-1755-04DOC1VOL.png[/attachment]/monthly_2023_12/VIP-1755-04DOC1VOL.png.4c0855f190be8f3742e4c53fb56a9217.png" src="/applications/core/interface/js/spacer.png">[attachment=1]VIP-2018-04DOC1VOL.png[/attachment]/monthly_2023_12/VIP-2018-04DOC1VOL.png.622fea0b4ac20ab1238dad9cd4812b6a.png" src="/applications/core/interface/js/spacer.png">
Bardzo ważne jest, aby z Doctriny wyodrębnić Brandię - czyli ten teren na północnym-wschodzie. Aby prowincja nie była za mała, to można ją scalić z ardemską częscią wyspy - tak się złożyło, że Ardemia była w posiadaniu prawie tych samych terytoriów, które historycznie tworzą krainę Brandii.
Nie widzę też powodu tak mocno rozdrabniać tak małej wyspy na tak wiele states. Proponuję inny podział, który jest wierny historii i zmniejsza liczbę states o 1.
[attachment=2]hoi4_insulina.png[/attachment]/monthly_2023_12/hoi4_insulina.png.06e975529b7616d06820cdf9fcdda6ca.png" src="/applications/core/interface/js/spacer.png">
Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.