Porwanie samolotu

Miejsce spotkań mieszkańców federacji. Arkadiusz gwarantuje smaczność trunków.
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Porwanie samolotu

Post autor: Andrzej Ordyński »

Dzisiaj, w godzinach przedpołudniowych, niebo nad Nordatą stało się teatrem wstrząsających wydarzeń. Prywatny samolot został przechwycony przez grupę nieznanych sprawców powiązanych z Komitetem Obrony Przed Totalitaryzmem. Na pokładzie znajdowały się cztery znane działaczki kulturalne mniejszości suderlandzkiej — Jessica, Marta, Anna i Linda.

Według źródeł zbliżonych do służb bezpieczeństwa, porywacze przejęli kontrolę nad maszyną kilkanaście minut po starcie, kierując ją w nieznanym kierunku. W przesłanym do mediów nagraniu wideo, zamaskowany mężczyzna w imieniu Komitetu domaga się od prezydenta Harlina natychmiastowego „cofnięcia ujemnych punktów social credits” przyznanych pokojowym opozycjonistom. Podkreśla, że „każda godzina zwłoki będzie miała konsekwencje”.

Wojsko i policja utrzymują ścisłą blokadę informacyjną, a kanały lotnicze pełne są plotek o porwaniu. W kuluarach mówi się, że Harlin znajduje się w trudnej sytuacji, odmowa grozi tragedią, która mogłaby pogrzebać jego już chwiejną popularność.
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

Czy do czwórcy świętej ofiar Harlina (Ewe, Burek, Kirianóo, Ordyński) mają dołączyć przemiłe panie Jessica, Marta, Anna i Linda? Wolałbym nie.


Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
Burek
Community Regular
Community Regular
Posty: 1327
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Burek »

Czy wiadomo jak dalej potoczyła się sytuacja? Dlaczego Prezydent i rząd nie reagują?
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Andrzej Ordyński »

Prezydent najwyraźniej nie jest zainteresowany losem czterech obywatelek, ani nie zamierza wycofać krzywdzących represji wobec pokojowej opozycji. 
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Burek
Community Regular
Community Regular
Posty: 1327
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Burek »

Hańba!
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada
Proficient
Proficient
Posty: 2984
Rejestracja: 28 sie 2021, 0:01

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

W sali operacyjnej panowała nerwowa cisza, przerywana jedynie trzaskiem przełączanych kanałów i szumem wentylatorów w konsolach. Na głównej ścianie radarowej pulsował samotny punkt — prywatny odrzutowiec, którego kurs od kilkunastu minut budził w sztabie alarm najwyższego stopnia.

[attachment=0]images.steamusercontent.jpg[/attachment]/monthly_2025_08/images.steamusercontent.jpg.a685822956dc8009ea91ca9de0efc1ec.jpg" src="/applications/core/interface/js/spacer.png" />


Głównodowodzący Zjednoczonych Sił stał wyprostowany, z dłońmi opartymi na krawędzi stołu. Jego twarz była twarda jak wykuta z granitu, oczy skupione na ekranie. Wiedział, że na pokładzie znajdują się cztery znane działaczki kulturalne oraz grupa uzbrojonych porywaczy powiązanych z Komitetem Obrony Przed Totalitaryzmem. Nie ważne kogo chcą chronić albo przed kim, dokonali on właśnie najbardziej okrutnego aktu terroru i działanie takie musi spotkać się ze zdecydowaną odpowiedzią.

Za jego plecami, na bocznych monitorach, widać było obrazy z kamer lotniczych: już dwa myśliwce przechwytujące Sił Powietrznych Zjednoczonych Sił oderwały się od pasa startowego i wznosiły się w kierunku celu, przyspieszając do prędkości naddźwiękowej.

Dowódca skinął głową oficerowi łączności. Chwilę później jego głos, zimny i nieugięty, popłynął przez wszystkie otwarte kanały komunikacji:

Tu Głównodowodzący Zjednoczonych Sił. Wysłuchajcie uważnie: negocjacje mogą rozpocząć się wyłącznie po wylądowaniu samolotu na wyznaczonym lotnisku w Kiranopolu, pod pełną kontrolą naszych jednostek.

Jeśli odmówicie wykonania tego polecenia i kontynuować będziecie swoje działania, w celu ochrony życia naszych obywateli na ziemi, zostanie wydany rozkaz zestrzelenia maszyny. Myśliwce już są w powietrzu. Macie ostatnią szansę, by zakończyć ten lot żywymi.


 

W sztabie nie padło ani jedno zbędne słowo. Wszyscy obserwowali ekran, na którym cel zbliżał się do niewidocznej, ale nieprzekraczalnej linii — granicy cierpliwości Zjednoczonych Sił.
  


 




 


Obrazek


AFdeEspada@nordnet.fn


 
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Andrzej Ordyński »

Atmosfera coraz bardziej gęstniała. Początkowo wszyscy byli przekonani, że to Komitet Obrony Przed Totalitaryzmem przejął kontrolę nad maszyną. Jednak wraz z upływem czasu prawda zaczęła wyłaniać się zza maski propagandowych oświadczeń. To nie żadni tajemniczy bojownicy, a same działaczki suderlandzkie — Jessica, Marta, Anna i Linda — zorganizowały całe porwanie.

Ich celem nie był chaos ani ślepa przemoc, lecz desperacka próba zwrócenia uwagi opinii publicznej na dramatyczne położenie mniejszości narodowych w Federacji Nordackiej. W nagraniu, które pierwotnie przedstawiono jako ultimatum Komitetu, w rzeczywistości one same odczytywały przygotowany manifest, który był tylko zasłoną dymną dla dążeń do uzyskania środków na działalność. 

Kiedy jednak przez otwarty kanał dotarły do nich słowa Głównodowodzącego, groźne i zimne jak stal, iluzja ich akcji pękła. Widok myśliwców sunących po niebie jak drapieżniki nie pozostawiał złudzeń — nie uda im się osiągnąć celu. 

Jessica spojrzała na towarzyszki, a w jej głosie zabrzmiała mieszanina determinacji i rezygnacji:

— Lądujemy. Jeszcze możemy mówić własnym głosem, ale musimy przeżyć, by ktokolwiek nas wysłuchał.

Kilka minut później odrzutowiec, eskortowany przez dwa myśliwce, skierował nos ku pasowi startowemu lotniska w Kiranopolu. W sztabie rozległo się ciche westchnienie ulgi, ale nikt nie miał wątpliwości: prawdziwe starcie dopiero się zaczynało — na salach sądowych, w mediach i na ulicach, gdzie echo tego desperackiego czynu na długo pozostanie w pamięci obywateli.
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
Bolesław Kirianóo von Hohenburg
Rising Star
Rising Star
Posty: 2553
Rejestracja: 05 gru 2021, 13:05

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Bolesław Kirianóo von Hohenburg »

Mają chociaż golonkę po tajsku?


Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan

w Winkulii jako Mikołaj III




"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"


 
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński
Collaborator
Collaborator
Posty: 937
Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10

Re: Porwanie samolotu

Post autor: Andrzej Ordyński »

Bolesław Kirianóo von Hohenburg pisze: 20 sie 2025, 12:43Mają chociaż golonkę po tajsku?


Mam nadzieję, że to nie będzie ostatni posiłek suderlandzkich aktywistek przed egzekucją w kazamatach więzienia wojskowego. 😭
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej
Awatar użytkownika
August de la Sparasan
Collaborator
Collaborator
Posty: 1133
Rejestracja: 23 lis 2021, 18:51

Re: Porwanie samolotu

Post autor: August de la Sparasan »

W odległości na tyle dużej, aby huk nie był aż tak ogłuszający (choć nadal trudny do zniesienia) lądował błyszczący odrzutowiec. Gdzieś w chmurach "czuwały" nad nim dwa myśliwce. August de la Sparasan z Komitetu Wyborczego "Inna Nordata" stał i ze spokojem czekał na płycie lotniska, dopalając kiriańskiego pryncypałka (jak wygramy wybory, będą fundowane każdemu obywatelowi, co na nas głosował. No dobra, może nie). Uznał, że jako weteran paru nordackich konfliktów może się przydać w rozwiązaniu tej konfliktowej sytuacji, choć teraz zastanawiał się, czy nie przybył odrobinę zbyt późno. Dziwił się też, że jeszcze nie ma tu gapiów i prasy. Ale pewnie będą. Powoli skierował się w stronę migoczącego w słońcu kadłuba ledwo co postanowionego na rozgrzanym kirianopolskim lądowisku.

NordNET:


augustdelasparasan@nordnet.fn



 


Discord:


August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022


 


ODPOWIEDZ

Wróć do „Herbaciarnia "U Arkadiusza"”