Neomandarynat
- Andrzej Ordyński
- Collaborator
- Posty: 937
- Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10
Neomandarynat
Ostatnimi czasy trochę w Keisarnoudzie, a zdecydowanie więcej na kanałach niepublicznych, dyskutowaliśmy o wprowadzeniu w Imperium Nandyjskim oryginalnego systemu społecznego. Doszliśmy do wniosku, że wprowadzenie tytułów szlacheckich z kręgu zachodnioeuropejskiego, przetłumaczonych jedynie na nandyjski, nas nie zadowala. Byłoby to wtórne kopiowanie systemu istniejącego w niemal wszystkich mikronacyjnych monarchiach.
Co w zamian? W naszych dyskusjach pojawiły się następujące inspiracje: mandarynat, tabela rang, Organizacja Polityczna Narodu i system social credits. Wszystkie tego inspiracje mają pewne punkty wspólne: hierarchiczny system społeczny, możliwość awansu za zasługi i lojalność, motywowanie obywateli do wytężonej pracy.
Imperium Nandyjskie jest w tej komfortowej sytuacji, że praktycznie nie występuje u nas jeszcze system tytułów szlacheckich, a odznaczenia istnieją tylko szczątkowo. Możemy wszystko zaprojektować od nowa, od razu w formie holistycznego systemu.
Jak ja to widzę? Dla przejrzystości wypiszę swoje postulaty w punktach, żeby Współobywatele mogli łatwiej z nimi dyskutować.
1. Stworzenie dziesięciostopniowej tabeli rang - stopnie wojskowe, urzędnicze, naukowe, być może także duchowne, byłyby ze sobą zsynchronizowane i stanowiłyby całość.
2. Awanse pomiędzy rangami wymagałyby zebrania wystarczającej liczby punktów społecznych. W jaki sposób? Każde odznaczenie wiązałoby się z uzyskaniem określonej liczby punktów. Pełnienie ważnych stanowisk (przez całą kadencję) wiązałoby się z uzyskaniem danej liczby punktów. Do tego można przeliczać aktywność na forum na punkty.
3. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z określonymi uprawnieniami honorowymi, np. prawem do noszenia strojów danego koloru na obradach Keisarnoudu. Do tego moglibyśmy stworzyć wizualne oznaki przynależności do rangi, które umieszczalibyśmy sobie w profilach.
4. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z prawem do uzyskania lenna wewnętrznego o określonej wielkości i stopniu autonomii.
5. Punkty przyznawane byłyby także nie-obywatelom, ale uzyskanie rangi następowałoby dopiero w chwili uzyskania obywatelstwa.
Oczywiście może pojawić się teraz zarzut, że jest nas zbyt niewielu, aby bawić się w taki system społeczny - ale z drugiej strony, może to być fajna zabawa. Jak fajnie to opracujemy, to być może ludzie z zewnątrz też się zainteresują i dołączą do zabawy.
Co w zamian? W naszych dyskusjach pojawiły się następujące inspiracje: mandarynat, tabela rang, Organizacja Polityczna Narodu i system social credits. Wszystkie tego inspiracje mają pewne punkty wspólne: hierarchiczny system społeczny, możliwość awansu za zasługi i lojalność, motywowanie obywateli do wytężonej pracy.
Imperium Nandyjskie jest w tej komfortowej sytuacji, że praktycznie nie występuje u nas jeszcze system tytułów szlacheckich, a odznaczenia istnieją tylko szczątkowo. Możemy wszystko zaprojektować od nowa, od razu w formie holistycznego systemu.
Jak ja to widzę? Dla przejrzystości wypiszę swoje postulaty w punktach, żeby Współobywatele mogli łatwiej z nimi dyskutować.
1. Stworzenie dziesięciostopniowej tabeli rang - stopnie wojskowe, urzędnicze, naukowe, być może także duchowne, byłyby ze sobą zsynchronizowane i stanowiłyby całość.
2. Awanse pomiędzy rangami wymagałyby zebrania wystarczającej liczby punktów społecznych. W jaki sposób? Każde odznaczenie wiązałoby się z uzyskaniem określonej liczby punktów. Pełnienie ważnych stanowisk (przez całą kadencję) wiązałoby się z uzyskaniem danej liczby punktów. Do tego można przeliczać aktywność na forum na punkty.
3. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z określonymi uprawnieniami honorowymi, np. prawem do noszenia strojów danego koloru na obradach Keisarnoudu. Do tego moglibyśmy stworzyć wizualne oznaki przynależności do rangi, które umieszczalibyśmy sobie w profilach.
4. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z prawem do uzyskania lenna wewnętrznego o określonej wielkości i stopniu autonomii.
5. Punkty przyznawane byłyby także nie-obywatelom, ale uzyskanie rangi następowałoby dopiero w chwili uzyskania obywatelstwa.
Oczywiście może pojawić się teraz zarzut, że jest nas zbyt niewielu, aby bawić się w taki system społeczny - ale z drugiej strony, może to być fajna zabawa. Jak fajnie to opracujemy, to być może ludzie z zewnątrz też się zainteresują i dołączą do zabawy.
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Premier II Federacji Nordackiej
Premier II Federacji Nordackiej
- Markus Wettin
- Contributor
- Posty: 273
- Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32
Re: Neomandarynat
Uważam, że to bardzo ciekawa koncepcja. Na swój sposób faktycznie jesteśmy "czyści systemowo", więc aż się prosi, aby stworzyć coś własnego, a nie zrzynać z reala. Szczególnie podoba mi się, że awanse byłyby zależne od aktywności, a nie od samego “bycia od dawna”. To może naprawdę fajnie wpłynąć na klimat obrad Keisarnoudu i całego Nan Di. A to, że jest nas mało, paradoksalnie działa na plus - łatwiej przetestować system i dopracować go tak, by potem przyciągnął nowych ludzi.
(-) Maarik Vettari
- Andrzej Ordyński
- Collaborator
- Posty: 937
- Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10
Re: Neomandarynat
Jak już przy tym wątku jesteśmy - czy chcielibyśmy, żeby punkty się jakoś niwelowały z biegiem czasu? Na przykład co miesiąc odejmowany byłby wszystkim jeden punkt, więc gdyby kogoś rok lub dwa nie było, to spadałby w tabeli.
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Premier II Federacji Nordackiej
Premier II Federacji Nordackiej
- Markus Wettin
- Contributor
- Posty: 273
- Rejestracja: 20 lut 2025, 9:32
Re: Neomandarynat
Myślę, że delikatne spadanie punktów mogłoby mieć sens, ale w rozsądnych granicach. Jeśli idziemy w tę stronę, to trzeba być konsekwentnym. Ważne tylko, żeby nie karać ludzi za krótkie przerwy, więc miesięczny drobny ubytek wydaje się wystarczający. Chodzi mi głównie o to, aby się nie stresować niepotrzebnie.
(-) Maarik Vettari
- Peetri Romanaav
- Community Regular
- Posty: 1308
- Rejestracja: 02 lis 2021, 19:41
Re: Neomandarynat
Panowie, bardzo zacny pomysł! Podoba mi się całe to rozwiązanie, ale jak to widzicie dokładnie jeżeli chodzi o tę "tabelę rang". Mielibyśmy szlachtę niższego i wyższego szczebla jak to funkcjonowało np. w Imperium Rosyjskim?
Tj. Najniższym stopniem np. w rangach wojskowych byłby Fahner (tj. Chorąży) i odpowiadałby np. Urzędnik, odpowiednik dworski "Dworzanin" i moglibyśmy ustalić, że zwracamy się do takiej osoby "Szanownie Urodzony", ba! Moglibyśmy to zrobić nawet bardziej w nandyjski sposób i w naszym języku stosować między sobą takie zwroty grzecznościowe. Jeżeli jednak chodzi o obcych pisali byśmy do nich w języku wspólnym.
Cała idea bardzo mi się podoba. Tylko w kwestii Armii postawił bym raczej na to, że obcokrajowcy nie mogą od tak "nabijać" sobie punktów i trzeba byłoby przygotować całą tabelę punktów i w konkretnej kategorii można byłoby zdobywać punkty do awansu społecznego. Tutaj też warto to zrobić tak jak miało to miejsce w Bialenii. No i potem kwestia pojawi się rodziny Imperialnej (chociaż o to nie ma co się martwić bo syna już nie mam XD). Mamy ogromne pole do popisu.
Swoją drogą jak przy tym stoimy warto też wymyśleć czasowe tytuły tj. jak zwracać się do Çensianga, czy do Imperatora. Fajny wątek i dużo merytorycznej pracy może z tego wyjść.
Tj. Najniższym stopniem np. w rangach wojskowych byłby Fahner (tj. Chorąży) i odpowiadałby np. Urzędnik, odpowiednik dworski "Dworzanin" i moglibyśmy ustalić, że zwracamy się do takiej osoby "Szanownie Urodzony", ba! Moglibyśmy to zrobić nawet bardziej w nandyjski sposób i w naszym języku stosować między sobą takie zwroty grzecznościowe. Jeżeli jednak chodzi o obcych pisali byśmy do nich w języku wspólnym.
Cała idea bardzo mi się podoba. Tylko w kwestii Armii postawił bym raczej na to, że obcokrajowcy nie mogą od tak "nabijać" sobie punktów i trzeba byłoby przygotować całą tabelę punktów i w konkretnej kategorii można byłoby zdobywać punkty do awansu społecznego. Tutaj też warto to zrobić tak jak miało to miejsce w Bialenii. No i potem kwestia pojawi się rodziny Imperialnej (chociaż o to nie ma co się martwić bo syna już nie mam XD). Mamy ogromne pole do popisu.
Swoją drogą jak przy tym stoimy warto też wymyśleć czasowe tytuły tj. jak zwracać się do Çensianga, czy do Imperatora. Fajny wątek i dużo merytorycznej pracy może z tego wyjść.
Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
p.romanoff@meil.nan
- Borys Zamycki
- Apprentice
- Posty: 177
- Rejestracja: 26 lis 2023, 22:17
Re: Neomandarynat
Jestem za wdrożeniem "mandarynatu nandyjskiego" w naszym kraju. Poza wprowadzeniem pewnej hierarchii społecznej, system ten mógłby również stać się ważnym, unikalnym elementem kultury nandyjskiej, w tym kultury języka - jak zauważył Piotr.
Odniosę się bardziej szczegółowo do wybranych propozycji:
Moglibyśmy faktycznie przyjąć "podwójny" system uzyskiwania punktów. Z jednej strony, punkty byłyby przyznawane za odznaczenia, pełnione stanowiska itp. - w liczbie z góry ustalonej. Z drugiej strony, Imperator co jakiś czas (np. z okazji uroczystości) przyznawałby punkty za te rodzaje działalności, które nie wiążą się z pełnieniem stanowisk czy uzyskiwaniem odznaczeń, ale zasługują, w ocenie Imperatora, na nagrodzenie - np. kultura, gospodarka itp.
Tak - można dodatkowo rozważyć, by za osiągnięcie jakiegoś wysokiego stopnia w tabeli rang, obywatel miał prawo do drugiego lenna wewnętrznego.
Jak najbardziej jestem za.
Mogłoby to również obejmować sytuacje, kiedy dany obywatel stracił obywatelstwo, np. po zrzeczeniu się lub wskutek nieaktywności. Jego punkty zachowywałyby się (z czasem ich liczba by ubywała - patrz niżej), a gdyby kiedyś wrócił do Nan Di i zechciał znowu nabyć obywatelstwo, nie zaczynałby od zera, a miałby już na swoim koncie jakieś punkty.
Proponuję ubytek punktów co miesiąc, ale tylko u tych obywateli, którzy nie wykazali się w danym miesiącu żadną aktywnością lub ich aktywność była niższa niż jakieś odgórnie określone minimum. Możemy również przyjąć zasadę, że u obcokrajowców, ubytek jest nieco szybszy.
Czy ja wiem? Gdyby znalazł się obcokrajowiec, który robiłby bardzo dobrą robotę w nandyjskiej armii, to jak najbardziej zasługiwałby w mojej ocenie na punkty. Te punkty i tak nie dawałyby mu żadnych przywilejów, dopóki by nie dostał obywatelstwa.
W mikro, instytucja rodziny jest dużo bardziej krucha niż w realu. Teraz masz 1 syna, rok później masz 3 synów, a za kolejny rok - żadnego. Dlatego myślę, że bycie rodziną Imperatora nie powinno mieć w ogóle wpływu na pozycję w tabeli rang, a co najwyżej na pozycję w kolejce do tronu.
Odniosę się bardziej szczegółowo do wybranych propozycji:
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:192. Awanse pomiędzy rangami wymagałyby zebrania wystarczającej liczby punktów społecznych. W jaki sposób? Każde odznaczenie wiązałoby się z uzyskaniem określonej liczby punktów. Pełnienie ważnych stanowisk (przez całą kadencję) wiązałoby się z uzyskaniem danej liczby punktów. Do tego można przeliczać aktywność na forum na punkty.
Moglibyśmy faktycznie przyjąć "podwójny" system uzyskiwania punktów. Z jednej strony, punkty byłyby przyznawane za odznaczenia, pełnione stanowiska itp. - w liczbie z góry ustalonej. Z drugiej strony, Imperator co jakiś czas (np. z okazji uroczystości) przyznawałby punkty za te rodzaje działalności, które nie wiążą się z pełnieniem stanowisk czy uzyskiwaniem odznaczeń, ale zasługują, w ocenie Imperatora, na nagrodzenie - np. kultura, gospodarka itp.
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:194. Posiadanie danej rangi wiązałoby się z prawem do uzyskania lenna wewnętrznego o określonej wielkości i stopniu autonomii.
Tak - można dodatkowo rozważyć, by za osiągnięcie jakiegoś wysokiego stopnia w tabeli rang, obywatel miał prawo do drugiego lenna wewnętrznego.
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:195. Punkty przyznawane byłyby także nie-obywatelom, ale uzyskanie rangi następowałoby dopiero w chwili uzyskania obywatelstwa.
Jak najbardziej jestem za.
Mogłoby to również obejmować sytuacje, kiedy dany obywatel stracił obywatelstwo, np. po zrzeczeniu się lub wskutek nieaktywności. Jego punkty zachowywałyby się (z czasem ich liczba by ubywała - patrz niżej), a gdyby kiedyś wrócił do Nan Di i zechciał znowu nabyć obywatelstwo, nie zaczynałby od zera, a miałby już na swoim koncie jakieś punkty.
Andrzej Ordyński pisze: 05 gru 2025, 22:36Jak już przy tym wątku jesteśmy - czy chcielibyśmy, żeby punkty się jakoś niwelowały z biegiem czasu? Na przykład co miesiąc odejmowany byłby wszystkim jeden punkt, więc gdyby kogoś rok lub dwa nie było, to spadałby w tabeli.
Markus Wettin pisze: 05 gru 2025, 22:50Myślę, że delikatne spadanie punktów mogłoby mieć sens, ale w rozsądnych granicach. Jeśli idziemy w tę stronę, to trzeba być konsekwentnym. Ważne tylko, żeby nie karać ludzi za krótkie przerwy, więc miesięczny drobny ubytek wydaje się wystarczający. Chodzi mi głównie o to, aby się nie stresować niepotrzebnie.
Proponuję ubytek punktów co miesiąc, ale tylko u tych obywateli, którzy nie wykazali się w danym miesiącu żadną aktywnością lub ich aktywność była niższa niż jakieś odgórnie określone minimum. Możemy również przyjąć zasadę, że u obcokrajowców, ubytek jest nieco szybszy.
Peetri Romanaav pisze: 06 gru 2025, 12:18Tylko w kwestii Armii postawił bym raczej na to, że obcokrajowcy nie mogą od tak "nabijać" sobie punktów i trzeba byłoby przygotować całą tabelę punktów i w konkretnej kategorii można byłoby zdobywać punkty do awansu społecznego.
Czy ja wiem? Gdyby znalazł się obcokrajowiec, który robiłby bardzo dobrą robotę w nandyjskiej armii, to jak najbardziej zasługiwałby w mojej ocenie na punkty. Te punkty i tak nie dawałyby mu żadnych przywilejów, dopóki by nie dostał obywatelstwa.
Peetri Romanaav pisze: 06 gru 2025, 12:18No i potem kwestia pojawi się rodziny Imperialnej (chociaż o to nie ma co się martwić bo syna już nie mam XD). Mamy ogromne pole do popisu.
W mikro, instytucja rodziny jest dużo bardziej krucha niż w realu. Teraz masz 1 syna, rok później masz 3 synów, a za kolejny rok - żadnego. Dlatego myślę, że bycie rodziną Imperatora nie powinno mieć w ogóle wpływu na pozycję w tabeli rang, a co najwyżej na pozycję w kolejce do tronu.
(-) Borys Zamycki (nan. Voris Zamyckud)
Baron Hipșangu (Nan Di)
Gubernator Arctiq
Kiedyś znany jako Mikołaj Patryk Dostojewski
Piszesz coś po nandyjsku i chcesz użyć nandyjskich znaków? Przekopiuj je z mojej sygnatury!
C̦ c̦ | Ș ș | Z̦ z̦ | Ū ū

Baron Hipșangu (Nan Di)
Gubernator Arctiq
Kiedyś znany jako Mikołaj Patryk Dostojewski
Piszesz coś po nandyjsku i chcesz użyć nandyjskich znaków? Przekopiuj je z mojej sygnatury!
C̦ c̦ | Ș ș | Z̦ z̦ | Ū ū
- Andrzej Ordyński
- Collaborator
- Posty: 937
- Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10
Re: Neomandarynat
Markus Wettin pisze: 05 gru 2025, 22:50Myślę, że delikatne spadanie punktów mogłoby mieć sens, ale w rozsądnych granicach. Jeśli idziemy w tę stronę, to trzeba być konsekwentnym. Ważne tylko, żeby nie karać ludzi za krótkie przerwy, więc miesięczny drobny ubytek wydaje się wystarczający. Chodzi mi głównie o to, aby się nie stresować niepotrzebnie.
Jasne, też myślałem o bardzo delikatnym i powolnym spadku punktów społecznych.
Peetri Romanaav pisze: 06 gru 2025, 12:18Panowie, bardzo zacny pomysł! Podoba mi się całe to rozwiązanie, ale jak to widzicie dokładnie jeżeli chodzi o tę "tabelę rang". Mielibyśmy szlachtę niższego i wyższego szczebla jak to funkcjonowało np. w Imperium Rosyjskim?
Można wprowadzić podział rang na jakieś dwie grupy, czemu nie.
Peetri Romanaav pisze: 06 gru 2025, 12:18i moglibyśmy ustalić, że zwracamy się do takiej osoby "Szanownie Urodzony", ba! Moglibyśmy to zrobić nawet bardziej w nandyjski sposób i w naszym języku stosować między sobą takie zwroty grzecznościowe. Jeżeli jednak chodzi o obcych pisali byśmy do nich w języku wspólnym.
Jak najbardziej, rozbudowana tytulatura nandyjska byłaby fajnym dodatkiem narracyjnym.
Borys Zamycki pisze: 06 gru 2025, 17:03Moglibyśmy faktycznie przyjąć "podwójny" system uzyskiwania punktów. Z jednej strony, punkty byłyby przyznawane za odznaczenia, pełnione stanowiska itp. - w liczbie z góry ustalonej. Z drugiej strony, Imperator co jakiś czas (np. z okazji uroczystości) przyznawałby punkty za te rodzaje działalności, które nie wiążą się z pełnieniem stanowisk czy uzyskiwaniem odznaczeń, ale zasługują, w ocenie Imperatora, na nagrodzenie - np. kultura, gospodarka itp.
Możliwość przyznawania ograniczonej, niewielkiej liczby punktów dałbym także Chengxiangowi (za zasługi w administracji), głównodowodzącemu armii i rektorowi uczelni państwowej.
Borys Zamycki pisze: 06 gru 2025, 17:03Proponuję ubytek punktów co miesiąc, ale tylko u tych obywateli, którzy nie wykazali się w danym miesiącu żadną aktywnością lub ich aktywność była niższa niż jakieś odgórnie określone minimum.
Pewnie, możemy tak przyjąć. Utrzymanie swoich punktów wymagałoby wypowiedzenia się na forum przynajmniej raz w miesiącu.
Borys Zamycki pisze: 06 gru 2025, 17:03W mikro, instytucja rodziny jest dużo bardziej krucha niż w realu. Teraz masz 1 syna, rok później masz 3 synów, a za kolejny rok - żadnego. Dlatego myślę, że bycie rodziną Imperatora nie powinno mieć w ogóle wpływu na pozycję w tabeli rang, a co najwyżej na pozycję w kolejce do tronu.
Zgadzam się. Tak samo nie tworzyłbym specjalnych rang dla byłych imperatorów (chociaż mam nadzieję, że takich nigdy nie będzie i obecny władca będzie nami władał dożywotnio). Mamy jednego Imperatora i starczy, reszta jest równa wobec prawa (w tym przypadku zasad systemu mandarynatu).
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Premier II Federacji Nordackiej
Premier II Federacji Nordackiej
- Peetri Romanaav
- Community Regular
- Posty: 1308
- Rejestracja: 02 lis 2021, 19:41
Re: Neomandarynat
Borys Zamycki pisze: 06 gru 2025, 17:03Czy ja wiem? Gdyby znalazł się obcokrajowiec, który robiłby bardzo dobrą robotę w nandyjskiej armii, to jak najbardziej zasługiwałby w mojej ocenie na punkty. Te punkty i tak nie dawałyby mu żadnych przywilejów, dopóki by nie dostał obywatelstwa.
Dlatego właśnie myślałem o równorzędnej tabeli rang, aby nie zdobywać punktów ze wszystkich dziedzin jednocześnie. Bo w armii wolałbym, aby stopnie zdobywali raczej nasi obywatele, niż mieć generalicję z obcych państw. No chyba, że idziemy w bardzo fajny system, taki jak był prawie przez całą nowożytność, że Oficer to Zawód/Profesja/Kariera, a nie powinność obrony Ojczyzny. Tylko, że w tym momencie rozjedzie nam się idea nacjonalizmu itd.. Można to ugryźć i chętnie podyskutuję na ten temat.
Może jakieś oddzielne traktowanie? Korpus Oficerów zagranicznych? Z jakimiś regulacjami typu wykluczenie ze zdobywania stopni generalskich.
Borys Zamycki pisze: 06 gru 2025, 17:03W mikro, instytucja rodziny jest dużo bardziej krucha niż w realu. Teraz masz 1 syna, rok później masz 3 synów, a za kolejny rok - żadnego. Dlatego myślę, że bycie rodziną Imperatora nie powinno mieć w ogóle wpływu na pozycję w tabeli rang, a co najwyżej na pozycję w kolejce do tronu.Andrzej Ordyński pisze: 06 gru 2025, 17:17Zgadzam się. Tak samo nie tworzyłbym specjalnych rang dla byłych imperatorów (chociaż mam nadzieję, że takich nigdy nie będzie i obecny władca będzie nami władał dożywotnio). Mamy jednego Imperatora i starczy, reszta jest równa wobec prawa (w tym przypadku zasad systemu mandarynatu).
Też mam nadzieję, że będę panował ile sił, a rodzina to bardzo niestabilna instytucja w Pollinie. Może po prostu będą dostawali dodatkowe tytuły, które pozwolę sobie zażartować - "Nie będą wpływały na pracę silnika".
Andrzej Ordyński pisze: 06 gru 2025, 17:17Możliwość przyznawania ograniczonej, niewielkiej liczby punktów dałbym także Chengxiangowi (za zasługi w administracji), głównodowodzącemu armii i rektorowi uczelni państwowej.
Właśnie dlatego myślałem na razie na podział administracja(cywilne)/armia/dwór (bo możemy mieć też ludzi pracujących na dworze).
Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
p.romanoff@meil.nan
- Peetri Romanaav
- Community Regular
- Posty: 1308
- Rejestracja: 02 lis 2021, 19:41
Re: Neomandarynat
Șirdakor - czyli nasze nazwa realowego mandarynatu. W naszym przypadku oznacza mniej więcej wiedzę + rozum, a w dodatku system/formę rządów. Dlaczego tak? Po prostu chciałbym jak najmniej czerpać z reala i robić jak najmniej kalek, bo dobrze wiemy, że był już jeden taki polityk na scenie Pollinu, który tworzył realowopodobne nazwy państw, a także prowadził specjalną operację klonującą.
Șirdin - mógłby nosić nazwę egzamin zdawany dla podniesienia rangi. Ewentualnie możemy to nazwać po prostu awansem społecznym dla naszej szlachy.
Tutaj moja propozycja na przykładzie rang wojskowych:
Taka moja propozycja. Ewentualnie można to rozszerzyć, albo zmniejszyć. Chociaż raczej do tego szlacheckie tytuły będzie trzeba dorzucić. Co sądzicie?
Șirdin - mógłby nosić nazwę egzamin zdawany dla podniesienia rangi. Ewentualnie możemy to nazwać po prostu awansem społecznym dla naszej szlachy.
Tutaj moja propozycja na przykładzie rang wojskowych:
- Feldemarsaler w górę - np. po rosyjsku Wasze Wysoczestwo
- Generaler Lejtnater w górę - np. Wasze Sijatelstwo
- Hohrittemejer tylko - Wasze Prevoschoditielstwo
- Uppmejer w górę - Wasze Wysokoprevoschoditielstwo
- Kapitan tylko - Wasze Wysokobłagarodie
- Upplejtnater w górę - Wasze Błagarodie
- Fahner w górę - Bez tytułu.
Taka moja propozycja. Ewentualnie można to rozszerzyć, albo zmniejszyć. Chociaż raczej do tego szlacheckie tytuły będzie trzeba dorzucić. Co sądzicie?
Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
p.romanoff@meil.nan
- Andrzej Ordyński
- Collaborator
- Posty: 937
- Rejestracja: 17 lut 2025, 18:10
Re: Neomandarynat
Planowaliśmy stworzyć tabelę dziesięciostopniową. Moja wstępna propozycja rang naukowych (tłumaczenie na nandyjski zostawiam specjalistom):
1. Bakałarz.
2. Magister.
3. Aspirant.
4. Kandydat nauk.
5. Doktor nauk.
6. Docent.
7. Profesor.
8. Korespondent akademii.
9. Akademik
10. Ideolog
1. Bakałarz.
2. Magister.
3. Aspirant.
4. Kandydat nauk.
5. Doktor nauk.
6. Docent.
7. Profesor.
8. Korespondent akademii.
9. Akademik
10. Ideolog
/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński
Premier II Federacji Nordackiej
Premier II Federacji Nordackiej
